`

Pół miliarda złotych za przygotowanie szpitala na wojnę. Pieniądze z MON i MSWiA

5 min. czytania
20.11.2025 06:23
Obserwuj nas na Google

450 milionów złotych. Tyle wstępnie będzie kosztować przebudowa szpitala uniwersyteckiego w Lublinie, która ma dostosować go do działania w warunkach wojennych – dowiaduje się reporter Radia ZET Mateusz Kasiak. Placówka stara się o fundusze z MON i MSWiA. Czasu jest niewiele, bo według ekspertów Polska do 2027 roku powinna mieć gotową sieć podziemnych szpitali, gotowych na sytuacje kryzysowe.

Uniwersytecki Szpital Kliniczny nr 4 (USK4) przygotowuje się do budowy szpitala podziemnego
fot. Mateusz Kasiak

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie inwestycje planowane są w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym nr 4 w Lublinie.
  • Dlaczego Polska musi przyspieszyć zabezpieczenie szpitali na wypadek konfliktu zbrojnego.
  • Co obejmuje plan leczenia Polaków w sytuacji kryzysowej opracowany przez ministerstwa.
  • Które leki krytyczne gromadzi Ministerstwo Zdrowia na wypadek sytuacji kryzysowych.

Szpital zejdzie pod ziemię

Ogromny system podziemnego leczenia i ochrony ma powstać w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym nr 4 przy ulicy Jaczewskiego w Lublinie. To jeden z najstarszych szpitali na Lubelszczyźnie i największych szpitali klinicznych w Polsce. Od początku wojny w Ukrainie pracownicy szkolili się z medycyny pola walki przez lekarzy z Izraela. W placówce regularnie leczeni byli też pacjenci ranni w wojnie w Ukrainie.

Jak dowiaduje się Radio ZET, planowana jest tam jedna z największych inwestycji w historii lecznicy. Wstępny jej koszt szacuje się na 450 milionów złotych. Jak zdradza nam dyrektor naczelny Michał Szabelski, gotowa jest już koncepcja przebudowy szpitala zakładająca utworzenie zupełnie nowej, podziemnej infrastruktury kryzysowej – zarówno na wypadek wojny, jak i pokoju. Pieniądze mają być pozyskane głównie z MON i MSWiA, a całość ma być gotowa do 2027 roku.

Uniwersytecki Szpital Kliniczny nr 4 (USK4) przygotowuje się do budowy szpitala podziemnego
Fot. Mateusz Kasiak
Uniwersytecki Szpital Kliniczny nr 4 (USK4) przygotowuje się do budowy szpitala podziemnego

Dyrektorzy placówek medycznych, z którymi rozmawiał reporter Radia ZET Mateusz Kasiak, ostrzegają, że Polska musi radykalnie przyspieszyć prace nad zabezpieczeniem szpitali na wypadek ewentualnego konfliktu zbrojnego. Podkreślają, że nie chodzi tylko o budowę podziemnych szpitali-schronów, ale też dostarczenie zapasowego prądu i zmagazynowanie odpowiedniego zasobu leków. 

– Na to, niestety, nie jesteśmy przygotowani. W razie jakiejś katastrofy prądu i leków starczy nam zaledwie na parę dni – mówi nam Arkadiusz Bratkowski, dyrektor położonego tuż przy granicy z Ukrainą szpitala w Hrubieszowie na Lubelszczyźnie.

Regularne spotkania, tajne ustalenia

Jak informowało Radio ZET, ministerstwa obrony narodowej, spraw wewnętrznych i zdrowia opracowały wspólny plan leczenia Polaków do wdrożenia w sytuacji kryzysowej, w tym także na wypadek wojny. W tej sprawie odbywają się międzyresortowe, regularne spotkania.

Szczegóły ustaleń są tajne, wiadomo jednak, że omawiane priorytety dotyczą lat 2025-2027, bo według szacunków ekspertów i służb do rozlania się konfliktu zapoczątkowanego inwazją Rosji na Ukrainę może dojść już w 2027 roku. I może on wówczas objąć również kraje NATO.

Uniwersytecki Szpital Kliniczny nr 4 (USK4) przygotowuje się do budowy szpitala podziemnego
Fot. Mateusz Kasiak
Uniwersytecki Szpital Kliniczny nr 4 (USK4) przygotowuje się do budowy szpitala podziemnego

Za dzielenie pieniędzy przeznaczonych na przygotowanie szpitali na czas wojny odpowiadają resorty obrony i spraw wewnętrznych, wojewodowie oraz samorządy. Szpitale mogą starać się o środki na „kryzysową” przebudowę – w tym na tworzenie podziemnych placówek i schronów – w ramach Programu ochrony ludności i obrony cywilnej.

Na razie placówki medyczne najczęściej wnioskują o agregaty prądotwórcze, defibrylatory, respiratory transportowe, zbiorniki na paliwo czy mobilne aparaty EKG do badania pracy serca – wylicza Marcin Bubicz, rzecznik wojewody lubelskiego w rozmowie z Radiem ZET. – Są również na przykład zgłoszenia na lampy bezcieniowe czy maszty zabiegowe z agregatem, które mogłyby wspomóc wykonywanie operacji prowadzonych pod ziemią – dodaje.

Podziemna chirurgia, oddziały ratunkowe, intensywna terapia

Jak się dowiadujemy, w projektowanych schronach-szpitalach stawiać się będzie przede wszystkim na leczenie chirurgiczne, działanie oddziałów ratunkowych, zakaźnych i intensywnej terapii.

– Musimy być przygotowani na leczenie i cywilów, i ofiar wojennych. Nowe inwestycje muszą nam służyć w różnych warunkach – mówi Radiu ZET Michał Szabelski, dyrektor uniwersyteckiego szpitala w Lublinie. 

Dlatego, jak zaznacza, trzeba w miarę możliwości wykorzystywać do tego już dostępną infrastrukturę. – Część miejsc do schronienia mamy właściwie pod całym szpitalem. Trzeba będzie je tylko uporządkować i odpowiednio przekształcić. W razie potrzeby będzie tam mógł się znaleźć także sprzęt medyczny do doraźnej pomocy – wyjaśnia. – Ale chcemy wybudować też zupełnie nową inwestycję, także z funkcją szpitala podziemnego – dodaje.

Lubelska placówka ma być wyposażona także w zapasowy system łączności. – Bo w przypadku zakłócenia pracy w czasie wojny najważniejsza jest komunikacja. Chodzi nam o system, który będzie odporny – precyzuje dyrektor Szabelski.

Ministerstwo gromadzi leki krytyczne

Do „kryzysowej” ochrony pacjentów przygotowuje się też położony zaledwie pięć kilometrów od granicy z Ukrainą szpital w Hrubieszowie. Jego dyrektor Arkadiusz Bratkowski planuje budowę schronu pod szpitalem. – Możliwości raczej mamy skromne, bo to miejsce po kotłowni i składzie węgla. Schron działałby jednak jak szpital i na pewno wiele by pomógł – tłumaczy Radiu ZET.

Dyrektor przyznaje jednocześnie, że oprócz planów ma także żal do polityków i urzędników odpowiedzialnych za ochronę ludności. Mówi, że nikt z nim nie rozmawia o konkretach. – W Hrubieszowie mamy jednostkę wojskową, musimy być gotowi na leczenie wojenne – argumentuje. – Mówię z przykrością, że Warszawa nie dostrzega potrzeb finansowych szpitali – dodaje.

Uniwersytecki Szpital Kliniczny nr 4 (USK4) przygotowuje się do budowy szpitala podziemnego
Fot. Mateusz Kasiak
Uniwersytecki Szpital Kliniczny nr 4 (USK4) przygotowuje się do budowy szpitala podziemnego

Ministerstwo Zdrowia odpowiada, że niektóre szpitale ze wschodu ze względu na swoje strategiczne położenie dostały już dofinansowanie. Do 2029 roku za prawie miliard złotych ma zostać rozbudowany Szpital Kliniczny w Białymstoku. Powstanie tam Uniwersyteckie Centrum Onkologii z miejscami ukrycia na wypadek ewentualnych sytuacji kryzysowych.

„Program przewiduje między innymi modernizację schronu na 56 osób oraz budowę i modernizację miejsc ukrycia dla pacjentów i personelu na około 330 osób” – wyjaśnia nam resort zdrowia.

Jak nieoficjalnie dowiaduje się Radio ZET, Ministerstwo Zdrowia także gromadzi tak zwane leki krytyczne do wykorzystania na wypadek sytuacji kryzysowych, w tym wojny. Ich awaryjny zasób obejmuje między innymi preparaty sprowadzane z zagranicy, jak na przykład leki na przewlekłe choroby serca, neurologiczne czy na nowotwory, ale także antybiotyki czy szczepionki. Leki te są magazynowane i systematycznie uzupełniane w Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET