`

Kontrowersyjni kawalerowie Orderu Orła Białego. Im nigdy tego odznaczenia nie odebrano

6 min. czytania
03.06.2026 15:26
Obserwuj nas na Google

Prezydent Karol Nawrocki chce odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu nadanego przed trzema laty Orderu Orła Białego. Dotychczas tylko jednemu kawalerowi tego orderu został on odebrany. Wśród wyróżnionych najważniejszym polskich odznaczeniem państwowym są jednak postacie mocno kontrowersyjne, które dostąpiły tego zaszczytu wiele lat temu, a procedury odebrania orderu wobec nich nigdy nie uruchomiono. 

Order Orła Białego
fot. Od lewej: Philippe Petain i Benito Mussolini, Ken Welsh/Design Pics RM/East News, akg-images/EAST NEWS

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Kto przyznał Order Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu.
  • Jakie są kontrowersje wokół niektórych kawalerów Orderu Orła Białego.
  • Jakie są zasady przyznawania i odbierania Orderu Orła Białego.

Nie milkną echa ruchu Wołodymyra Zełenskiego, który nadał jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy imię „Bohaterów UPA”. Ukraińska Powstańcza Armia uznawana jest w Polsce za formację zbrodniczą, odpowiedzialną za ludobójstwo i czystki etniczne w czasie II wojny światowej na Polakach na Wołyniu. Prezydent Karol Nawrocki w reakcji na decyzję ukraińskiego przywódcy zaproponował, by 8 czerwca, na posiedzeniu Kapituły Orderu Orła Białego, jednym z punktów było odebranie go Zełenskiemu. Order ten - będący najwyższym cywilnym odznaczeniem państwowym w naszym kraju - przyznał Zełenskiemu w kwietniu 2023 roku ówczesny polski prezydent Andrzej Duda. 

Ewentualna decyzja o odebraniu prezydentowi Ukrainy orderu byłaby niemal bezprecedensowa. Niemal, bo jedynym dotychczas kawalerem orderu, który tego doświadczył, był Wincenty Witos – trzykrotny premier Polski i współtwórca polskiego ruchu ludowego. Stracił go na mocy wyroku sądu po tym, jak władze sanacyjne oskarżyły go na początku lat 30. o przygotowywanie zamachu stanu i osadziły w twierdzy brzeskiej. Witos odzyskał to wyróżnienie w 1939 roku, także decyzją sądu. 

Order Orła Białego dla Jana Pawła II, Piłsudskiego i...Mussoliniego

Wśród kawalerów orderu, przyznawanego za „znamienite zasługi zarówno cywilne, jak i wojskowe, w czasie pokoju lub wojny, dla chwały i pożytku Rzeczypospolitej Polskiej”, są ludzie wybitni i zasłużeni, nawet jeśli część z nich budzi kontrowersje w niektórych środowiskach, m.in. Józef Piłsudski, Jan Paweł II, Maria Skłodowska-Curie, Władysław Reymont, Ignacy Jan Paderewski czy Lech Wałęsa. Są też cudzoziemcy, jak choćby Elżbieta II, Vaclav Havel czy Ronald Reagan. Ale ciekawie robi się, gdy wnikliwie prześledzimy tę listę. Znajdują się na niej nazwiska, które mogą wręcz szokować bądź takie, w kontekście których kontrowersje wydają się zbyt silne, by to przemilczeć. 

Oglądaj

Najlepszym tego przykładem jest Benito Mussolini, w latach 1922-43 przywódca faszystowskich Włoch, sojusznik hitlerowskich Niemiec w czasie II wojny światowej. Otrzymał on OOB w 1923 roku – a więc rok po przejęciu władzy – od ówczesnego prezydenta Stanisława Wojciechowskiego. Nie trzeba nikomu tłumaczyć spuścizny jego rządów: przekształcenia Włoch w państwo totalitarne, tłumienia wolności słowa, prześladowań, aresztowań i zabójstw działaczy ruchu oporu, a także strategicznej współpracy z Adolfem Hitlerem i imperialnej polityki zagranicznej (aneksja Albanii czy podbój Abisynii w północnej Afryce).

Oczywiście, nie oznacza to, że II Rzeczpospolita aprobowała faszyzację Włoch. Słynnego „Duce” zaszczyt ten nie spotkał z powodu jego działalności wodzowskiej. Decyzja ta wpisywała się raczej w ówczesną praktykę dyplomatyczną, polegającą na nadawaniu odznaczeń niemal wszystkim głowom obcych państw i szefom rządów, kierując się raczej kurtuazją i chęcią podtrzymania dobrych stosunków między stolicami. W tamtym okresie Order Orła Białego otrzymali też m.in. prezydent USA Thomas Woodrow Wilson, cesarz Japonii Hirohito czy królowa Holandii Wilhelmina. A także dwóch bohaterów poniższych akapitów.

Philippe Petain – bohater w jednej wojnie, zdrajca w drugiej

Marszałek Philippe Petain był głównodowodzącym armii francuskiej z czasów I wojny światowej (dowodził m.in. w trakcie słynnej „bitwy na wykrwawienie” pod Verdun w 1916 roku, gdzie Francuzi odparli atak wojsk Cesarstwa Niemieckiego). Cieniem na jego reputacji kładzie się jednak działalność z czasów II wojny światowej, gdy stanął na czele marionetkowych władz kraju i zdecydował się kolaborację z III Rzeszą.

Po wojnie został osądzony i skazany za zdradę stanu. Choć prokurator domagał się dla niego kary śmierci, ostatecznie, z uwagi na podeszły wiek (marszałek miał wówczas 89 lat) zasądzono mu dożywocie i degradację wojskową. Petain zmarł w więzieniu na wyspie Île d’Yeu w lipcu 1951 roku w wieku 95 lat. Warto przy tym podkreślić, że order od polskiego państwa otrzymał w 1922 roku, a więc kilkanaście lat przez wydarzeniami, które zniszczyły jego dobre imię. 

Miklos Horthy – kolaboracja z II Rzeszą, państwowy pogrzeb po latach

Pokrewnym przypadkiem jest odznaczony w 1929 roku Miklos Horthy. Węgierski generał, głównodowodzący marynarki wojennej Austro-Węgier z czasów I wojny światowej, który w 1920 roku przejął władzę na Węgrzech i utrzymał ją przez kolejne 24 lata. Jego rządy charakteryzowały się autorytaryzmem, represjami wobec opozycji, a także bliskim sojuszem z III Rzeszą i faszystowskimi Włochami. Królestwo Węgier (tak formalnie nazywało się państwo, którego przywódca ogłosił się regentem, uniemożliwiając panowanie prawowitemu władcy, czyli Karolowi Habsburgowi) było jednym z państw Osi. Po wojnie znalazł się na emigracji w Portugalii (rządzonej przez bliskiego mu ideologicznie prawicowego dyktatora Antonio Salazara), gdzie zmarł w 1957 roku.

Spore kontrowersje wzbudziło sprowadzenie szczątków Horthy’ego na Węgry w 1993 roku. Dyktatorowi wyprawiono państwowy pogrzeb i pochowano w mauzoleum w Kenderes. Dziś pomniki i ulice jego imienia znajdują się na terenie całego kraju. Kult wiceadmirała podtrzymywał wieloletni premier Węgier Viktor Orban, który w 2017 roku nazwał go „wybitnym mężem stanu, dzięki któremu węgierska państwowość przetrwała”. Spotkało się to z ostrą reakcją ze strony społeczności żydowskiej. Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie przypomniało wówczas, że za rządów Horthy’ego na Węgrzech doszło do zagłady Żydów.

Gerhard Schroeder - przyjaciel Putina

Wszyscy wymienieni powyżej politycy zostali wyróżnieni Orderem Orła Białego w czasach dwudziestolecia międzywojennego. W przypadku żadnego z nich nigdy nie uruchomiono procedury wycofania bądź odebrania tego honoru. Współcześnie odznaczani obcokrajowcy nie budzą już z reguły aż takich kontrowersji, choć są wśród nich postacie, które – zwłaszcza w późniejszym okresie swojej działalności – budzą wątpliwości i pytania natury moralnej. 

Najlepszym tego przykładem jest Gerhard Schroeder, wieloletni przywódca niemieckich socjaldemokratów, kanclerz Niemiec w latach 1998-2005. Odznaczył go prezydent Aleksander Kwaśniewski "w uznaniu znamienitych zasług w rozwijaniu współpracy między Rzecząpospolitą Polską a Republiką Federalną Niemiec". Za Schroederem ciągną się jednak bliskie od lat powiązania z Kremlem (w tym osobista relacja z Władimirem Putinem). W ostatnim okresie przed końcem urzędowania podpisał on z Rosją umowę o budowie Gazociągu Północnego po dnie Bałtyku, omijającego Polskę, Ukrainę i kraje bałtyckie. Przez lata zasiadał też w radach nadzorczych rosyjskich spółek energetycznych (m.in. w kontrolowanym przez Rosjan konsorcjum Nord Stream, odpowiedzialnym za budowę gazociągu). Był też szefem rady dyrektorów koncernu naftowego Rosnieft. Po wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie pojawiły się głosy, że Schroeder powinien stracić odznaczenia, ale nigdy do tego nie doszło. 

Order Orła Białego - zasady przyznawania i odbierania 

Order Orła Białego to najstarszy i najważniejszy order państwowy, ustanowiony jeszcze za czasów króla Augusta II Mocnego na początku XVIII wieku. Jego nadawanie – jak w przypadku innych odznaczeń - jest prerogatywą prezydenta, który przyznaje je z własnej inicjatywy lub na wniosek premiera oraz Kapituł Orderów. Według ustawy o orderach i odznaczeniach, prezydent może podjąć decyzję o pozbawieniu orderu na wniosek m.in. kapituły oraz z własnej inicjatywy po zasięgnięciu opinii odpowiedniej kapituły, w razie stwierdzenia, że „nadanie orderu lub odznaczenia nastąpiło w wyniku wprowadzenia w błąd albo odznaczony dopuścił się czynu, wskutek którego stał się niegodny orderu lub odznaczenia”.

Jak jest to określone w przepisach, „na straży honoru” Orderu Orła Białego stoi Kapituła, której przewodniczy prezydent. Kapituła ma prawo wyrażania opinii we wszystkich sprawach dotyczących orderu, może też m.in. wystąpić do prezydenta z inicjatywą nadania orderu lub jego pozbawienia. Obecnie w Kapitule Orderu Orła Białego, oprócz prezydenta Nawrockiego, zasiadają aktualnie: Michał Kleiber, Zofia Romaszewska, Adam Bujak, Wojciech Roszkowski i Bronisław Wildstein.

Zgodnie z Konstytucją RP akty urzędowe prezydenta wymagają dla swojej ważności kontrasygnaty szefa rządu, który przez podpisanie aktu ponosi odpowiedzialność przed Sejmem. Ustawa zasadnicza przewiduje jednak 30 wyjątków, m.in. inicjatywy ustawodawczej, podpisywania albo odmowy podpisania ustawy, czy - właśnie - nadawania orderów i odznaczeń. Co istotne, konstytucja jednak nie wspomina, by taki przepis miał zastosowanie w przypadku odbierania orderów.

Źródło: Radio ZET/PAP/Mikołaj Pietraszewski

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET