`

Nieudane wybory szefa w Polsce 2050. "Nie widzę podstaw do powtórzenia I tury"

3 min. czytania
13.01.2026 22:20
Obserwuj nas na Google

- Obecnie nie widzę podstaw do powtórzenia I tury wyborów na szefa Polski 2050 - oceniła kandydatka na przewodniczącą partii Paulina Hennig-Kloska. Również druga kandydatka, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz uważa, że stan prawny w partii jest taki, że pierwsza tura się odbyła i na dzisiaj ta I tura obowiązuje.

pełczyńska hennig kloska
fot. JACEK DOMINSKI /REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie decyzje ma podjąć Rada Krajowa partii Polska 2050?
  • Dlaczego Hennig-Kloska nie widzi podstaw do powtórzenia pierwszej tury wyborów?
  • Co spowodowało unieważnienie drugiej tury wyborów na przewodniczącego partii?

Kryzys wyborczy w Polsce 2050

Paulina Hennig-Kloska we wtorek w TVN24 przypomniała, że w piątek zbierze się Rada Krajowa partii, która podejmie decyzję ws. kalendarza wyborczego. Zwróciła również uwagę, że ze względu na kończące się kadencje „różnych organów naszej partii” ten kalendarz „jest bardzo krótki”.

Na pytanie, czy w grę wchodzi powtórzenie całych wyborów, czy jedynie drugiej tury odparła, że w tej chwili nie widzi podstaw do powtórzenia pierwszej tury wyborów. Na uwagę, że pierwsza tura została przeprowadzona z użyciem tego samego systemu zauważyła, że wtedy nie zidentyfikowano jednak podobnych sytuacji.

Redakcja poleca

Co z wyborami w Polsce 2050?

- Złożono jakieś protesty wyborcze, ale one dotyczyły pojedynczych przypadków, błędów faktycznie natury technicznej. To była taka liczba przypadków, która nie wpływała na ostateczne rozwiązanie, tych przypadków było zbyt mało - mówiła Hennig-Kloska. - Uważam, że powinniśmy powtórzyć faktycznie drugą turę - powiedziała.

Dopytywana, czy wyobraża sobie sytuację, w której dotychczasowy lider Polski 2050 Szymon Hołownia „wraca do gry i startuje w wyborach na przewodniczącego partii” odparła, że „tylko i wyłącznie, jeżeli to by była decyzja członków partii”. Zaznaczyła ponadto, że taka decyzja wymagałaby podstawy prawnej. - Nie analizowałam (tego) pod kątem statutu partii, regulaminu wyborów. To, o co musimy zadbać w sposób szczególny, to przede wszystkim trzymanie się litery prawa - mówiła.

Pełczyńska-Nałęcz: pierwsza tura obowiązuje

Podkreśliła, że osobiście nie widzi podstaw do powtórzenia całości wyborów. - Nie czuję, żeby taka wola była ze strony przynajmniej moich wyborców, mojej grupy osób, które mnie wspierały w tej trudnej, szybkiej, mojej krótkiej kampanii wyborczej - podkreśliła.

O kwestię powtórzenia obu tur wyborów oraz o to w jakiej formule powinny się one odbyć we wtorkowej rozmowie z Polsat News zapytana została Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. - To jest decyzja Rady Krajowej. Ja uważam, że Rada Krajowa powinna zdecydować, zapoznawszy się z ramami prawnymi, jakie mamy - oceniła. - Dlatego, że wygasają kadencje zarządu, przewodniczącego, i musimy się w tych ramach prawnych zmieścić, żeby partia miała normalne zarządzanie i kontynuację zarządzania - dodała. - Na dzisiaj stan prawny w partii jest taki, że pierwsza tura się odbyła i na dzisiaj ta pierwsza tura obowiązuje - wskazała Pełczyńska-Nałęcz.

Poniedziałkowe głosowanie w II turze wyborów w Polsce 2050 rozpoczęło się po godz. 16, było przeprowadzone online. Miało się zakończyć o godz. 22, a po tej godzinie planowane było ogłoszenie wyników. Ok. godz. 23.30 wciąż jednak ich nie ujawniono. W mediach pojawiały się informacje o nieprawidłowościach podczas głosowania, w którym uprawnionych było ponad 800 osób. W nocy biuro prasowe Polski 2050 poinformowało, że z powodu problemów technicznych głosowanie w drugiej turze wyborów na przewodniczącego partii Polska 2050 w dniu 12 stycznia zostało unieważnione.

Źródło: Radio ZET/ PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET