Poseł PiS składa zawiadomienie na Żurka. "Skala powiązań i zbieżności działań jest zbyt poważna"
"Złożyłem zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Waldemara Żurka oraz inne osoby" - napisał Marcin Romanowski w poście opublikowanym na X. Poszukiwany polityk PiS, który przebywa na Węgrzech, poinformował, że dotyczy ono "udziału w działalności obcego wywiadu poprzez dezinformację uderzającą w ustrój RP".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zarzuty stawia Marcin Romanowski Waldemarowi Żurkowi.
- Dlaczego Romanowski podejrzewa Żurka o kontakty ze szpiegami.
- Co wskazuje na rzekome powiązania Żurka z Rubcowem.
- Dlaczego Romanowski uważa działania Żurka za zagrożenie dla państwa.
Romanowski: złożyłem zawiadomienie na Żurka
"Złożyłem zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 130 § 9 k.k. przez Waldemara Żurka (oraz inne osoby): udział w działalności obcego wywiadu poprzez dezinformację uderzającą w ustrój RP" - poinformował na platformie X poszukiwany przez polskie służby europoseł PiS Marcin Romanowski.
"To jeden z najpoważniejszych przepisów w polskim prawie - dotyczy działalności na rzecz obcego wywiadu poprzez prowadzenie dezinformacji uderzającej w ustrój RP i organy państwa. Minimalna kara: 8 lat, maksymalna: 30 lat więzienia" - czytamy we wpisie polityka PiS. Jak ocenił Romanowski, "skala powiązań i zbieżności działań jest zbyt poważna, aby ją ignorować".
Co zarzuca Żurkowi Romanowski?
W dalszej części postu przebywający na Węgrzech polityk PiS wymienił, czego dotyczy zawiadomienie złożone w prokuraturze. Jako pierwsze wymienił możliwe kontakty z Pawłem Rubcowem, podającym się za hiszpańskiego dziennikarza Pablo Gonzáleza, który jest podejrzewany o szpiegostwo dla Rosji. Jak wcześnie podawały prawicowe media, w jego telefonie miał być kontakt do Żurka.
Wśród powodów Romanowski wymienił także wypowiedź Żurka z 2016 r., w której powiedział, że ma telefon z Hiszpanii, od ważnego dziennikarza, co - według Romanowskiego - miałoby wskazywać na Pawła Rubcowa. Następnie poszukiwany polityk PiS wymienił:
- publikację Rubcowa z 2016 r. m.in. o "demokracji w tarapatach w Polsce", co uznał za "przekaz tożsamy z linią, którą Żurek rozpowszechniał w kraju"
- wątek Tomasza Szmydta - "Żurek uczestniczył w procedurze rekomendowania go do WSA" oraz "obecność Rubcowa na wieczorze wyborczym Lewicy i w środowiskach liberalnych mediów"
- działalność publiczną Żurka - Romanowski wskazuje na "narracje zgodne z przekazem Rosji/Białorusi"
- nagranie, jakie dodał minister Żurek w mediach społecznościowych, które Romanowski określił jako "nerwowe, bez merytorycznych wyjaśnień, z odwracaniem uwagi od sedna sprawy", nawiązał tutaj do rzekomego "ukrywania przez Żurka oświadczenia majątkowego i medialnych doniesień o kilkunastu nieruchomościach"
"Bezpieczeństwo państwa nie może być zakładnikiem środowiskowej lojalności i politycznych układów. Polska musi się bronić przed operacjami wpływu - także wtedy, gdy dotyczą one ludzi, którzy dziś kontrolują kluczowe resorty. A raczej: tym bardziej, gdy dotyczą one takich ludzi" - podsumowuje Romanowski we wpisie.
Źródło: Radio ZET/X
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET