„Mamy jeszcze amunicję”. Buda ujawnia kulisy rozłamu w PiS i zapowiada „zaskakujące” odejścia
Waldemar Buda w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” zdradził, że jeszcze kilku posłów może dokonać „coming outu” na sygnał byłego premiera Mateusza Morawieckiego i opuścić szeregi PiS. Według europosła chęć wstąpienia do stowarzyszenia „Rozwój Plus” zadeklarowało już 4,2 tys. osób.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co powiedział Waldemar Buda o kolejnych odejściach z PiS.
- Co doprowadziło do rozłamu w Prawie i Sprawiedliwości według Waldemara Budy.
- Jak PiS zmieniło narrację o Unii Europejskiej.
- Jakie były sukcesy programu „Czyste Powietrze” według Budy.
Buda o kolejnych rozłamowcach z PiS: Będziemy mieć zaskakujące nazwiska
- Mam podgląd na składane elektronicznie deklaracje członkostwa w stowarzyszeniu. Dziś jest ich 4200 - powiedział „Gazecie Wyborczej” były minister rozwoju i technologii w rządzie Mateusza Morawieckiego, Waldemar Buda.
Zasiadający obecnie w europarlamencie polityk prawicy zdradził, że w Sejmie jest kilku posłów, którzy w odpowiednim momencie wstąpią do nowego koła poselskiego lub partii byłego premiera, która ma powstać jesienią. - Mamy jeszcze amunicję, której nie wykorzystujemy w tym momencie. Deklaracje innych parlamentarzystów, którzy na wciśnięcie guzika zrobią »coming out« i ogłoszą, że przystępują do nas - zapowiedział.
- Będziemy mieć zaskakujące nazwiska, które się objawią jako współorganizatorzy nowej partii. To będzie element nowości, świeżości, nadający naszemu ruchowi dynamikę - zdradził w rozmowie z „GW” współtwórca stowarzyszenia „Rozwój Plus”.
Co doprowadziło do rozłamu w PiS?
Waldemar Buda w rozmowie wyjaśnił także, jak doszło do rozłamu w Prawie i Sprawiedliwości. Podkreślił, że złożyło się na to wiele czynników, a cała sytuacja była długim procesem. Wszystko miało zacząć się psuć po utracie władzy przez ugrupowanie. - Zaczęliśmy się radykalizować. PiS zaczęło przyjmować formy, które były narzucane przez konfederatów - mówi polityk.
Polityk zwrócił uwagę na zmianę narracji w kluczowych obszarach. Zauważył, że o ile wcześniej ugrupowanie dążyło do porozumienia z Unią Europejską, tak później pojawiły się skrajne postulaty jej krytyki, dążenia do wyjścia ze wspólnoty czy wręcz jej zniszczenia.
Buda odniósł się również do kwestii relacji z Kijowem, przypominając, że Polska wspierała Ukrainę, wiedząc, iż ta nie obroni się sama, podczas gdy obecnie w przestrzeni publicznej toczy się dyskusja o zamykaniu granic i blokowaniu wsparcia finansowego.
Jako kolejny powód rozłamu polityk podał podejście do odnawialnych źródeł energii. Przypomniał, że działania rządu Morawieckiego doprowadziły do stworzenia grupy 1,2 mln prosumentów w fotowoltaice, co stanowiło ogromny sukces programu „Czyste Powietrze”, podczas gdy w późniejszym okresie temat ten zaczął być marginalizowany i lekceważony.
Źródło: Radio ZET/„Gazeta Wyborcza”
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET