`

"Nie tak to miało wyglądać". Kosiniak-Kamysz ujawnia kulisy końca Trzeciej Drogi

3 min. czytania
18.06.2025 08:30
Obserwuj nas na Google

Trzecia Droga przechodzi do historii. Po tym, jak Szymon Hołownia ogłosił koniec współpracy Polski 2050 z PSL, głos zabrał Władysław Kosiniak-Kamysz. W programie "Gość Radia ZET" szef Ludowców podkreślił, że koalicja spełniła swoje zadanie, a decyzja o samodzielnym starcie jego partii w kolejnych wyborach była od dawna przesądzona.

fot. Radio ZET

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak Władysław Kosiniak-Kamysz tłumaczy zakończenie współpracy z Polską 2050.
  • Dlaczego lider PSL uważa Trzecią Drogę za projekt zakończony sukcesem.
  • Jakie są plany PSL i relacje Kosiniaka-Kamysza z Szymonem Hołownią po rozpadzie koalicji.

"Gdyby nie Trzecia Droga, PiS wciąż rządziłby Polską"

Szef Polskiego Stronnictwa Ludowego przypomniał, że wspólny projekt z Polską 2050 był warunkiem odsunięcia PiS od władzy po wyborach parlamentarnych w 2023 roku. – Po pierwsze Trzecia Droga wygrała wybory w 2023 roku. Gdyby nie nasz sojusz, nie odsunęlibyśmy PiS-u od władzy. Dlatego to jest projekt udany – stwierdził Kosiniak-Kamysz.

Oglądaj

Jak dodał, koalicja miała od początku charakter tymczasowy. – Trzecia Droga była projektem wyborczym. Przecież my od początku mamy osobne kluby w parlamencie. To nie jest jeden organizm partyjny, tylko dwa różne ugrupowania – zaznaczył.

"To miało wyglądać inaczej". Kulisy rozstania PSL z Polską 2050

Według Kosiniaka-Kamysza, zakończenie współpracy było uzgodnione wcześniej, ale sposób ogłoszenia tej decyzji odbiegał od ustaleń. – Rozmawialiśmy o tym od dawna z Szymonem Hołownią – jak ten finał przeprowadzić. Miało być trochę inaczej, przyznam szczerze. My mieliśmy wczoraj dyskusję. Po tym mieliśmy wspólnie powiedzieć, że ten etap jest zamknięty. Oczywiście trudno, jak jest 100–150 osób na sali, utrzymywać wszystko w sterylności – tłumaczył lider Ludowców.

Szef PSL odniósł się także do osobistych relacji z liderem Polski 2050. Podkreślił, że rozpad Trzeciej Drogi nie oznacza konfliktu między ugrupowaniami. – Mam o Szymonie Hołowni jak najlepsze zdanie. Bardzo go lubię i cenię. Zawsze będę z nim współpracował, jeśli to będzie tylko możliwe. Będziemy dalej w jednej koalicji rządowej i parlamencie – zapewnił.

Redakcja poleca

Samodzielny start PSL. Kosiniak: "Mamy swoją siłę i wartości"

Władysław Kosiniak-Kamysz zadeklarował, że PSL szykuje się do samodzielnego startu w kolejnych wyborach. – PSL w kolejnych wyborach startuje samodzielnie i to wynika z wczorajszej też dyskusji. Przygotowujemy się do startu samodzielnego. Mamy swój potencjał, swoją siłę i swoje wartości, których bronimy i projekty – wyliczał.

Zapytany przez Bogdana Rymanowskiego, czy osobny start obu ugrupowań gwarantuje wejście do Sejmu, odparł: – Nie wiem, jak będzie startować Polska 2050. To jest dla nich zadanie i do nich pytanie. Ja wiem, że PSL jest jedyną formacją przez 35 lat demokracji, która ma swoje stabilne miejsce na scenie politycznej.

"Trzecia Droga była projektem tymczasowym"

Kosiniak-Kamysz odniósł się również do słów Szymona Hołowni, który napisał w mediach społecznościowych: "Perspektywa samodzielnego startu w kolejnych wyborach daje nam dziś poczucie szczerej, politycznej radości."

– To będzie dla tej formacji pierwsze takie doświadczenie. A dla PSL-u... Pan redaktor szuka tu jakiegoś negatywnego kontekstu. Ten projekt był obliczony na wybory. Gdyby się nie udał, to byśmy nie weszli do Sejmu. Gdyby się nie udał, to byśmy nie mieli tylu posłów. To nie był związek na czas bycia w koalicji, tylko na czas wyborów. To trzeba wyraźnie odróżnić – podsumował lider Ludowców.

Źródło: Gość Radia ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET