Piątkowska zwróciła się do Gibały. W sieci zawrzało. „Pycha”, „trochę cringowe”

3 min. czytania
21.10.2026 18:40
Obserwuj nas na Google

Łukasz Gibała od wtorku oficjalnie jest prezydentem Krakowa. Na środowej sesji rady miasta zaprezentował swoje plany na najbliższe 2,5 roku. Głos zabrała także jego kontrkandydatka z niedawnych wyborów. Monika Piątkowska, choć gratulowała Gibale, zaczęła wyliczać jego obietnice i zapowiedziała, że bardzo szybko i wnikliwie będzie go z nich rozliczać. Jej postawę skomentowali krytycznie inni politycy.

Kraków
fot. PAP/Łukasz Gągulski

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie obietnice wyborcze Łukasza Gibały wymieniła Monika Piątkowska w swoim wystąpieniu.
  • Dlaczego przemówienie senatorki KO spotkało się z krytyką. 
  • Kim jest Jan Hoffman w kontekście nowych władz Krakowa.

Piątkowska zwróciła się do Gibały. Zaczęła wyliczać jego obietnice

Łukasz Gibała złożył we wtorek ślubowane, dzięki któremu oficjalnie objął urząd i obowiązki prezydenta Krakowa. Do zaprzysiężenia doszło podczas uroczystej sesji Rady Miasta Krakowa w sali obrad krakowskiego magistratu. 11 października Gibała, który o fotel włodarza miasta ubiegał się już po raz czwarty, wygrał wybory uzupełniające, rozpisane po odwołaniu w referendum dotychczasowego prezydenta Aleksandra Miszalskiego, zdobywając w II turze ponad 62 proc. głosów i wygrywając z Moniką Piątkowską.

Senatorka Koalicji Obywatelskiej uczestniczyła w kolejnej, środowej sesji rady miasta, podczas której nowy prezydent stolicy Małopolski prezentował swoje plany na 2,5 roku kadencji. Zabrała również głos. Podczas wystąpienie pogratulowała Gibale i podkreśliła, że szanuje wynik wyborów. - Mam nadzieję, że będzie to merytoryczna i dobra współpraca na rzecz naszego miasta - powiedziała, dodając, że „będzie patrzeć nowemu prezydentowi na ręce”. Następnie zaczęła przytaczać jego obietnice wyborcze, przekonując, że będzie regularnie zadawała pytania ws. postępu w ich realizacji.

Redakcja poleca

Wspomniała m.in. o programie restrukturyzacji zadłużenia i naprawy finansów publicznych, o audycie i centrach usług wspólnych, o referendum ws. stref czystego transportu, nowych parkingach i rozmowach ws. budowy metra. - Nie chciałabym, żeby to była kadencja kolesiostwa. Żeby się okazało, że za poparcie można uzyskać zydelek [...] wiceprezydenta. Oby się tak nie wydarzyło, że stanowisko wiceprezydenta miasta obejmują kontrkandydaci, którzy pana popierali. Nie handlujemy stołkami - mówiła Piątkowska.

Nawiązała w ten sposób do Jana Hoffmana. Jeden z inicjatorów referendum przeciw Miszalskiemu miał wystartować w wyborach, ale wycofał się przed pierwszą turą i poparł Łukasza Gibałę. Ostatecznie jeszcze tego samego dnia znalazł się on w gronie trojga zastępców nowego prezydenta. Na koniec swojego wystąpienia podkreśliła, że każdą dobrą decyzję Gibał pochwali. - Ale obiecuję również, że każdy błąd, każdą złą decyzję wypunktuję stanowczo, nazwę po imieniu i powiem to publicznie - podsumowała senatorka.

Politycy krytykują wystąpienie Piątkowskiej

Jej przemówienie spotkało się z krytyką niektórych polityków. „Pycha doprowadziła do przegranej, ale jak widać żadnej refleksji to nie przyniosło. Senator Piątkowska poucza Prezydenta Krakowa i przepytuje go z działań - 18 godzin po objęciu urzędu” - napisał na platformie X krakowski poseł klubu parlamentarnego Centrum (i kandydat na prezydenta Krakowa w 2024 roku) Rafał Komarewicz. 

„Nie wiem, po co Monika Piątkowska to sobie robi. Czternaście godzin - tyle czasu od zaprzysiężenia dostał Łukasz Gibała, zanim przegrana, była kandydatka KO, przyszła na sesję przepytywać go o remonty chodników, parkingi i trasy, pouczając przy okazji, jakim ma być prezydentem, kogo robić wiceprezydentami itd. Trochę to cringowe” - skomentował natomiast radny Krakowa i kandydat PiS w tegorocznych wyborach Michał Drewnicki. 

Źródło: Radio ZET/tvn24.pl/X

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET