`

Konfederacja nie pójdzie z PiS? "Mogą w 2027 zostawić ich na spalonym"

3 min. czytania
26.07.2025 15:13
Obserwuj nas na Google

Sojusz PiS-Konfederacja to realna perspektywa w kontekście najbliższych wyborów parlamentarnych? Zdaniem Sławomira Sierakowskiego nie jest to wykluczone, ale możliwe, że formacja Sławomira Mentzena zostawi partię Jarosława Kaczyńskiego "na spalonym" i poczeka na kolejne, przedterminowe wybory. - Konfederacja może wtedy skończyć np. z 30 proc., a PiS z 18. To bardzo prawdopodobne - ocenił socjolog, który był gościem w podcaście Radia ZET "Machina Władzy". 

Konfederacja PiS
fot. Jacek Slomion/REPORTER, JACEK DOMINSKI/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Konfederacja może odrzucić sojusz z PiS przy wysokim poparciu.
  • Co oznacza dla układu politycznego ewentualny brak koalicji PiS z Konfederacją.
  • Które partie mogą zyskać na przedterminowych wyborach według Sławomira Sierakowskiego.

Konfederacja pójdzie z PiS? Sierakowski komentuje

Konfederacja może utworzyć koalicję z PiS? Na to wskazuje większość ostatnich sondaży partyjnych, z których wynika, że gdyby teraz odbyły się wybory parlamentarne, to właśnie obydwie prawicowe formacje mogłyby stworzyć większość w Sejmie. Między ich przedstawicielami jednak iskrzy. Niedawno poseł Grzegorz Płaczek nazwał Jarosława Kaczyńskiego "politykiem groźnym dla Polski", który "zrobi wszystko, żeby Konfederacja nie stała się numerem 1 na prawicy". 

O zależnościach między PiS a Konfederacja mówił także w najnowszym odcinku podcastu Radia ZET "Machina Władzy" Sławomir Sierakowski. Zauważył, że choć tegoroczne wybory prezydenckie wygrał kandydat PiS, to ani ugrupowanie z Nowogrodzkiej, ani jego największy rywal, czy Koalicja Obywatelska, nie rozdawały tym razem kart. To stało się udziałem "nowej prawicy", czyli elektoratu Sławomira Mentzena i Grzegorza Brauna. 

Oglądaj

- Jedna trzecia głosów na Nawrockiego poszła w ogóle z tej "nowej prawicy". Bez niej nie byłby prezydentem - ocenił socjolog, publicysta i wieloletni redaktor naczelny "Krytyki Politycznej". Jego zdaniem nawet patrząc na układanki personalne wokół kancelarii prezydenta elekta, to nie jest tak, że to Nowogrodzka jest jedynym ośrodkiem decyzyjnym. - Owszem, PiS ma mocne karty, bo Nawrocki musi się liczyć z tym, że może ich potrzebować za pięć lat do walki o reelekcję. Ale to już nie jest tak, że on wisi na PiS - przyznał. 

Redakcja poleca

Czy w opinii gościa podcastu sojusz PiS-Konfederacja za dwa lata jest prawdopodobny? - Jeśli nie stanie się cud albo po tej rekonstrukcji rząd Tuska nie ruszy do naprawdę ciężkiej roboty, bez żadnych sporów, z bardzo konkretnymi pomysłami na pokazanie ludziom tego, co potrafi, to właściwie Konfederacja stanie się dużym, poważnym członem następnej koalicji. Ale może równie dobrze zostawić PiS na spalonym - tłumaczył.

"Konfederacja może zostawić PiS na spalonym"

Co to oznacza? Według Sierakowskiego "Konfederaci" mogą chcieć, uzyskując np. wynik ok. 20 proc., nie przyjąć oferty rządzenia wspólnie z PiS i poczekać na kolejne wybory, w których mogliby ewentualnie jeszcze bardziej zwiększyć swój stan posiadania. - Może powstać sytuacja, jak we Francji - trzy bloki, żaden nie jest w stanie utworzyć jednoznacznej większości - wyjaśniał, dodając, że może to oznacza kolejne, przedterminowe wybory np. wiosną 2028 roku. 

- I wtedy pojawi się argument, że "my nie rządziliśmy, PiS pokazał przez 8 lat, że potrafi tylko kraść, a Tusk udowodnił, że nie jest w stanie właściwie uporządkować tej polityki po stronie demokratycznej". Konfederacja może się wówczas przedstawić jako partia masowa, okrzepnięta, z porządnym poparciem, taka alternatywa dla starego układu. Ludzie mogą wtedy stwierdzić: "no dobra, to przerzućmy te głosy z PiS na Konfederację i zobaczmy, co się wtedy wydarzy". - Konfederacja może skończyć np. z 30 proc., a PiS z 18. To bardzo prawdopodobne - podsumował ekspert.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET