`

Petru zakłada własną Konfederację. W planie obrona rozwiedzionych ojców

6 min. czytania
24.06.2026 06:22
Obserwuj nas na Google

„Konfederacja Light” Ryszarda Petru ma wystartować jesienią. W rozmowie z RadioZET.pl polityk potwierdza, że udało mu się przekonać do projektu niektórych posłów. Według założeń nowa partia ma przedstawić rozwiązania m.in. „dla młodych mężczyzn, którzy po rozwodach przegrywają w sądach opiekę nad dziećmi”.

„Konfederacja Light” Ryszarda Petru ma wystartować jesienią.
fot. Filip Naumienko/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie cele ma nowy projekt polityczny Ryszarda Petru „Konfederacja Light”.
  • Dlaczego „Konfederacja Light” ma być alternatywą dla Konfederacji Mentzena i Bosaka.
  • Co uważa Ryszard Petru o jego wcześniejszych projektach politycznych.
  • Które grupy wyborców Ryszard Petru chce przyciągnąć do „Konfederacji Light”.

Ryszard Petru tworzy nowy projekt polityczny, roboczo nazwany „Konfederacją Light”. Ugrupowanie, które zostanie zaprezentowane jesienią 2026 roku, ma być ofertą dla wolnorynkowych, liberalnych wyborców nieakceptujących ultraprawicowego i nacjonalistycznego programu partii Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka. Formuła „Konfederacji Light” pozostaje na razie tajemnicą. Nie wiadomo, czy będzie ona projektem konkurencyjnym także wobec Centrum, czyli klubu parlamentarnego, do którego należy Petru. Jak jednak zapewnia polityk, udało mu się już przekonać niektórych posłów.

– Jestem na etapie rozmów z wieloma osobami w kraju, które są zafascynowane pomysłem. Teraz daję sobie czas, aby to przygotować i sprawdzić, jakie są możliwości – tłumaczy Ryszard Petru w rozmowie z RadioZET.pl. – Rozmawiam z młodymi ludźmi i widzę olbrzymią potrzebę oddania głosu na sprawniejszą, bardziej cywilizowaną, kulturalną formę Konfederacji, którą chcę im zaoferować – dodaje polityk.

Zgodnie z założeniami „Konfederacja Light” ma być ugrupowaniem „do bólu pragmatycznym gospodarczo”. – Gdy mamy dyskusję, czy akceptujemy Zielony Ład, który ogranicza potencjał polskiej gospodarki, mówię: nie. Musimy to tak skorygować, żeby było zielone, ale nie ograniczało polskiego wzrostu. Jednocześnie jesteśmy prounijni i nieksenofobiczni. Nie może to być oblane takim brunatnym sosem, jak w przypadku Konfederacji. Jesteśmy przeciwko podnoszeniu jakichkolwiek podatków i za głęboką deregulacją, która daje szansę na dobre proporcje między obywatelem a państwem. Aby to były bardziej relacje partnerskie, a nie urzędnik i petent – wylicza Petru.

Redakcja poleca

Ryszard Petru w rządzie? „Konfederacja Light” ciekawszym wyzwaniem

Pytany, czy rozważa powołanie osobnego bytu w Sejmie poza strukturami Centrum, odpowiada „być może nie”. – To musi być formuła przyjazna dla rządu, ale jednocześnie bodźcująca – podkreśla.

Wszystko ma się wyjaśnić za kilka miesięcy. Parlamentarzysta komentuje plotki o swoim wejściu do rządu na stanowisko wiceministra w jednym z resortów gospodarczych: – Na razie nie planuję. Wydaje mi się, że projekt „Konfederacja Light” jest ciekawszym i ważniejszym wyzwaniem.

Politolog prof. Rafał Chwedoruk uważa, że koncepcja „Konfederacji Light” Ryszarda Petru to „misja prometejska”. – Warunkiem jej powodzenia byłaby paradoksalnie katastrofa. To znaczy zupełna katastrofa koalicji rządzącej albo rozpad Koalicji Obywatelskiej. Powstałaby naturalna przestrzeń, także dla takiej formacji rynkowej, która oczywiście nie byłaby wiodąca w Polsce. Ryszard Petru już kiedyś taką próbę podjął. Wiemy, jak to się skończyło. W naszym systemie partyjnym nie zmieniło się aż tak wiele, podobnie jak w naszych postawach. Potraktujmy to jako indywidualną próbę przetrwania – ocenia.

Sam Petru twierdzi, że „Nowoczesna była udanym projektem, ale jesteśmy 12 lat później i zupełnie zmienił się nastrój polityczny”. – Mamy roczniki, które oczekują już czegoś innego od polityków. Potrzebują przekonania, że praca ma sens, że państwo nie zabiera im za dużo, ale nie przeszkadza w życiu. Młodych ludzi wkurzają absurdy życia codziennego. Mają swoje fascynacje, hobby i problemy. Z punktu widzenia mainstreamu mogą się one wydawać niszowe, ale są ważne. Chociażby kwestia depenalizacji marihuany. Dominanta opinii publicznej może być przeciwko, ale dla tej grupy młodych ludzi to absurd, że są ścigani za posiadanie pięciu czy dziesięciu gramów marihuany. Policja ściga ich, a nie prawdziwych przestępców – przekonuje.

Nowa partia Petru. „Element wypełniający polityczną kanikułę”

Przypomnijmy: w marcu posłowie klubu Centrum złożyli w Sejmie projekt ustawy zakładający depenalizację posiadania marihuany w ilości do 15 gramów oraz możliwość uprawy jednej rośliny.

– Dziś za niewielką ilość marihuany grożą nawet trzy lata więzienia – tyle samo, co za poważne przestępstwa, np. jazdę pod wpływem alkoholu czy udział w bójce. Setki milionów złotych rocznie przeznaczane są na sprawy, które często kończą się umorzeniem i dotyczą głównie młodych ludzi. Zamiast ścigać poważnych przestępców, państwo zajmuje się osobami, które de facto nie stanowią zagrożenia dla innych – mówiła naszemu portalowi posłanka Aleksandra Leo.

Jednak kwestia marihuany to niejedyna sprawa, o którą chce powalczyć w ramach „Konfederacji Light” Ryszard Petru. – Mamy dużą grupę młodych mężczyzn, którzy po rozwodach przegrywają w sądach opiekę nad dziećmi i też nikt nie widzi ich problemu. Gdybyśmy zsumowali poszczególne obszary, to wszędzie jest bardzo duża grupa elektoratu, o którą nikt nie dba w tym momencie – przypomina polityk.

Zmiany w 800 plus? – To nie będzie punkt numer jeden na liście – zapewnia.

Prof. Chwedoruk zauważa, że rywalizacja nowego ugrupowania Ryszarda Petru z Konfederacją Mentzena i Bosaka będzie trudna, bo „jednym z elementów, który pozwala tej formacji utrzymywać się tak długo, jest antysystemowość”. – Trudno sobie wyobrazić, żeby akurat Ryszard Petru mógł być uosobieniem antysystemowca. Jak pokazały jego pierwsze doświadczenia w postaci Nowoczesnej, to raczej propozycja dla wielkomiejskiej klasy średniej. Potraktujmy to jako element wypełniający polityczną kanikułę – kwituje politolog.

Wysyp nowych partii i politycznych stowarzyszeń

Z sondażu SW Research dla rp.pl wynika , że koncepcja „Konfederacji Light” wcale nie jest skazana na całkowite niepowodzenie. Badanie wykazało, że 13,3 proc. respondentów rozważyłoby oddanie na nią głosu. Sondażem objęto 800 internautów powyżej 18. roku życia. Dodajmy, że 64 proc. uczestników badania w ogóle nie rozważa obecnie oddania głosu na Konfederację Light, a 22,8 proc. nie ma zdania w tej kwestii.

Dominanta opinii publicznej może być przeciwko, ale dla tej grupy młodych ludzi to absurd, że są ścigani za posiadanie pięciu czy dziesięciu gramów marihuany. Policja ściga ich, a nie prawdziwych przestępców. - Ryszard Petru dla RadioZET.pl

W ostatnich miesiącach na polskiej scenie politycznej pojawiło się wiele nowych bytów. Senatorowie Wadim Tyszkiewicz i Zygmunt Frankiewicz założyli partię Nowa Polska, która ma być ofertą dla wyborców zmęczonych duopolem PO–PiS i przeciwnych perspektywie wyjścia Polski z Unii Europejskiej. Po rozpadzie Polski 2050 grupa kilkunastu parlamentarzystów, w tym także Ryszard Petru, utworzyła klub o nazwie Centrum. Europosłanka Konfederacji Ewa Zajączkowska-Hernik poinformowała z kolei, że zdecydowała się powołać do życia stowarzyszenie „Ruch Biało-Czerwoni”. Doszło do tego po tym, jak została wykreślona z partii Nowa Nadzieja Sławomira Mentzena.

Zmiany zachodzą także w Prawie i Sprawiedliwości. Najpierw grupa polityków związanych z frakcją Mateusza Morawieckiego przekazała, że tworzy stowarzyszenie „Rozwój Plus”. W odpowiedzi na to działanie inna frakcja, związana z Jackiem Sasinem i Przemysławem Czarnkiem, założyła konkurencyjny podmiot – stowarzyszenie „Po Pierwsze Polska”. Ich status oraz rzeczywista motywacja pozostają jednak jasne wyłącznie dla polityków, którzy za nimi stoją.

„Konfederacja Light” nie będzie politycznym debiutem w dorobku Ryszarda Petru. Polityk ten w ostatnich 11 latach tworzył wiele projektów, z których większość kończyła się dość szybkim niepowodzeniem. Najbardziej udanym przedsięwzięciem politycznym w jego karierze była partia Nowoczesna, która w 2015 roku wprowadziła do Sejmu 28 posłów. Potem było już tylko gorzej.

Od Nowoczesnej do „Konfederacji Light”

Petru rozstał się z Nowoczesną w 2018 roku. Jego kolejną inicjatywą było stowarzyszenie „Plan Petru”. Także w 2018 roku powołał do życia koło parlamentarne Liberalno-Społeczni. W tym samym roku wraz z Joanną Scheuring-Wielgus założył partię Teraz!, która po krótkim czasie została wykreślona z rejestru. W 2019 roku Ryszard Petru poinformował o wycofaniu się z polityki i powrocie do biznesu.

W 2023 roku zmienił zdanie i dołączył do partii Szymona Hołowni – Polska 2050, dzięki której powrócił do Sejmu. Punktem zwrotnym w politycznej „reaktywacji” Petru była słynna debata ze Sławomirem Mentzenem, którą – w ocenie wielu publicystów i komentatorów – zdecydowanie wygrał. Dla Mentzena był to z kolei pierwszy tak mocny publiczny cios. Kilka miesięcy później prowadzona przez niego Konfederacja wypadła w wyborach zdecydowanie poniżej oczekiwań, uzyskując 7,16 proc. poparcia.

W Polsce 2050 Ryszard Petru również nie zabawił długo. W styczniu 2026 roku wystartował w wyborach na przewodniczącego tej partii, a już w lutym wraz z kilkunastoma innymi parlamentarzystami podjął decyzję o odejściu z Polski 2050 oraz utworzeniu nowego klubu parlamentarnego Centrum.

– Nowoczesna i potem Polska 2050 zakończyły się katastrofami i być może politycy, którzy byli w to zaangażowani, powinni wyciągnąć wnioski co do własnej zdolności udziału w poważnej polityce – komentuje w rozmowie z RadioZET.pl prof. Rafał Chwedoruk.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET