`

Nowe porządki w PO? Oto plan Tuska. "Niektórzy mogą wylecieć"

3 min. czytania
12.08.2025 20:02
Obserwuj nas na Google

Konwencja PO, podczas której nastąpi przekształcenie się tej partii w Koalicję Obywatelską, "wchłonięcie" Inicjatywy Polskiej i Nowoczesnej oraz porządki personalne - takie działania po wakacjach ma według ustaleń Onetu planować Donald Tusk. Premier liczy na nowe otwarcie, a niektórzy istotni w jego formacji gracze "mogą wylecieć".

Tusk
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są przyczyny obecnego kryzysu rządu.
  • Co planuje Donald Tusk, aby wyjść z kryzysu.
  • Które ugrupowania zostaną wchłonięte przez Koalicję Obywatelską.
  • Dlaczego Donald Tusk może chcieć osłabić wpływy niektórych polityków PO.

Kryzys rządu. Co planuje Tusk? W tle konwencja i zmiana na KO

Od kilkunastu tygodni koalicja rządowa zmaga się potężnym kryzysem. Najpierw przegrana Rafała Trzaskowskiego w wyborach prezydenckich, gdzie prezydent Warszawy uchodził za faworyta, a minimalnie wyprzedził go kandydat PiS Karol Nawrocki. Potem afera wokół spotkania marszałka Sejmu Szymona Hołowni z Adamem Bielanem i Jarosławem Kaczyńskim. Do tego niepokoje podsycane przez bojówki "obrońców granic", dowodzone m.in. przez Roberta Bąkiewicza i niedawny skandal z nieprawidłowościami przy wypłacaniu środków z Krajowego Planu Odbudowy.

Ciosy te idą na konto wszystkich partii obozu władzy, ale nic dziwnego, że na medialnym świeczniku jest największa z nich, czyi Platforma Obywatelska i tworzona przez nią Koalicja Obywatelska. Widać to w sondażach partyjnych (w których KO goniona jest bądź czasem wyprzedzana przez PiS) oraz coraz gorszych notowaniach rządu i kierującego nim Donalda Tuska. Próbą wyjścia z kryzysu miała być rekonstrukcja Rady Ministrów i zapowiedź twardych, zdecydowanych działań w kontekście prezydentury Nawrockiego, ale afera ze środkami KPO znów zepchnęła rządzących do defensywy. 

Redakcja poleca

Kolejną próbą wejścia na właściwe tory ma być zaplanowana na jesień konwencja PO, podczas której oficjalnie przekształci się ona w Koalicję Obywatelską, wchłaniając Inicjatywę Polską i Nowoczesną. Ugrupowania te przestaną istnieć jako samodzielne byty polityczne. To analogiczny manewr, który w latach 2023-24 wykonało PiS, konsolidując pod tą nazwą cały obóz Zjednoczonej Prawicy i wchłaniając Suwerenną Polską oraz Partię Republikańską. 

Oglądaj

- Donald uznał, że czas najwyższy na zakończenie tego projektu. Jednocześnie mocno zainwestował w Adama Szłapkę i na niego stawia. Myślę, że będzie chciał go na trwale zagospodarować i powierzy mu jakąś funkcję również w partii - mówi w rozmowie z Onetem ważny polityk KO. Szłapka to przewodniczący Nowoczesnej, a od początku lipca także rzecznik prasowy rządu. 

"Tusk będzie chciał osłabić wpływy niektórych polityków PO"

Przypomnijmy, że sama KO nie jest nową konstrukcją polityczną. Pod takim szyldem PO i Nowoczesna utworzyły koalicję w wyborach samorządowych w 2018 roku oraz parlamentarnych w 2019 (wtedy PO szefował Grzegorz Schetyna i to wtedy po raz pierwszy pojawiła się idea faktycznej fuzji Platformy i Nowoczesnej) i 2023 roku. W wyborach do PE w 2019 roku KO weszła zaś (wraz z SLD i PSL) w skład Koalicji Europejskiej. 

Jak ustalił Onet, pojawiają się spekulacje dotyczące tego, "czy Donald Tusk będzie chciał osłabić wpływy niektórych polityków PO. Przy tej okazji wspomina się o ludziach, którzy współorganizowali kampanię prezydencką Rafała Trzaskowskiego". Największa krytyka skupiła się na rzeczywistym szefie kampanii, czyli Sławomirze Nitrasie, który w ramach niedawnej rekonstrukcji stracił fotel ministra sportu i turystyki. O samym włodarzu stolicy wiadomo niewiele, choć o jego większy udział w pracach koalicji apelował niedawno szef MON i PSL Władysław Kosiniak Kamysz.

- Myślę, że Donald może chcieć rozbić grupę skupioną wokół Trzaskowskiego i Nitrasa. Zaczął to zresztą robić, wyrzucając Sławka z rządu, a zostawiając całą resztę. Wydaje mi się, że istnienie tej grupki nie było dla Tuska wygodne, ale musiał się z nimi liczyć. Dzisiaj może zacząć układać sprawy po swojemu. I niektórzy mogą wylecieć - tłumaczył jeden z rozmówców Onetu.

Źródło: Radio ZET/Onet

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET