Nawrocki z wetem ważnym dla rolnictwa. Straszy "skomplikowaną biurokracją"
Karol Nawrocki zawetował kolejną ustawę. Tym razem chodzi o projekt dokumentu o aktywnym rolniku. Nowe przepisy miały ograniczyć praktykę ubiegania się o płatności przez właścicieli gruntów nieprowadzących działalności rolniczej. Prezydent tłumaczy, że jego zdaniem ustawa premiowałaby duże podmioty, szkodząc mniejszym rolnikom.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego prezydent zawetował ustawę o aktywnym rolniku.
- Jakie argumenty przemawiają przeciwko nowym regulacjom.
- Co ustawa oznaczałaby dla małych gospodarstw rolnych.
Prezydent zawetował ustawę o aktywnym rolniku
Prezydent zdecydował się na zawetowanie ustawy mającej na celu wzmocnienie pozycji rolników aktywnych zawodowo. Podstawą tej decyzji był argument, że ustawa w obecnej formie premiowałaby duże podmioty rolne, jednocześnie nakładając znaczne biurokratyczne obciążenia na mniejsze gospodarstwa. Polityka ta byłaby zdaniem Karolem Nawrockiego niezgodna z konstytucyjnym zapisem o ochronie rodzinnych gospodarstw rolnych. - Konstytucja w artykule 23 mówi jasno - podstawą ustroju rolnego państwa jest gospodarstwo rodzinne. Tymczasem proponowane przepisy premiują wielkie podmioty, a od małych rolników wymagają udowadniania swojej "aktywności" poprzez skomplikowaną biurokrację - powiedział w opublikowanym w czwartek na portalu X wideo prezydent.
Według prezydenta wprowadzenie nowych przepisów mogłoby doprowadzić do likwidacji wielu małych gospodarstw, które nie byłyby w stanie sprostać nowym wymaganiom biurokratycznym. Ustawa wymagałaby bowiem, aby rolnicy udowadniali swoją aktywność zawodową poprzez skomplikowane procedury, co mogłoby spowodować przejęcie ich ziem przez większe przedsiębiorstwa rolne. - Ustawa zakłada, że jeśli tej aktywności nie potwierdzą, to stracą dopłaty bezpośrednie. Dalszą konsekwencją będzie likwidacja tych gospodarstw i ich rozbiór przez duże przedsiębiorstwa rolne - wyjaśnił Karol Nawrocki.
Ustawa i jej możliwe następstwa
Według proponowanych zmian za rolników aktywnych zawodowo uznawano by osoby spełniające kryteria związane m.in. z posiadaniem zwierząt lub korzystaniem z inwestycyjnego wsparcia. Pozostałych rolników czekałoby dokumentowanie kosztów i przychodów. Według szacunków Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, w 2026 roku około 5 proc. rolników musiałoby udowadniać swoją aktywność.
Przepisy zakładały również przejściowe rozwiązania na rok 2026, polegające na automatycznym uznaniu za aktywnych rolników tych przedsiębiorców, którzy otrzymywali wcześniej dopłaty w wysokości nieprzekraczającej równowartość 1125 euro. Kwota ta odpowiada limitowi płatności na gospodarstwo w ramach płatności dla małych gospodarstw, czyli nie większych niż 5 ha. Taka klauzula czasowa miała na celu złagodzenie efektów nowych regulacji dla małych rolników.
Źródło: Radio ZET/ PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET