Parasol ochronny nad Nawrockim? "To wszystko musi być wyjaśnione"
- Kto podjął decyzję, wbrew negatywnej rekomendacji funkcjonariusza ABW, aby wydać Karolowi Nawrockiemu poświadczenie bezpieczeństwa? Czy zrobił to szef ABW? Czy konsultował to, a jeśli tak, to z kim? - pytał w podcaście "Podejrzani politycy" w Radiu ZET gen. Marek Dukaczewski, były szef WSI. - To wszystko musi być wyjaśnione - dodał.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie działania są planowane w związku z wątpliwościami wokół poświadczenia bezpieczeństwa dla Karola Nawrockiego.
- Co o zarzutach o angażowanie służb specjalnych w kampanię wyborczą mówi były szef WSI gen. Marek Dukaczewski.
- Dlaczego - zdaniem Dukaczewskiego - zagrożeniem dla Nawrockiego jest "ostracyzm dyplomatyczny".
Poświadczenie dla Nawrockiego. Kolejne pytania
Karol Nawrocki w lipcu 2021 r. został powołany na stanowisko prezesa IPN. Rzecznik MSWiA Jacek Dobrzyński poinformował, że były szef ABW Krzysztof Wacławek podjął decyzję o wydaniu Karolowi Nawrockiemu poświadczenia bezpieczeństwa, wiedząc m.in. o negatywnej rekomendacji funkcjonariusza analizującego akta postępowania.
Krzysztof Wacławek zaprzeczył. Były szef ABW przekonuje, że postępowanie sprawdzające prowadzone było przez Departament Ochrony Informacji Niejawnych ABW w Warszawie, a nie przez Delegaturę ABW w Gdańsku i w związku z tym żaden "gdański funkcjonariusz ABW" nie mógł wydać negatywnej opinii w zakresie tego postępowania. Wersje te stoją w sprzeczności.
Sprawę ma wyjaśnić sejmowa komisja ds. służb specjalnych. Politycy mają w planie spotkania z obecnym szefem ABW, a możliwe, że także z jego poprzednikiem. Kluczowe będą jednak dokumenty – komisja zamierza je prześwietlić, bo to właśnie one mają dać odpowiedź na pytanie, czy rzeczywiście wydano poświadczenie bezpieczeństwa mimo zastrzeżeń.
Gen. Dukaczewski: kto podjął taką decyzję?
O procesie weryfikacji kandydata na szefa IPN mówił w podcaście "Podejrzani politycy" w Radiu ZET generał Marek Dukaczewski, były szef Wojskowych Służb Informacyjnych. - Kto podjął decyzję wbrew negatywnej rekomendacji funkcjonariusza ABW, aby wydać Karolowi Nawrockiemu poświadczenie bezpieczeństwa? Czy zrobił to szef ABW? Czy konsultował to, a jeśli tak to z kim? Koordynator, czyli minister Kamiński, już zdążył na X napisać, że wszystko było ok. Czy być może prezes partii rządzącej? To wszystko musi być wyjaśnione.
- Ochrona informacji niejawnych w przypadku naszego udziału w NATO i UE jest fundamentalną zasadą, która gwarantuje, że informacje przez nas uzyskiwane i przekazywane innym krajom będą właściwie chronione. Ale też to, że informacje, które nam są powierzane przez inne służby, będą właściwie chronione - wyjaśniał gen. Dukaczewski.
PiS zarzucało w kampanii prezydenckiej rządowi Donalda Tuska, że w proces wyborczy zaangażowano służby państwowe, które stoją za ujawnianymi informacjami z życiorysu Karola Nawrockiego. - Czy służby są wykorzystywane? Na pewno były wykorzystywane w okresie 8 lat poprzednich. Nie sądzę, żeby ekipa, która obecnie rządzi podjęła ryzyko jakiegokolwiek zaangażowania służb w proces wyborczy w kraju. Wszyscy dmuchają na zimne i chcą uniknąć podejrzeń co do zaangażowania służb. A poza tym, jeśli te służby mają być takimi, które budzą nasze zaufanie jako obywateli Polski, to muszą być one poza wszelkimi podejrzeniami. Mają służyć państwu, a nie partii. Ale w okresie ostatnich 8 lat służby służyły partii rządzącej - ocenił Marek Dukaczewski.
Parasol ochronny nad Nawrockim?
- To nie są informacje, które wyciekły ze służb, bo one są ogólnodostępne. Problemem jest to, kto temat poruszył. Jak pamiętam poruszyła go pani Magdalena Biejat. Dziennikarze weryfikują to co mówią kandydaci. Weryfikują i znajdują, że coś tutaj się nie zgadza. I zaczynamy temat drążyć. Służby działają dokładnie tak samo. Od służb oczekuje się jednak tego, że działając, mają dostarczyć zweryfikowanych, wiarygodnych informacji wyprzedzających - podkreślił.
Gen. Dukaczewski zwrócił także uwagę na to, że szefa IPN wybrali posłowie, ale nie mieli oni wystarczającej wiedzy na temat przeszłości kandydata na to stanowisko. Czy oznacza to, że nad Karolem Nawrockim roztoczono parasol ochronny? Jeśli tak, to kto pilnował tego, aby parlamentarzyści nie poznali faktów na temat Nawrockiego? Gość "Podejrzanych polityków" uważa, że przed wyborem szefa IPN można było nawet utajnić obrady Sejmu, aby posłowie mogli zapoznać się z ustaleniami służb specjalnych. Takie działania nie zostały jednak z pewnych powodów podjęte.
Zagrożeniem jest ostracyzm dyplomatyczny. Osoba, o której w czasie kampanii wyborczej pojawiły się informacje bardzo negatywne moralnie, ale i z punktu widzenia zaufania i budowania relacji wzajemnych, może nie być osobą pożądaną na różnego rodzaju spotkaniach.
Kolejne pytanie to działania ABW. Jak to możliwe, że przez tyle lat Nawrocki nie został dokładnie sprawdzony? Gen. Dukaczewski zwrócił uwagę na chronologię zdarzeń. - Jeżeli ktoś ma dostęp do informacji ściśle tajnych to przez 5 lat. Do tajnych 7 lat, a do poufnych 10 lat. Mamy okresy 2009-2014 [okres, w którym Nawrocki rozpoczął pracę w IPN - red.]. To by wskazywało na to, że Nawrocki mógł mieć dostęp do informacji co najmniej tajnych, czyli było poszerzone postępowanie sprawdzające. Ale to postępowanie sprawdzające prowadzi się w oparciu o wypełnioną ankietę bezpieczeństwa, a nie było wtedy informacji o mieszkaniu, apartamencie, bo nie był wtedy dyrektorem ani prezesem. To się pojawiło później. A więc w tych dwóch procesach sprawdzeniowych nie było informacji, które mogłyby wzbudzić wątpliwości.
"Zagrożeniem jest ostracyzm dyplomatyczny"
Były szef WSI zwraca także uwagę na to, że ewentualna prezydentura Karola Nawrockiego może wiązać się z rozmaitymi trudnościami w relacjach z przywódcami innych państw. - Zagrożeniem jest ostracyzm dyplomatyczny. Osoba, o której w czasie kampanii wyborczej pojawiły się informacje bardzo negatywne moralnie, ale i z punktu widzenia zaufania i budowania relacji wzajemnych, może nie być osobą pożądaną na różnego rodzaju spotkaniach. A nawet jeżeli to będzie wynikało z umów międzynarodowych, że tam być powinny, to nie będzie tych relacji osobistych, wzajemnych. I wszelkie zabieganie o stworzenie tych relacji będzie skazane na niepowodzenie.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET