„Małpki” uratują Paulinę Hennig-Kloskę? Ważna deklaracja Polski 2050
Przełom w sprawie wotum nieufności wobec Pauliny Hennig-Kloski. Po burzliwym spotkaniu z własnym klubem parlamentarnym, ministra klimatu uzyskała poparcie Polski 2050. Ceną za jedność koalicji okazały się konkretne obietnice: włączenie tzw. małpek do systemu kaucyjnego oraz odblokowanie 1,5 mld zł na program „Czyste Powietrze”.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Polska 2050 poparła Paulinę Hennig-Kloskę.
- Jakie były kluczowe kwestie negocjacji z Polską 2050.
- Co obejmuje plan działania minister klimatu.
- Kiedy małpki zostaną objęte systemem kaucyjnym.
Wotum nieufności wobec Pauliny Hennig-Kloski. Ważna deklaracja Polski 2050
Wygląda na to, że po wielu dniach niepewności minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska może w końcu odetchnąć z ulgą i nie martwić się o czwartkowe głosowanie ws. wotum nieufności. Polska 2050 zapowiada, że będzie bronić szefowej resortu.
„Dialog zamiast ultimatum - tego oczekiwaliśmy i to się wydarzyło. Minister klimatu i środowiska przyszła na klub Polski 2050 i przedstawiła plan działania w sprawach, które były dla nas kluczowe przy podejmowaniu decyzji" - napisała w mediach społecznościowych Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, przewodnicząca Polski 2050.
„Małpki" uratowały Paulinę Hennig-Kloskę?
Z punktu widzenia Polski 2050 kluczowe okazały się dwie kwestie: Po pierwsze dodanie tzw. małpek do systemu kaucyjnego, a po drugie 1,5 mld zł z programu „Czyste Powietrze" do rozliczenia z Unią Europejską. Przypomnijmy, że do tej pory Paulina Hennig-Kloska odmawiała rozmowy z klubem Polski 2050.
Paweł Śliz ocenił, że to były „dwa najważniejsze wątki, o których Polska 2050 mówiła od samego początku". - Program „Czyste Powietrze", bo w tej sprawie pukali do nas obywatele i system kaucyjny - co można w nim poprawić, co nie funkcjonuje i czy będą nim objęte te „małpki", bo powinny być. Dostaliśmy zapewnienia i z tą wieścią możemy iść do naszych wyborców - dodał.
- Uzyskaliśmy deklaracje o objęciu „małpek" systemem kaucyjnym. Ministerstwo będzie nad tym pracowało. To jest epokowa decyzja, dlatego że te „małpki" zaścielają polskie trawniki i to jest jeden z wymiernych efektów wczorajszej rozmowy - zapewnił z kolei Michał Gramatyka.
Hennig-Kloska: To wymaga zmian ustawowych
Sama Paulina Hennig-Kloska stwierdza, że o potrzebie objęcia „małpek" systemem kaucyjnym mówiła już od dawna. - Jak tylko opadną emocje, przyzwyczaimy się do pewnych norm, nowych zachowań. Bo ja nie chcę, żeby ten system generował jakieś dodatkowe obciążenia naszego życia, tylko żeby wpiął się w nasze przyzwyczajenia - powiedziała.
- Jak tylko ten system się ukształtuje, przejdziemy przez ten newralgiczny okres wiosny i lata, w którym spożywamy więcej napojów, to będzie można mówić o rozszerzaniu tego systemu. Przypomnę, że kiedy jeszcze w czasie poprzedniej kadencji pracowano nad systemem kaucyjnym, to moje koło złożyło poprawkę, by „małpki" były również w systemie, ale decyzją rządzących, ministra Ozdoby i minister Moskwy „małpki" są poza systemem - dodaje.
Na ostateczne objęcie „małpek" systemem kaucyjnym trzeba będzie jednak poczekać. Rozwiązanie będzie bowiem wymagało zmian ustawowych. Realnie, projekt ustawy w tej sprawie ma trafić do Sejmu jeszcze we wrześniu tego roku.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET