Nawrocki będzie żądał odpowiedzi na piśmie. Jasna zapowiedź kancelarii prezydenta

2 min. czytania
27.08.2025 13:36
Obserwuj nas na Google

Szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki poinformował, że po Radzie Gabinetowej Karol Nawrocki będzie żądał odpowiedzi na piśmie od rządu i ministra finansów Andrzeja Domańskiego, ponieważ ws. finansów państwa pozostają oni w rozbieżności. - Nigdy nie było tak źle, jeżeli chodzi o budżet - ocenił. 

Karol Nawrocki
fot. Wojciech Olkusnik/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie były trzy główne cele posiedzenia Rady Gabinetowej.
  • Dlaczego prezydent różni się z rządem w kwestii budżetu.
  • Które inwestycje były omawiane podczas obrad pod przewodnictwem prezydenta.

Rada Gabinetowa. Jest deklaracja prezydenta ws. budżetu

Szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki przekazał po posiedzeniu Rady Gabinetowej, że Karol Nawrocki zwołał ją, mając na uwadze trzy cele. - Pierwszym było wypracowanie wspólnego stanowiska w zasadniczych dla Polski sprawach. Druga sprawa to skonfrontowanie stanowisk. Trzecia przyczyna to realizacja zapowiedzi wyborczej, a więc motywowania rządu do ciężkiej pracy - mówił. 

Zaznaczył, że w kwestii finansów państwa i budżetu prezydent i rząd pozostają w rozbieżności. - Prezydent będzie żądał odpowiedzi na piśmie od rządu i ministra finansów Andrzeja Domańskiego tam, gdzie odpowiedzi nie wybrzmiały lub wybrzmiały w zakresie niewystarczającym - poinformował dziennikarzy.

W środę rząd obradował pod przewodnictwem prezydenta m.in. w sprawie: stanu finansów publicznych, inwestycji rozwojowych - w tym budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego i elektrowni jądrowych - a także ochrony polskiego rolnictwa. 

Redakcja poleca

"To są tacy Czterej Jeźdźcy Apokalipsy"

Po Radzie Gabinetowej Bogucki stwierdził także, że "mamy do czynienia z taką kwadrygą ministra Domańskiego, a więc również tego rządu i premiera Tuska, jeśli chodzi o finanse publiczne i deficyt”. - Można powiedzieć, że to są tacy Czterej Jeźdźcy Apokalipsy, bo z jednej strony wiemy, że ten budżet, który jest obecnie, to jedna trzecia środków na wydatki pochodzi z pożyczek, czyli mamy do czynienia z bardzo mocnym zadłużaniem - ocenił.

Zbigniew Bogucki, Pawel Szefernaker
Fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER
Zbigniew Bogucki, Pawel Szefernaker

- Druga kwestia, to blisko 50 proc. stanowi deficyt, jeśli chodzi o przychody. Kolejna kwestia, to blisko 50 mld zł mniejsze wpływy w tym roku niż w poprzednim, mimo że wciąż jeszcze mamy wzrost gospodarczy - mówił szef kancelarii prezydenta. Dodał, że czwarty problem to 182 mld zł określone jako wydatki i środki pozabudżetowe. W ocenie Boguckiego we wszystkich tych czterech punktach mamy do czynienia z historycznym osiągnieciem, "bo nigdy nie było tak źle, jeżeli chodzi o budżet".

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET