Pełczyńska-Nałęcz ostro ws. środków z KPO. "Nie dostaną nawet złotówki"
Ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz odniosła się do kontrowersji wokół Krajowego Planu Odbudowy. Zapowiedziała szczegółowe kontrole wydatkowania środków i podkreśliła, że każda umowa będzie weryfikowana. Jej zdaniem osoby, które dopuściły się nadużyć, nie mogą liczyć na wsparcie z pieniędzy unijnych.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak przebiegają kontrole w programie HoReCa w ramach Krajowego Planu Odbudowy.
- Dlaczego większość środków w KPO nie została jeszcze wypłacona.
- Co wywołało kontrowersje związane z programem HoReCa i oceną opozycji.
- Jakie działania podjęto wobec konfliktu interesów w regionie świętokrzyskim.
Kontrole w programie HoReCa
W rozmowie z Tomaszem Żółciakiem z "money.pl” Pełczyńska-Nałęcz mówiła o działaniach kontrolnych w programie HoReCa, który jest częścią Krajowego Planu Odbudowy. – Zaczęliśmy najbardziej restrykcyjną kontrolę – i operatorów, i PARP. Każda umowa zostanie zweryfikowana. Sprawdzimy konflikty interesów, powiązania ekspertów z beneficjentami oraz to, czy zakupione dobra faktycznie spowodowały rozwój biznesów – zapewniła.
Jak wyjaśniła, w KPO obowiązuje zasada refinansowania, co oznacza, że pieniądze trafiają do beneficjentów dopiero po zakończeniu projektu. – Większość środków nie została jeszcze wypłacona, ale kontrola obejmie wszystkie projekty. Jak ktoś kantował, to nie dostanie ani złotówki – dodała.
"Afera KPO” i ocena opozycji
Pytana przez "money.pl” o to, czy w jej ocenie mamy do czynienia z aferą, ministra stwierdziła: – Moim zdaniem jest zwrócenie uwagi obywateli na szereg budzących wątpliwości umów w programie HoReCa. To wynika z bezprecedensowej jawności danych, którą zastosowaliśmy celowo.
Jednocześnie ostro skrytykowała postawę opozycji. – W przypadku PiS jest to szczególnie oburzające, bo program HoReCa to program, który oni sami stworzyli, wymyślili, zrewidowali, a teraz jako opozycja krytykują własne dzieło. To potworna hipokryzja – powiedziała.
99 proc. KPO w realizacji
Pełczyńska-Nałęcz zaznaczyła, że mimo kontrowersji 99 proc. KPO jest realizowane zgodnie z planem. – Reagujmy z wyważeniem, bo jak ulegniemy szalonej emocji, zamordujemy coś nieuniknionego w każdym ambitnym państwie – wielkie projekty rozwojowe – podsumowała.
Wpis Pełczyńskiej-Nałęcz w mediach społecznościowych
Niezależnie od rozmowy w "money.pl”, ministra opublikowała w mediach społecznościowych wpis, w którym poinformowała, że wezwała marszałek województwa świętokrzyskiego do zwrotu 4,365 mln zł publicznych pieniędzy z powodu konfliktu interesów. Wskazała, że umowę na dotacje podpisano z firmą partnera życiowego córki marszałek i nie ujawniono tego faktu wbrew zasadom.
Podkreśliła, że decyzja została poprzedzona szczegółowymi kontrolami resortu oraz unijnej instytucji zajmującej się nadużyciami finansowymi. "Każda złotówka, którą ktoś weźmie nieuczciwie z inwestycji, jest odbierana i przeznaczana na inwestycje uczciwe” – napisała.
Zapewniła też, że "nie ma i nie będzie żadnych ‘ziobryzmów’ – czyli egzekucji funduszowych na podstawie przypadkowych domniemań, internetowych linczów i politykierskich pomówień” oraz że uczciwi przedsiębiorcy i inwestorzy "mogą i powinni się czuć w Polsce bezpiecznie”.
Źródło: Radio ZET/Money.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET