Obserwuj w Google News

Kulisy wejścia ABW do studia Telewizji Republika

3 min. czytania
16.01.2026 17:11

Pod koniec maja Telewizja Republika ogłosiła podwyższony stan gotowości w swojej siedzibie, bo ABW miała kontrolować związane ze stacją Sakiewicza miejsca. Autorzy podcastu „W związku ze śledztwem” Dominika Długosz i Mariusz Gierszewski dotarli do informacji, z czym związane było zainteresowanie służb i jak ta historia się skończyła.

republika
fot. Mateusz Kotowicz /REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie były okoliczności interwencji ABW w studiu TV Republika.
  • Dlaczego akcja ABW nie była związana z działalnością telewizji.
  • Kim był Guy Edward Bartkus i dlaczego dokonał zamachu w Palm Springs.
  • Jaką rolę odegrał Daniel Park w kontekście zamachu i co się z nim stało.

ABW w studiu TV Republika

29 maja 2025 roku. Dosłownie dzień przed ciszą wyborczą. Za kilkadziesiąt godzin Polacy wybiorą prezydenta. Telewizja Republika robi chaotyczną relację spod siedziby firmy, która kilka miesięcy wcześniej wynajmowała telewizji Tomasza Sakiewicza studia. W tym czasie Republika zmieniała siedzibę i przez jakiś czas musiała nadawać z wynajętego studia. Na antenie widać nerwowy kadr. Właścicielka firmy podjeżdża pod dom, gdzie czekają na nią agenci ABW. Od razu proszą, żeby przestała nagrywać, i mówią, że sprawa nie dotyczy ani jej, ani wyborów. Autorka nagrania odwraca aparat telefonu w swoją stronę. Wszystko można zobaczyć na antenie telewizji.

„W związku z akcją ABW w jednym z naszych studiów podnosimy w stacji poziom bezpieczeństwa” – pisał w mediach społecznościowych redaktor naczelny TV Republika Tomasz Sakiewicz.

Obecny w studiu TV Republika były wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł komentował na gorąco, że ABW próbowała złamać prawo. Funkcjonariusz ABW pokazywany w TV Republika, cofając się do samochodu, mówił: „To nie jest skierowane w Pani kierunku, nie jest w kierunku wyborów”.

Redakcja poleca

Sprawa Daniela Parka i zamach w Palm Springs

Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych przekonywał, że akcja nie miała nic wspólnego z działalnością telewizji. Nie podał jednak żadnych szczegółów. „Czynności wykonywane przez funkcjonariuszy ABW na warszawskich Włochach nie mają nic wspólnego z funkcjonowaniem w tym miejscu Telewizji Republika ani w przeszłości, ani tym bardziej obecnie” – napisał w komunikacie Jacek Dobrzyński. O co chodziło? Sprawa brzmi trochę jak film sensacyjny.

Oglądaj

17 maja w Palm Springs doszło do wybuchu samochodu wypełnionego domowej roboty materiałami wybuchowymi. Celem była klinika leczenia bezpłodności. Cztery osoby zostały ranne, a w wyniku błędu zginął zamachowiec Guy Edward Bartkus. Zamachu dokonał z pobudek ideologicznych. Był bowiem zagorzałym antynatalistą. To osoby, które uważają, że nikt nie powinien się rodzić. Tak po prostu – ich zdaniem – ludzie nie powinni się rozmnażać i wszelkie działania, jak zapłodnienie in vitro, prowadzące do zwiększenia prawdopodobieństwa poczęcia, są działaniami sprzecznymi z ich przekonaniami.

Bartkus współpracował z Danielem Parkiem, który dostarczył mu materiały wybuchowe, między innymi prawie 100 kilo azotanu amonu. Mieli kontakty także osobiste. Park niemal od razu został przez służby wytypowany jako wspólnik Bartkusa. Tyle tylko, że nie było go już w Stanach. Wyleciał niemal natychmiast po zamachu do Kopenhagi, a potem do Warszawy. FBI poprosiło polskie służby o namierzenie podejrzanego o „akt wewnętrznego terroryzmu”.

Daniel Park trafił do Warszawy

Dotarliśmy do informacji, że Park przyjechał taksówką dokładnie pod adres, gdzie mieszczą się studia kilka miesięcy wcześniej użytkowane przez TV Republikę. Ta informacja dotarła do ABW i dlatego 29 maja wysłano tam funkcjonariuszy.

Daniel Park został zatrzymany następnego dnia, czyli 30 maja. Na dziś nie udało nam się ustalić, gdzie. Ambasada Stanów Zjednoczonych podziękowała polskim służbom za pomoc.

To nie koniec historii. 4 czerwca Park trafił z Warszawy do Nowego Jorku i tam, na lotnisku JFK, został przejęty przez służby amerykańskie. Następnego dnia sąd zdecydował, że na proces ma czekać w więzieniu federalnym, gdzie trzy tygodnie później popełnił samobójstwo przy pomocy – jak napisano w raporcie koronera – „tępego narzędzia”. Śmierć Parka zatrzymała wszystkie działania procesowe, także te związane z jego pobytem na terenie Polski.

Właściciele studia, kiedyś użytkowanego przez TV Republikę, zapewniają, że nie mieli nic wspólnego z Danielem Parkiem i go nie znali.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET