`

Partia Hołowni zyska wicepremiera? Pełczyńska-Nałęcz: jest propozycja, żebym to była ja

2 min. czytania
09.09.2025 18:20
Obserwuj nas na Google

- Taka jest propozycja Marszałka Sejmu Szymona Hołowni, bym ja została wicepremierem z ramienia Polski 2050. Decyzja o takiej rekomendacji jest po stronie naszej formacji - powiedziała ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz w audycji “Trzy pytania na koniec dnia” u Beaty Lubeckiej w Radiu ZET. 

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz
fot. Radio ZET

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Kto jest kandydatem na wicepremiera z ramienia Polski 2050.
  • Co mówiła na ten temat Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. 
  • Dlaczego zamknięto granicę z Białorusią.

Pełczyńska-Nałęcz wicepremierką? Ministra potwierdza w Radiu ZET

Kto zostanie wicepremierem z ramienia Polski 2050? We wtorkowym odcinku prowadzonej przez Beatę Lubecką audycji "Trzy pytania na koniec dnia" w Radiu ZET głos w tej sprawie zabrała ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Okazuje się, że to właśnie ona jest kandydatką na to stanowisko. - Taka jest propozycja Marszałka Sejmu Szymona Hołowni, bym ja została wicepremierem z ramienia Polski 2050. Decyzja o takiej rekomendacji jest po stronie naszej formacji - powiedziała. 

Oglądaj

Polityczka zapewniła, że "Polska 2050 będzie miała wicepremiera, taki jest fair układ koalicyjny". Potwierdziła tym samym swoje słowa wypowiedziane w Radiu ZET z lipca, że od listopada formacja kierowana przez Hołownie zyska w rządzie Donalda Tuska ministra w randze wiceszefa tego gabinetu. Dodała, że "po złożeniu przez marszałka Hołownię funkcji, ugrupowanie będzie mieć wówczas nie tylko wicepremiera, ale też wicemarszałka Sejmu". 

Szefowa MFiPR: zabezpieczmy się przed agresywnymi sąsiadami

W rozmowie z Lubecką oceniła również decyzję rządu o zamknięciu granicy z Białorusią. - Nie tyle obawiamy się, co zabezpieczmy się przed naszymi sąsiadami, którzy są agresywni, to jest Rosja, a Białoruś to jest militarnie wciąż kolonia Rosji - mówiła.  

Przypomniała, że nazwa manewrów "Zapad" to rosyjski odpowiednik słowa "Zachód". - To już wiele mówi. Nie przygotowujemy się na atak, ale tam takie ćwiczenia są prowadzone. Zaznaczyła, że choć "wiadomo, że to są ćwiczenia, ale dla bezpieczeństwa, na czas tych ćwiczeń to jest zamknięta ta granica". 

Redakcja poleca

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET