`

Mentzen, Trzaskowski i Sikorski na piwie. W sieci burza. "Muszę to rozchodzić"

3 min. czytania
25.05.2025 08:54
Obserwuj nas na Google

Po debacie Sławomira Mentzena i Rafała Trzaskowskiego politycy w towarzystwie m.in. szefa MSZ Radosława Sikorskiego spotkali się na piwie w toruńskim pubie. Spotkanie uwiecznione na materiałach wideo wywołało wiele krytycznych reakcji po prawej stronie. "Idę na spacer, muszę to rozchodzić" - napisał na X były poseł Konfederacji Robert Winnicki.

piwo
fot. X - Radosław Sikorski

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak doszło do spotkania Mentzena, Trzaskowskiego i Sikorskiego przy piwie.
  • Jak spotkanie skomentował Sławomir Mentzen.
  • Dlaczego prawica tak bardzo negatywnie zareagowała na fakt spotkania.

Trzaskowski i Sikorski na piwie z Mentzenem

W sobotni wieczór Rafał Trzaskowski, zgodnie z zapowiedzią, wystąpił na kanale Sławomira Mentzena, gdzie odpowiadał na jego pytania. Choć kandydat KO zgodził się z politykiem Konfederacji w niektórych kwestiach gospodarczych i europejskich, to nie podpisał słynnej deklaracji. Dokument podpisał wcześniej Karol Nawrocki.

Po rozmowie w mediach społecznościowych pojawiło się nagranie, które opublikował szef MSZ Radosław Sikorski. Okazało się, że politycy wspólnie poszli na piwo do słynnego pubu Sławomira Mentzena. Sytuacja mocno zaskoczyła komentatorów i wywołała wiele negatywnych reakcji po prawej stronie.

"Nie należę do mafii, nie należę do sekty"

Jak relacjonował Artur Molenda z TVN24, inicjatorem spotkania przy piwie był Radosław Sikorski. - Później Sikorski pojechał do Torunia, do pubu Sławomira Mentzena i tam oglądał rozmowę lidera Konfederacji z Rafałem Trzaskowskim. Miał rezerwację stolika [...] Potem Sikorski dowiedział się, że po rozmowie do swojego pubu ma przyjechać Sławomir Mentzen. Była szybka wiadomość do Wioletty Paprockiej, szefowej sztabu Rafała Trzaskowskiego i tak oto wszyscy politycy spotkali się w jednym miejscu przy piwie. To wcale nie było tak, że od razu usiedli ze sobą. Mentzen miał dla siebie inny stolik, ale szybko przekonał się, że trzeba wyjść do ludzi i rozmawiać ze wszystkimi, więc dosiadł się do Sikorskiego, Trzaskowskiego i jego sztabowców - mówił dziennikarz.

Sławomir Mentzen szybko odniósł się do sytuacji. "Z Nawrockim też bym poszedł na piwo, ale nie zaprosił. Nie rozumiem, o co niektórym chodzi. Nie należę do mafii, nie należę do sekty. Idę prosto. Nie dam się zapisać do żadnego z waszych obozów. A politycy powinni umieć normalnie ze sobą rozmawiać" - napisał na X.

Prawica oburzona, zareagował nawet Bosak

Po prawej stronie zawrzało. Krzysztof Bosak, który w tym czasie był gościem na Kanale Zero, nie ukrywał swojego zdziwienia. Przyznał nawet, że on sam na piwo z Trzaskowskim by nie poszedł. - Odczytywałbym to w kategoriach pewnej gry o głosy wyborców. Oczywiście platformersów - mówił.

"Stali bywalcy baru zachowali się jak trzeba" - napisał poseł Konfederacji Przemysław Wipler. Dodał, że widział zdjęcia polityków PO w gablocie "tych panów nie obsługujemy". Zapytany przez internautę, co się zmieniło, odparł: "nie mam pojęcia".

Były poseł Konfederacji Robert Winnicki napisał na X: "Idę na spacer, muszę to rozchodzić". "Trzy dni temu Radosław Sikorski postulował wsadzenie Grzegorza Brauna do więzienia za zgaszenie świeczki. Tymczasem dziś w Toruniu Sławomir Mentzen demonstracyjnie grzmocił z nim piwo przy niezbyt przewróconym stoliku. Jak sądzicie, czy to nie było przekroczenie Rubikonu w drodze do salonu?" - skomentował z kolei prawicowy publicysta Tomasz Sommer.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET