"Mają tylko jedno wyjście". Ważny sygnał dla Europy po kłótni Zełenskiego z Trumpem?
- Spór między prezydentami USA i Ukrainy, Donaldem Trumpem i Wołodymrem Zełenskim, pokazał, że USA nie są zainteresowane dalszym zapewnianiem bezpieczeństwa Europie - oceniła w komentarzu dla PAP Asli Aydintasbas z amerykańskiego think tanku Brookings Institution.
- Nie milkną echa awantury, do której doszło w piątek w Waszyngtonie. W Gabinecie Owalnym pokłócili się z sobą Wołodymyr Zełenski, Donald Trump i J.D. Vance
- - To ostateczne obwieszczenie, że USA nie są zainteresowane dalszym zapewnianiem bezpieczeństwa Europie - powiedziała dla PAP Asli Aydintasbas z amerykańskiego think tanku Brookings Institution
- Zdaniem analityczki "Europejczycy mają tylko jedno wyjście - zadbać o własne bezpieczeństwo". Wymieniła w tym kontekście jeden kluczowy kraj
Awantura w Białym Domu. Co zaszło między Zełenskim, Trumpem i Vance'em?
Nie milkną echa awantury, do której doszło w piątek w Waszyngtonie. Spotkanie w Gabinecie Owalnym na temat perspektyw zakończenia wojny w Ukrainie początkowo przebiegało w stosunkowo dobrej atmosferze, ale zakończyło się bezprecedensowym sporem, w czasie którego prezydent USA Donald Trump i uczestniczący w rozmowach wiceprezydent J.D. Vance podniesionym głosem oskarżali prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o brak wdzięczności i szacunku dla Ameryki.
Zełenski powiedział Trumpowi, że nie powinien ufać Putinowi, bo ten 25 razy złamał zawarte porozumienia, a Vance'owi doradzał "przyjazd do Ukrainy". Awantura miała miejsce przed kamerami, w obecności dziennikarzy i wywołała ogromne poruszenie w świecie polityki oraz w mediach społecznościowych. Zakończyła się wyproszeniem Zełenskiego i jego ekipy z siedziby prezydenta Stanów Zjednoczonych. USA i Ukraina nie podpisały też umowy ws. wydobycia minerałów na terenie drugiego z państw.
"USA nie są zainteresowane dalszym zapewnianiem bezpieczeństwa Europie"
- To, co wydarzyło się w Białym Domu - ten spór między Trumpem a Zełenski - było ostatecznym obwieszczeniem, że USA nie są zainteresowane wdrażaniem międzynarodowego porządku, którego są autorem, ani nie są zainteresowane dalszym zapewnianiem bezpieczeństwa Europie - podkreśliła w komentarzu dla Polskiej Agencji Prasaowej Asli Aydintasbas z amerykańskiego think tanku Brookings Institution.
Według niej w tej sytuacji "Europejczycy mają tylko jedno wyjście - zadbać o własne bezpieczeństwo". Jak zauważyła, zarówno Ukraina, jak i Turcja są jego fundamentalnymi składowymi. Ekspertka uważa, że Europa musi szybko się zorganizować, by wysłać misję na Ukrainę i zmodernizować zdolności produkcyjne w sektorze obronnym. - Jednym ze sposobów jest współpraca z Turcją - dodała.
- Europejczycy muszą porzucić niewypowiedzianą politykę powstrzymywania Turcji i zbudować nowe relacje z Ankarą w oparciu o produkcję w sektorze obronnym i partnerstwo w ramach bezpieczeństwa europejskiego - podsumowała analityczka.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET