`

"Nie jestem zadowolony". Tusk zabrał głos ws. awantury w Warszawie

2 min. czytania
22.09.2025 12:29
Obserwuj nas na Google

Wolałbym, żeby brano przykład z tych samorządów, które konsekwentnie starają się walczyć z negatywnymi konsekwencjami alkoholowego liberalizmu - powiedział w poniedziałek podczas konferencji premier Donald Tusk. Szef rządu zabrał głos w sprawie burzy, jaką wywołało posiedzenie sesji Rady m. st. Warszawy w tej sprawie.

Donald Tusk
fot. PAP/Andrzej Jackowski

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co zdecydowali warszawscy radni w sprawie nocnej prohibicji.
  • Jak Donald Tusk skomentował sytuację wokół nocnej prohibicji w Warszawie.
  • Co ws. projektu Trzaskowskiego ustaliły media. 

Warszawscy radni zadecydowali w sprawie nocnej prohibicji. Trzaskowski wycofał swój projekt

Premier Donald Tusk skomentował w poniedziałek zamieszanie wokół wprowadzenia w Warszawie nocnego zakazu sprzedaży alkoholu. Podczas sesji Rady m. st. Warszawy w ubiegłym tygodniu radni mieli zajmować się dwoma projektami dotyczącymi nocnej prohibicji - Rafała Trzaskowskiego oraz autorstwa części radnych - Lewicy i stowarzyszenia Miasto Jest Nasze. Komisje zarekomendowały odrzucenie obu propozycji. Samo głosowanie nad prezydenckim projektem było postrzegane jako test poparcia dla Trzaskowskiego.

W trakcie sesji niespodziewanie napłynęła informacja, że prezydent Warszawy wycofał swój projekt. Radni Warszawy przyjęli wówczas zaproponowane przez klub KO stanowisko m.in. w sprawie pilotażowego wprowadzenia nocnej prohibicji w Śródmieściu i na Pradze-Północ. - Nie jestem zadowolony z tego, co tam się zdarzyło z oczywistych względów. Wolałbym, żeby brano przykład z tych samorządów, które konsekwentnie starają się walczyć z negatywnymi konsekwencjami alkoholowego liberalizmu - powiedział premier.

Redakcja poleca

Tusk dał "zielone światło" na skompromitowanie Trzaskowskiego?

Tusk w dalszej części swojej wypowiedzi powiedział, że w Polsce dostęp do alkoholu jest bardzo powszechny. - W wielu miejscach, szczególnie w dużych miastach, obecność nietrzeźwych ludzi w godzinach nocnych czy to w pobliżu domostw, czy w centrach miast to nie jest nic przyjemnego. Trudno, żebym zajmował się tego typu kwestiami. Nie jestem odpowiedzialny za samorząd warszawski. Myślę, że można to było rozwiązać zdecydowanie lepiej - mówił. 

Szef rządu odniósł się także do medialnych doniesień, zgodnie z którymi wycofanie się prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego z projektu prohibicji ma swoje podłoże w konflikcie z Marcinem Kierwińskim. Jak ustaliła reporterka "Faktów" TVN Arleta Zalewska, to właśnie Tusk miał dać "zielone światło Kierwińskiemu" na "operację" przeciwko prezydentowi Warszawy. - Dopatrywanie się politycznego tła, jakichś konfliktów personalnych, wydaje mi się absurdalne. Czytałem różne spekulacje i domysły, ale z tego, co wiem, nie zajmuję się tym na co dzień, to współpraca Marcina Kierwińskiego i Rafała Trzaskowskiego jest dobra. Uzgadniali całe to postępowanie, a wyszło, jak wyszło. Nie podobał mi się cały ten spektakl - mówił premier. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET