Polska 2050 rozpadła się. Paulina Hennig-Kloska ogłosiła decyzję
Ostateczny rozłam w Polsce 2050 stał się faktem. W środę w Sejmie grupa posłów i senatorów na czele z Pauliną Hennig-Kloską, Ryszardem Petru i Aleksandrą Leo poinformowała o opuszczeniu partii. - Chcemy utworzyć klub parlamentarny – powiedziała Hennig-Kloska. Podkreśliła, że nie widzi już przestrzeni do realizacji programu w Polsce 2050. Nowy klub będzie nosił nazwę - Centrum. Utworzy go grupa 18 parlamentarzystów. Politycy zapewnili, że dalej będą częścią koalicji rządzącej.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie wydarzenia doprowadziły do rozłamu w partii Polska 2050.
- Którzy parlamentarzyści zdecydowali się na odejście z Polski 2050.
- Jakie plany mają byli członkowie Polski 2050 dla nowego klubu Centrum.
- Dlaczego uchwała Rady Krajowej została źle przyjęta przez część działaczy.
Rozpad Polski 2050, posłowie odchodzą z partii
Grupa posłów i senatorów Polski 2050 zorganizowała w środę konferencję w Sejmie, na której poinformowano o odejściu z partii i chęci utworzenia nowego klubu parlamentarnego - Centrum. Komunikat przekazali m.in. Paulina Hennig-Kloska, Aleksandra Leo, Ryszard Petru i Mirosław Suchoń. Nowy klub ma utworzyć 18 parlamentarzystów.
- Zakładamy klub parlamentarny, który będzie nazywał się Centrum, bo centrum to miejsce, gdzie spotykają się ludzie, w którym wypracowują dobre kompromisy i odnoszą sukcesy - oświadczyła Hennig-Kloska. Podkreśliła, że nowy klub chce, by Polska była w centrum ich pracy i uwagi. - Centrum to jest miejsce, w którym zdobywa się równowagę i stawia przeciwwagę do skrajności, których w Polsce mamy w ostatnich latach zdecydowanie za wiele - powiedziała. Politycy zapewnili, że dalej będą częścią koalicji 15 października.
W środę o opuszczeniu Polski 2050 poinformowała Joanna Mucha. „Podjęłam decyzję o rezygnacji z członkostwa w partii Polska 2050 Szymona Hołowni i w klubie parlamentarnym. Pozostanę posłanką niezależną. Dziękuję moim koleżankom i kolegom z partii za pięć lat wspólnej pracy. Bardzo żałuję, że tak się ona kończy” – napisała na X. Także w środę Paulina Hennig-Kloska zapowiadała, że jest umówiona ze swoimi koleżankami i kolegami z partii, by przedyskutować „trudną sytuację, w której wszyscy doszliśmy już do ściany”.
W ostatnich dniach z Polski 2050 odeszło wielu polityków, m.in. posłanka Żaneta Cwalina-Śliwowska, europoseł Michał Kobosko, wiceszef MON Paweł Zalewski i była wiceminister spraw zagranicznych Anna Radwan-Roehrenschef. Nieoficjalnie mówiło się jednak, że to dopiero początek większego rozłamu.
Katastrofa partii Szymona Hołowni
W poniedziałkowej rozmowie w podcaście Radia ZET „Podejrzani politycy” posłanka Żaneta Cwalina-Śliwowska nie wykluczyła, że w Sejmie może powstać zupełnie nowy klub parlamentarny. – Czekam na kolejne osoby, ponieważ solidarność w naszych poglądach wymaga tego, żebyśmy decyzje podejmowali kolektywnie. Aczkolwiek muszę powiedzieć, że mam wrażenie, że będzie nas na tyle dużo, że będziemy mogli stworzyć koło lub klub parlamentarny – zapowiedziała. – Ja wiem, jakie są emocje w moich koleżankach i kolegach, i też wpisy w mediach społecznościowych sugerują, że będą takie decyzje podejmowane. Wierzę, że nie jestem pierwszą i ostatnią – dodała posłanka.
Powstanie nowego podmiotu w Sejmie będzie miało istotne znaczenie dla koalicji 15 października, którą obecnie tworzą: Koalicja Obywatelska, PSL, Polska 2050 i Lewica. Utworzenie koła lub klubu parlamentarnego złożonego z byłych polityków ugrupowania Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz oznacza konieczność rozpoczęcia nowych negocjacji koalicyjnych oraz podjęcia decyzji kadrowych, w tym obsady resortów.
W minioną sobotę 14 lutego odbyła się Rada Krajowa Polski 2050, która zobowiązała członków partii, by do Zjazdu Krajowego zaplanowanego na 21 marca zaprzestali „eskalacji napięć”. Uchwała przyjęta tego dnia przez Radę przewiduje też zawieszenie postępowań dyscyplinarnych oraz powstrzymanie się od zmian personalnych w organach publicznych i samorządowych. Uchwała została źle przyjęta zwłaszcza przez część działaczy, którzy określili ją jako „kagańcową”.
Konflikt w Polsce 2050 nasilił się w czasie partyjnej kampanii wyborczej, w której wyłaniano nowego lidera partii. Najpierw kompromitacją zakończyła się druga tura wyborów, w której po błędach systemu informatycznego, nie udało się wybrać przewodniczącego. O to stanowisko rywalizowała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i Paulina Hennig-Kloska. W tym czasie do opinii publicznej zaczęły wyciekać wewnętrzne starcia między zwaśnionymi politykami ugrupowania, ujawniając głębokie podziały. Ostatecznie, po powtórzeniu wyborów, wybory wygrała Pełczyńska-Nałęcz.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET