`

Nerwowa reakcja Nawrockiego na pytanie dziennikarza. "Pan redaktor się ogarnie"

2 min. czytania
23.03.2026 15:57
Obserwuj nas na Google

Prezydent Karol Nawrocki w Przemyślu spotkał się z prezydentem Węgier Tamasem Sulyokiem. Powodem tego wydarzenia był Dzień Przyjaźni Polsko-Węgierskiej, który obchodzony jest od 2007 roku. Po wspólnym briefingu prasowym pytanie próbował zadać jeden z dziennikarzy. Prezydent Polski odpowiedział reporterowi w ostry sposób.

Prezydent Karol Nawrocki
fot. PAP/Darek Delmanowicz

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie kwestie omawiano podczas spotkania prezydentów Polski i Węgier.
  • Dlaczego prezydent Nawrocki krytykuje politykę Unii Europejskiej.
  • Co wywołało zdenerwowanie prezydenta Nawrockiego podczas konferencji prasowej.
  • Kto z Kancelarii Prezydenta zareagował na pytanie do Karola Nawrockiego.

Spotkanie prezydenta Nawrockiego z władzami Węgier

23 marca z okazji 20. Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej odbywają się dwustronne spotkania między polskim prezydentem Karolem Nawrockim i najwyższymi władzami węgierskimi. Do pierwszego z nich doszło w Przemyślu między prezydentem Nawrockim i prezydentem Węgier Tamasem Sulyokiem. Karol Nawrocki podkreślił na nim chęć obu narodów do bycia w Unii Europejskiej i troska o jej stan. Według polskiego prezydenta Polska może liczyć na wsparcie Węgrów w m.in. sprzeciwie wobec umowie handlowej UE-Mercosur, wątpliwości wobec polityki klimatycznej i migracyjnej.

Nawrocki zwrócił również uwagę na "biurokratyzację i centralizację" pewnych procesów w Komisji Europejskiej. Potwierdził również różnice między Polską i Węgrami. - Jak to przyjaciele, tak w przyjaźni musimy mieć świadomość, że nie ze wszystkim się zgadzamy. Są sprawy, w których zgadzamy się, że się nie zgadzamy. Dla Polski Władimir Putin i Federacja Rosyjska jest zagrożeniem egzystencjalnym tak jak bolszewicy w roku 1920. Polacy kochają Węgrów, nienawidzą Władimira Putina, który jest zbrodniarzem wojennym i nikim więcej - dodał prezydent.

Redakcja poleca

Nerwowa reakcja prezydenta na pytanie dziennikarza

Po zakończeniu briefingu prasowego pytanie próbował zadać reporter TVN24 Mateusz Półchłopek. Dotyczyło ono spotkania z premierem Węgier Viktorem Orbanem. Dziennikarz zapytał Karola Nawrockiego, czy nie przeszkadza mu "zażyłość" Orbana z Władimirem Putinem. Oburzony prezydent odpowiedział: - O co chce pan dopytać? Pan nie słuchał konferencji prasowej? Robiliście materiały o tym, że mnie ściga Putin? Pan redaktor się ogarnie i słucha, co mówi prezydent Polski - powiedział zdenerwowany Nawrocki w stronę reportera.

Dopytywany przez Mateusza Półchłopka o to, czy cztery miesiące temu przeszkadzało prezydentowi stanowisko premiera Węgier wobec Putina, ten uciął stanowczo rozmowę: - Mówię do pana, panie redaktorze, Władimir Putin to zbrodniarz, rozumie pan redaktor? Do widzenia - powiedział Karol Nawrocki wychodząc z briefingu. Sprawę skomentował w mediach społecznościowych szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta Marcin Przydacz. Pomylił przy tym redakcje, wspominając o TVP, a nie TVN.

"Propagandyści z TVP próbowali zaburzyć briefing prasowy prezydentów w Przemyślu. Nie słuchają odpowiedzi, robią partyjną propagandę. Za 3 mld złotych. Prezydent RP jasno wskazał, że W. Putin jest zbrodniarzem, a Rosja zagrożeniem dla Europy. Prezydent RP jest na liście ściganych przez Federację Rosyjska. Premier i Minister Spraw Zagranicznych RP jeszcze nie tak dawno chcieli się z putinowską Rosją układać" - stwierdził Przydacz na portalu X.

Źródło: Radio ZET/Onet/PAP/Kancelaria Prezydenta RP - X/Marcin Przydacz - X/EwkazWarszawy - X

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET