Pierwsze orędzie Karola Nawrockiego. "Wybaczam"
Karol Nawrocki złożył przysięgę przed Zgromadzeniem Narodowym i rozpoczął tym samym swoją pięcioletnią kadencję na stanowisku prezydenta Polski. - Wolny wybór wolnego narodu postawił mnie dziś przed państwem wbrew wyborczej propagandzie, kłamstwom, teatrowi politycznemu, pogardzie, z którą się spotykałem w drodze na urząd prezydenta - powiedział Nawrocki w orędziu. Wśród złożonych podczas wystąpienia obietnic wymienił m.in. nie dla nielegalnej migracji, nie dla euro oraz nie dla podniesienia wieku emerytalnego.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co powiedział Karol Nawrocki w swoim orędziu do narodu.
- W jakim kontekście Nawrocki wspomniał o propagandzie i pogardzie.
- Jak Karol Nawrocki skomentował doświadczenia z kampanii wyborczej.
Karol Nawrocki został prezydentem Polski. Wygłosił orędzie do narodu
- Obejmując z woli narodu urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, uroczyście przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom Konstytucji, będę strzegł niezłomnie godności narodu, niepodległości i bezpieczeństwa państwa, a dobro ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem. Tak mi dopomóż Bóg - powiedział Karol Nawrocki, składając przysięgę prezydencką.
- Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli, a władzę zwierzchnią w Rzeczpospolitej sprawuje naród, dlatego witam naród Polski. (...) Dziękuję wszystkim za oddane głosy za wsparcie - rozpoczął swoje orędzie Karol Nawrocki.
- Wolny wybór wolnego narodu postawił mnie dziś przed państwem wbrew wyborczej propagandzie, kłamstwom, teatrowi politycznemu, pogardzie, z którą się spotykałem w drodze na urząd prezydenta. Jako chrześcijanin ze spokojem serca i z głębi serca wybaczam tę pogardę i to, co działo się w czasie wyborów - mówił nowy prezydent.
- Mamy jako wspólnota narodowa tę wielką wartość przywiązania do wartości i tożsamości chrześcijańskiej. To nie powinno się zmieniać. W wartościach chrześcijańskich miłość i miłosierdzie do drugiego człowieka jest jednym z podstawowych elementów - dodał.
Prezydent Karol Nawrocki podkreślił, że 1 czerwca (dzień drugiej tury wyborów prezydenckich) to wyraźny sygnał, że Polacy chcą wypełniania politycznych obietnic wyborczych. - To głos, że dalej tak rządzić nie można, że Polska tak wyglądać nie powinna - mówił Nawrocki.
- Polacy chcą wybierać swojego prezydenta w poczuciu wolności i nie ulegną propagandzie politycznej - dodał nowy prezydent. - Prezydent musi być tylko i aż głosem obywateli i obywatelek, nikim więcej. Ja jako prezydent Polski będę głosem narodu polskiego i takie mam przed sobą zadanie - kontynował.
To będą pierwsze decyzje Karola Nawrockiego
- Nie zaskoczę państwa ze swoim programem na najbliższe pięć lat. Polacy oczekują, że politycy będą wypełniać swoje obietnice, a ja swoje obietnice zawarłem w "Planie 21". W programie dla Polski, który dostał 10,5 mln głosów wyborców. Zamierzam być konsekwentny i zdeterminowany w realizacji "Planu 21" - mówił Nawrocki. Jednocześnie zpewnił, że będzie dążył do tego, aby polskie państwo było miejscem rozwoju, wielkich przełomowych projektów takich, jak CPK, polskie drogi i polskie porty.
- Program, który będę realizował, będzie programem zrównoważonego rozwoju państwa polskiego. Tak, my wszyscy jesteśmy z miast i wiosek polskich i nie ma Polski A i Polski B - powiedział prezydent.
Jak wskazał, jego program zakłada powiedzenie "nie" nielegalnej migracji i walucie euro oraz "tak" polskiej złotówce. Zadeklarował również, że nie pozwoli na podniesienie wieku emerytalnego zarówno kobietom, jak i mężczyznom.
- Stoję przed wami, świadomy wielkiego zadania i ogromnej odpowiedzialności, jaka przede mną stoi. Ale stoję tutaj, w polskim Sejmie, świadomy także podziałów w polskim życiu politycznym, w polskim życiu społecznym. Chcę jasno zadeklarować, że swoich decyzji nie będę podejmował zgodnie z tymi podziałami, tylko wbrew tym podziałom, podejmując zawsze decyzje, które odnoszą się do głosu narodu polskiego, nie do politycznych czy partyjnych emocji - podsumował Nawrocki.
Prezydent podkreślił w swoim pierwszym orędziu wygłoszonym w Sejmie, że będzie "głosem tych Polaków, którzy chcą Polski normalnej, Polski przywiązanej do swoich wartości, Polski z dobrą polską szkołą, z polską literaturą i z polskimi lekturami w polskiej szkole".
- Jako człowiek, który przez kilkanaście lat zajmował się edukacją i narodową pamięcią, zrobię wszystko, aby dobra polska szkoła wychowywała kolejne pokolenia Polaków, a polski uczeń wychodzący ze szkoły rzeczywiście czuł dumę z bycia Polakiem - podkreślił Nawrocki.
Prezydent przy tej okazji zaprosił na kolejną edycję narodowego czytania. - Jeśli będzie trzeba czytać polskie lektury, to będzie to robił także prezydent Polski - zapewnił. Nawrocki podziękował również Andrzejowi Dudzie za 10 lat sprawowania urzędu prezydenta Polski z - jak mówił - "tak wieloma sukcesami".
Nawrocki zaprosił Tuska i jego rząd na posiedzenie
W orędziu przed Zgromadzeniem Narodowym Nawrocki powiedział, że w czwartek złoży projekt dotyczący powrotu do "tradycyjnego kształtu Centralnego Portu Komunikacyjnego", tak byśmy - jak mówił - "znaleźli swoje gospodarcze koło zamachowe na kolejne dekady, które da nam się rozwijać".
Jego zdaniem, przełomowe projekty inwestycyjne w Polsce można podzielić na "te zupełnie zablokowane, na te okrojone i na te - w najlepszym przypadku - opóźnione". Dlatego - jak dodał - zaprasza premiera Donalda Tuska i ministrów jego rządu na "posiedzenie Rady Gabinetowej, które odbędzie się jeszcze w sierpniu".
- Będę chciał z polskim rządem porozmawiać o inwestycjach rozwojowych, o najważniejszych inwestycjach, które są przed nami, a także o stanie finansów publicznych. Czuję się zobowiązany, panie premierze, jako prezydent Polski mieć pełne informacje o tym, jak wygląda stan państwa polskiego - zwrócił się do Donalda Tuska.
Jego zdaniem, Polska potrzebuje "wielkich planów i inwestycji". - Nie możemy już być gospodarstwem pomocniczym naszych zachodnich sąsiadów czy całej Unii Europejskiej - ocenił. Podkreślił, że Polska musi szukać drogi gospodarczej, która "stanie się rodzajem konkurencyjności ekonomicznej, gospodarczej także wobec zachodniej Europy".
Prezydent podkreślił, że w ciągu ostatnich 35 lat Polska osiągnęła sukces gospodarczy, ale były z niego wyłączone "konkretne grupy społeczne czy regiony Polski" i "to oczywiście musimy poprawić".
Nawrocki odniósł się także do Unii Europejskiej i NATO
- Będę głosem tych, którzy chcą Polski suwerennej, Polski która jest w Unii Europejskiej, ale Polski, która nie jest Unią Europejską, tylko jest Polską i pozostanie Polską - powiedział Nawrocki.
Zaznaczył, że zarówno w dyskusjach z polskim rządem, jak i na arenie międzynarodowej będzie wspierał relacje w ramach UE. - Ale nigdy nie zgodzę się na to, by UE zabierała Polsce kompetencje, szczególnie w sprawach, które nie zostały zapisane w traktatach europejskich, a te nie powinny się zmienić. Będę głosem obywateli, którzy chcą suwerenności - podkreślił prezydent.
Powiedział też, że będzie głosem tych, którzy chcą Polski bezpiecznej, głosem polskich żołnierzy i oficerów. Zapewnił, że będzie wspierał wszystkie wysiłki modernizacyjne polskiej armii oraz będzie dążył do tego, aby Polska była największą siłą NATO w UE.
Nawrocki podkreślił znaczenie sojuszy międzynarodowych, w tym ze Stanami Zjednoczonymi. Oświadczył, że będzie dbał o pozycję Polski w NATO. - Polska powinna być liderem budowania siły, systemu immunologicznego, odpowiedzialności wschodniej flanki NATO - powiedział.
Dodał, że marzy również, aby Bukaresztańska Dziewiątka (zrzeszenie dziewięciu państw Europy Środkowo-Wschodniej), w dłuższej perspektywie stała się Bukaresztańską Jedenastką razem z państwami skandynawskimi.
Tym kwestiom Nawrocki poświęci "specjalną uwagę"
Nawrocki wyraził nadzieję, że "w kwestiach mieszkalnictwa, inwestycji rozwojowych, polskich finansów publicznych, jesteśmy w stanie dojść do ponadpolitycznego porozumienia".
- To jest kwestia mieszkań dla ludzi, których potrzebują, w tym mieszkań komunalnych. To jest kwestia przyszłości naszych dzieci, kolejnych pokoleń Polaków i naprawdę głęboko liczę na współpracę wszystkich środowisk politycznych wokół tych zagadnień, wobec których nie powinniśmy szukać polityki - mówił Nawrocki. Tym zagadnieniom - jak oświadczył - poświęci specjalną uwagę w Kancelarii Prezydenta.
Prezydent podkreślił, że siłę i potencjał państwa mierzy się także tym, jak reaguje ono na sprawy osób najbardziej potrzebujących. - Dlatego wierzę także na ponadpolityczne porozumienie wokół osób niepełnosprawnych i ustaw, które są dla nich przygotowywane - mówił. Jak dodał, w Pałacu Prezydenckim działać będą specjalne prezydenckie rady, które będą szukać rozwiązań dla seniorów i młodzieży.
Nawrocki zapowiada nową konstytucję do 2030 roku
- Z uznaniem patrzę na twórców Konstytucji z 1997 roku, której jestem i będę strażnikiem - powiedział Nawrocki w orędziu przed Zgromadzeniem Narodowym. - Jednak po blisko 30 latach jej obowiązywania jesteśmy w nowej sytuacji społecznej i geopolitycznej.
- Przez te blisko 30 lat wydarzyło się tak wiele sporów kompetencyjnych. W ostatnim czasie tak regularnie łamano polską konstytucję, że my jako klasa polityczna musimy zacząć działać nad rozwiązaniami nowej ustawy zasadniczej, która będzie gotowa - mam nadzieję i wierzę w to - w roku 2030 - dodał prezydent.
Zapowiedział też stworzenie w Pałacu Prezydenckim rady ds. naprawy ustroju państwa. - Tak, drodzy państwo, dalej być nie może - zwrócił się do zgromadzonych. Dodał, że wierzy, iż Pałac Prezydencki "stanie się miejscem o konsekwentnej naprawie ustroju RP". -Obywatele dzisiaj potrzebują klarownych, jasnych zasad współpracy między politykami, zabezpieczenia interesu, suwerenności, bezpieczeństwa państwa polskiego i musimy to wykonywać już teraz od roku 2025 - stwierdził.
"Sędziowie nie są bogami"
W orędziu Nawrocki mówił także, że dzisiaj w Polsce należy przywrócić praworządność. - Ciężko nazwać praworządnym państwo, w którym nie działa i nie funkcjonuje legalnie wybrany prokurator krajowy, w którym artykuł 7 konstytucji mówiący, że organy władzy państwowej muszą działać na podstawie i w granicach prawa jest niestety regularnie łamany - ocenił Nawrocki.
Zadeklarował, że w trakcie swojej prezydentury nie będzie awansował ani nominował tych sędziów, którzy swoim działaniem "godzą w porządek konstytucyjno-prawny Rzeczpospolitej Polskiej".
Zaapelował także do "całej klasy politycznej", aby miała świadomość, że władza sądownicza jest jedną z trzech władz w polskim systemie demokratycznym, a sędziowie - jak mówił "są od tego, aby wydawać wyroki w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej". - Sędziowie - muszą to sobie wszyscy uzmysłowić - nie są bogami, tylko mają służyć Rzeczpospolitej Polskiej i polskim obywatelom - mówił Nawrocki.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET