Przełom po spotkaniu Nawrocki-Sikorski? "Kompromis jest możliwy"

2 min. czytania
27.01.2026 15:52
Obserwuj nas na Google

- Jest pole do kompromisu z prezydentem Karolem Nawrockim ws. ambasadorów. Myślę, że go zawrzemy - ocenił wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski. Podkreślił, że kompromis ten musi "polegać na podstawie prawnej" i zostać zawarty "bez dyskryminowania zawodowych dyplomatów". 

Nawrocki Sikorski
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie kwestie były omawiane na spotkaniu Karola Nawrockiego z Radosławem Sikorskim.
  • Dlaczego spór o nominacje ambasadorskie jest istotny dla MSZ.
  • Co powiedział szef MSZ o nominacjach Ryszarda Schnepfa i Bogdana Klicha.
  • Jakie są warunki kompromisu dotyczącego powołań ambasadorów.

Przełom po spotkaniu Nawrocki-Sikorski? "Kompromis jest możliwy"

W poniedziałek po południu odbyło się spotkanie szefa MSZ Radosława Sikorskiego z prezydentem Karolem Nawrockim. Dotyczyło ono m.in. sporu o obsadę stanowisk ambasadorskich. Nawrocki i szef polskiej dyplomacji mieli też rozmawiać o współpracy na linii MSZ-prezydent. Podczas wtorkowej konferencji prasowej po posiedzeniu rządu Sikorski stwierdził, że w sprawie powołania ambasadorów "jest pole do kompromisu z prezydentem i myślę, że ten kompromis zawrzemy”.

Oglądaj

- Ale on musi polegać na podstawie prawnej [...]. Prawo stanowi, że to ja składam wniosek w sprawie ambasadorów. Przypominam, że to MSZ odpowiada za stan służby zagranicznej, ja odpowiadam za ambasadorów przed Sejmem - podkreślił minister. Pytany o sprzeciw prezydenta wobec nominacji Ryszarda Schnepfa i Bogdana Klicha na ambasadorów odpowiednio w Rzymie i Waszyngtonie odparł, że "nie może być sytuacji, w której odpowiadam, a kto inny decyduje o składzie korpusu służby zagranicznej". 

Redakcja poleca

Sikorski, odnosząc się do kwestii Klicha (szefa MON w latach 2007-2011, obecnego chargé d’affaires w Waszyngtonie), dodał, że "to, iż prawa strona uznaje go za zamachowca smoleńskiego, nie jest dla mnie podstawą" do skreślenia go z funkcji w Waszyngtonie. - To samo, jeśli chodzi o wieloletniego ambasadora Ryszarda Schnepfa - w Kostaryce, Hiszpanii, USA. W naszej kulturze nie oceniamy ludzi po przodkach, tylko po ich pracy, a ambasador Schnepf dobrze wykonuje swoje obowiązki - ocenił szef MSZ.

"Rozmowy były konstruktywne, a momentami wręcz sympatyczne"

Jak powtórzył, w sporze z głową państwa kompromis jest możliwy, ale "bez dyskryminowania zawodowych dyplomatów oraz z poszanowaniem wymogów, apartyjności i skuteczności w działaniu na rzecz RP". - Z prezydentem Andrzejem Dudą w tym samym stanie prawnym, co obecnie, doszliśmy do tego, że podpisał on 24 nominacje ambasadorskie, więc skoro on mógł podpisać, to prezydent Nawrocki w trakcie już przeszło sześciu miesięcy mógłby podpisać chociaż jedną - dodał.

Sikorski zaznaczył, że cieszy się, iż doszło do spotkania z prezydentem. - Rozmowy były konstruktywne, a momentami wręcz sympatyczne - stwierdził. Przekonywał ponadto, że MSZ traktuje "z najwyższą powagą" sugestie prezydenta dotyczące decyzji personalnych. - I o nich rozmawialiśmy, ale umówiliśmy się, że skończymy z tą praktyką mówienia o personaliach w przestrzeni publicznej, bo to ani kandydatom, ani urzędującym dyplomatom nie ułatwia ich zadania, a przecież chcemy, żeby byli skuteczni - podsumował. 

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET