"Nie pozwolę". Ważna deklaracja Nawrockiego ws. ochrony zdrowia
- Ochrona zdrowia to nie jest przestrzeń do politycznych trików i chwytów - powiedział prezydent Karol Nawrocki podczas szczytu zdrowotnego. Dodał, że spotkanie to jest odpowiedzią na "głęboki kryzys, z jakim mamy do czynienia". Jednocześnie zaznaczył, że nie zgodzi się na zabranie podwyżki pensji minimalnej pracowników medycznych oraz prywatyzację ochrony zdrowia. - Nigdy nie podpiszę się pod takim prawem - dodał.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie kryzysy w ochronie zdrowia wskazuje prezydent Karol Nawrocki.
- Dlaczego prezydent sprzeciwia się zmianom w minimalnym wynagrodzeniu dla medyków.
- Co prezydent deklaruje odnośnie prywatyzacji ochrony zdrowia.
- Jakie kwoty ilustrują problem w finansowaniu opieki zdrowotnej według prezydenta.
Szczyt zdrowotny. Nawrocki: mamy do czynienia z głębokim kryzysem
W piątek w Pałacu Prezydenckim odbywa się szczyt zdrowotny "Na ratunek ochronie zdrowia". Dzień wcześniej odbył się szczyt medyczny "Bezpieczny pacjent" zorganizowany przez ministrę zdrowia Jolantę Sobierańską-Grendę.
- Zdrowie Polaków nie może i nigdy nie powinno zależeć od politycznego sporu, ale tak się niestety dzisiaj nie dzieje. Dzisiejsze spotkanie, i tak też nie powinno być, ma charakter ratunkowy - powiedział podczas szczytu prezydent Karol Nawrocki.
Zaznaczył, że jest ono odpowiedzią na "głęboki kryzys w ochronie zdrowia, z jakim mamy do czynienia", o czym mówią pacjenci, przedstawiciele zawodów medycznych i zarządzający systemem ochrony zdrowia. Według Nawrockiego symbolem tego kryzysu są dwie kwoty - 14 mld zł w tym roku i 23 mld zł w przyszłym roku. - To dziura, jaką wygenerowano w finansowaniu opieki zdrowotnej - wyjaśnił.
Następnie przekazał, że chce wsłuchać się w głos uczestników spotkania i "ustalić, czy informacje, które docierają do Pałacu Prezydenckiego, zostaną potwierdzone przez państwa środowiska". - Chcę stworzyć zakres działań dla polskiego rządu, bo takie jest przeświadczenie prezydenta i takie są kompetencje Prezydenta RP - dodał.
- Nie powinno być tak, że jest to przestrzeń do politycznych chwytów i trików, to nie jest temat, w którym potrzebna jest zabawa, czy to kalendarzem, czy wyścigiem o to, kto, kiedy i gdzie będzie rozmawiał - mówił.
Ważna deklaracja prezydenta. "Nie pozwolę"
Prezydent Karol Nawrocki wyraził przekonanie, że nie da się zorganizować systemu ochrony zdrowia bez dobrze wykwalifikowanych i godnie opłacanych profesjonalistów medycznych. Dodał, że minimalne uposażenie pracowników medycznych "nie może być dla nikogo systemowym problemem". - Ustawa o minimalnym wynagrodzeniu w sektorze ochrony zdrowia to coś, o co zawody medyczne walczyły przez dekady. Dziś ta ustawa ma być pierwszą ofiarą rządowych cięć - zauważył.
Odnosząc się do zapowiedzi zmian w minimalnym wynagrodzeniu, zapewnił, że taka ustawa nie uzyska jego podpisu. - Chcę zapewnić państwa na tym spotkaniu, pracowników medycznych, że nie pozwolę, żeby zabrać te podwyżki pensji minimalnej w przyszłym roku. To będzie wymagało, gdyby takie plany zostały realizowane, mojego podpisu. Ja się na to nie zgodzę, to deklaruję - zapewnił.
Jednocześnie stwierdził, że trzeba zabrać się za rzetelną poprawę ochrony zdrowia, ponieważ "po dwóch latach obecnego rządu doszliśmy do kryzysu".
Nawrocki o prywatyzacji ochrony zdrowia: nigdy nie będzie mojej zgody
Nawrocki podkreślił, że "wielką zdobyczą ostatnich lat jest ustawa, która miała stabilizować finanse ochrony zdrowia". - Gwarantuję, że w przyszłym roku wydatki na zdrowie muszą osiągnąć 6,8 [proc.] PKB, docelowo to nawet 7 proc. PKB - powiedział. Dodał, że w tym celu oczekuje wspólnego działania na rzecz powiększenia budżetu ochrony zdrowia, "a nie jego zwijania o 10 mld zł kosztem pacjentów i pracowników medycznych".
- Kilka dni temu widziałem w telewizji publicznej fragment serialu produkowanego przez Telewizję Polską, w którym zachwalano prywatyzację szpitali - powiedział prezydent Nawrocki. Zaznaczył, że nawet jeżeli była to wyłącznie kreacja telewizyjna czy artystyczna, to mimo wszystko skieruje jednoznaczne zapewnienie, o którym - jak powiedział - mówił również w kampanii wyborczej.
- Nie będzie mojej zgody na jakąkolwiek prywatyzację publicznych placówek ochrony zdrowia. Nigdy nie podpiszę się pod takim prawem, jeśli zostanie mi zaproponowane. Uważam, że coś, co społeczeństwo przez lata budowało, nie może być teraz przedmiotem czyjegoś zysku - podkreślił.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET