`

Nawrocki "nie dorósł do roli prezydenta". Awantura o SAFE trwa

2 min. czytania
16.03.2026 15:54
Obserwuj nas na Google

Dla mieszkańców Lubelszczyzny weto prezydenta Karola Nawrockiego wobec programu SAFE to coś więcej niż polityczny spór w Warszawie. Europosłanka Marta Wcisło ostrzega, że blokada miliardów na zbrojenia to bezpośrednie uderzenie w regiony przyfrontowe, które na co dzień mierzą się z zagrożeniem hybrydowym. - My wiemy, co to znaczy spadający dron – mówi polityczka, oskarżając prezydenta o przedkładanie interesu partyjnego nad obywateli.

Europosłanka
fot. Wojciech Olkusnik, Grzegorz Wajda/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są polityczne reakcje na weto Karola Nawrockiego?
  • Dlaczego weto SAFE krytykowane jest szczególnie na wschodzie kraju?
  • Co oznacza weto dla programu SAFE dla bezpieczeństwa wschodniej Polski?
  • Dlaczego europosłanka KO uważa, że Karol Nawrocki nie dorósł do roli prezydenta?

Weto ws. SAFE to "uderzenie w poczucie bezpieczeństwa"

Wciąż nie cichnie polityczna burza po tym, jak Karol Nawrocki ogłosił, że nie podpisze ustawy dotyczącej programu SAFE. Politycy związani z partią rządzącą na każdym kroku krytykują głowę państwa i zwracają uwagę, że prezydent "uderza w bezpieczeństwo Polaków". 

Szczególnie negatywnie decyzja Karola Nawrockiego odbierana jest na wschodzie kraju, o czym Radiu ZET mówi europosłanka KO i szefowa regionu tego ugrupowania na Lubelszczyźnie Marta Wcisło. - To jest bardzo zła decyzja i ubolewam nad nią. Weto dla SAFE oznacza także, szczególnie dla wschodniej Polski, weto dla bezpieczeństwa Polaków - ocenia.  

- To jest uderzenie w nasze poczucie bezpieczeństwa, bo my na wschodzie wiemy, co to znaczy spadający dron czy rakieta. Byliśmy naocznymi świadkami takich przypadków. Regiony przyfrontowe potrzebują tych pieniędzy, jesteśmy nieustannie atakowani hybrydowo, a prezydent RP nie umie wznieść się ponad podziały polityczne i torpeduje największy w historii UE program zbrojeniowy - mówi europosłanka. 

Nawrocki "nie dorósł do roli prezydenta"

Pytana o powody takiej decyzji Karola Nawrockiego stwierdza jednoznacznie: To jest myślenie czubkiem nosa PiS-u. - To jest przekonanie, że pieniądze europejskie są gorsze niż pieniądze koreańskie i przekonanie, że im gorzej w państwie, tym lepiej dla PiS-u - ocenia. 

- Tu chodzi o to, żeby osłabić naszą pozycję i narazić naszych obywateli. A to wszystko w myśl zasady: A nuż coś się stanie, to będzie to wina obecnego rządu. To nie jest racjonalne myślenie i pokazuje, że Karol Nawrocki nie dorósł do roli prezydenta i nigdy nie powinien jej pełnić - stwierdza. 

Redakcja poleca

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET