`

"Niech idą do KO i pytają o przyszłość”. Ostra reakcja liderki Polski 2050 na odejście posłów

2 min. czytania
18.02.2026 14:46
Obserwuj nas na Google

Rozłam w Polsce 2050 stawia pod znakiem zapytania przyszłość Pauliny Hennig-Kloski w rządzie. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz oficjalnie ogłosiła wycofanie rekomendacji dla polityków, którzy opuścili partię po przegranych wyborach wewnętrznych. Los szefowej resortu klimatu zależy teraz od decyzji Koalicji Obywatelskiej, a Szymon Hołownia nie kryje rozczarowania postawą swojej dotychczasowej współpracownicy.

Pełczyńska-Nałęcz
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie stanowisko zajmuje Paulina Hennig-Kloska w rządzie?
  • Dlaczego Polska 2050 wycofała rekomendację Hennig-Kloski?
  • Co zdecydowała Paulina Hennig-Kloska po przegranych wyborach?
  • Jakie konsekwencje ma dla Polska 2050 rozłam w partii?

Będą zmiany w rządzie? Polska 2050 wycofuje rekomendacje

Co dalej z rządową przyszłością Pauliny Hennig-Kloski? Jej stanowisko szefowej resortu klimatu to efekt rekomendacji Polski 2050, a ministra wraz z grupą posłów zdecydowała się opuścić zarówno partię, jak i klub. 

- Wszystkie osoby, które były rekomendowana na ministrów, wiceministrów przez Polskę 2050, jeśli dalej są w Polsce 2050, dalej są rekomendowane. Jeśli z Polski 2050 odchodzą, my naszą rekomendację wycofujemy - powiedziała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. 

Szefowa Polski 2050 podczas konferencji prasowej powiedziała, że przyszłość ministrów i wiceministrów rekomendowanych przez Polskę 2050 zależy teraz od Koalicji Obywatelskiej. - Niech idą teraz do KO i pytają, jaka jest przyszłość ich stanowisk. To są po prostu realia - powiedziała. 

Hennig-Kloska na czele dezerterów. "Egzamin z demokracji"

Przypomnijmy, że w Polsce 2050 nastąpił polityczny rozłam. Z ugrupowanie odeszło kilkunastu polityków, na czele których jest właśnie Paulina Hennig-Kloska. Ministra zdecydowała się na taki krok po tym, jak przegrała przegrała wewnętrzne wybory na przewodniczącego partii.

Redakcja poleca

- Egzamin z demokracji nie polega na starcie w wyborach, ale na zaakceptowaniu decyzji większości. Niestety część naszych posłanek i posłów nie zdało tego egzaminu. Nie pogodzili się z wynikiem demokratycznych wyborów i z naszej partii zdezerterowali. To jest smutne, to jest rozczarowujące - powiedziała Pełczyńska-Nałęcz.

Hołownia: To jest największe rozczarowanie

Gorzkie słowa w stronę Pauliny Hennig-Kloski skierował też Szymon Hołownia. - To jest dla mnie największe rozczarowanie. Czuję się oszukaany przez Paulinę Hennig-Kloskę - stwierdził. Zadeklarował jednocześnie, że sam nie zamierza opuszczać ugrupowania. 

Hołownia przyznał także, że z perspektywy czasu żałuje swojej decyzji o rezygnacji z funkcji przewodniczącego partii i oddaniu przywództwa w ręce nowego lidera wybranego w demokratycznej procedurze. - To był błąd - ocenił polityk.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET