`

Ministerstwo prosi o salonik VIP dla ministry. PKP nie kryje zdumienia

3 min. czytania
05.02.2025 15:44
Obserwuj nas na Google

Resort klimatu i środowiska domagał się od PKP VIP-owskiej przestrzeni dla ministry Pauliny Hennig-Kloski. Jak ustaliło Radio ZET, wpłynęło w tej sprawie oficjalne pismo dotyczące pobytu szefowej resortu na dworcu Gdańsk Główny. W budynku, podobnie jak na innych podobnych dworcach, nie ma takich saloników, jednak urzędnicy ministerstwa oczekiwali udostępnienia na potrzeby polityczki pomieszczeń zajmowanych przez pracowników dworca. MKiŚ winę w tej sprawie zrzuca na niefrasobliwość jednej z urzędniczek.

Hennig-Kloska
fot. Jacek Slomion/REPORTER
  • Resort klimatu i środowiska domagał się od PKP VIP-owskiej przestrzeni dla ministry Pauliny Hennig-Kloski
  •  Jak ustaliło Radio ZET, wpłynęło w tej sprawie oficjalne pismo dotyczące pobytu szefowej resortu na dworcu Gdańsk Główny
  • Urzędnicy ministerstwa oczekiwali udostępnienia na potrzeby polityczki pomieszczeń zajmowanych przez pracowników dworca

Ministerstwo prosi o salonik VIP dla ministry. PKP nie kryje zdumienia

Pismo, które dotarło do kolejarzy z Gdańska kilka dni temu, wywołało wśród nich konsternację, bo do tej pory nie spotkali się z tego typu praktyką. Pracowniczka Ministerstwa Klimatu i Środowiska zwróciła się drogą mailową z pytaniem "o możliwość zapewnienia miejsca, w którym Pani Paulina Hennig-Kloska mogłaby oczekiwać na pociąg w dniu 7 lutego 2025 r.".

Tego dnia w Gdańsku ma odbywać się Kolegium Komisarzy Unii Europejskiej. Urzędniczka dodała, że ma świadomość, iż na dworcu PKP Gdańsk Główny nie ma takiej przestrzeni. Radio ZET dotarło do treści korespondencji.

Redakcja poleca

W lokalnym oddziale Grupy PKP zaczęły się poszukiwania przestrzeni, w której ministra "mogłaby oczekiwać na pociąg". Jedną z propozycji miał być pokój zajmowany przez menedżerów obiektu. Jak usłyszeliśmy, ta sprawa dla pracowników PKP jest czymś nowym, bo do tej pory nie pojawiały się tego rodzaju prośby ze szczebli rządowych, zwłaszcza z ministerstw nie sprawujących nadzoru nad spółkami kolejowymi.

Resort odpowiada ws. saloniku VIP. "Doszło do nieporozumienia"

Zapytaliśmy o tę sytuację Ministerstwo Klimatu i Środowiska. Przedstawiciel resortu w rozmowie z reporterem Radia ZET przekazał, że doszło do nieporozumienia, które miało wyniknąć z nadgorliwości jednej z szeregowych urzędniczek resortu. Zapewnił, że ministra Paulina Hennig-Kloska nie ma w zwyczaju korzystać z tego typu VIP-owskich usług.

Ministerstwo w kolejnej, oficjalnej odpowiedzi poinformowało nas, że "pytanie o salonik VIP zostało zadane bez wiedzy ministry". "Ministra Paulina Hennig-Kloska korzysta ze środków transportu jak normalna obywatelka - jeździ zwykłymi pociągami, lata rejsowymi samolotami w klasie ekonomicznej w delegacje, m.in. do Brukseli. W Gdańsku planuje pójść na kawę czekając na pociąg, jak każdy normalny człowiek. Ministra nigdy nie oczekiwała zapewnienia saloniku VIP ani innych tego rodzaju udogodnień" - napisał resort.

Rzecznik PKP Michał Stilger potwierdził Radiu ZET, że Ministerstwo Klimatu i Środowiska zwróciło się z pytaniem o "wydzielone pomieszczenie, w którym mogłaby przebywać pani minister podczas oczekiwania na pociąg". Wyjaśnił, że PKP skontaktowało się z resortem ministry Hennig-Kloski, "aby wyjaśnić tę sprawę. Otrzymaliśmy informację, że doszło do nieporozumienia i pomyłki ze strony jednego z pracowników ministerstwa" - napisał. Zapewnił jednocześnie, że "PKP nie dysponują tego rodzaju miejscami na dworcach”.

"Co do zasady nie praktykujemy zapewnienia dostępu do pomieszczeń wewnętrznych dla urzędników państwowych czy samorządowych, natomiast jeśli z dworca ma skorzystać osoba objęta ochroną SOP, spółka PKP ściśle współpracuje z tą formacją i służbami porządkowymi odpowiadającego za bezpieczeństwo takich osób podczas podróży - odpowiedział Radiu ZET rzecznik PKP.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET