Przesłuchanie Jarosława Kaczyńskiego. Prokuratura ujawnia szczegóły
W Prokuraturze Okręgowej w Warszawie zakończyło się przesłuchanie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego w związku z postępowaniem w sprawie tzw. dwóch wież - przekazał w środę rzecznik tej prokuratury prok. Piotr Antoni Skiba. Kaczyński przesłuchiwany był w charakterze świadka od godz. 10 do 19 wieczorem.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co stało się przyczyną wszczęcia śledztwa w sprawie„dwóch wież”.
- Jak przebiegało przesłuchanie Jarosława Kaczyńskiego według prokuratora Skiby.
- Dlaczego Kaczyński złożył oświadczenie o nielegalności prokuratora.
- O co wnioskował Kaczyński na początku przesłuchania.
Przesłuchanie Jarosława Kaczyńskiego
Śledztwo w sprawie „dwóch wież” zostało wszczęte przez warszawską prokuraturę okręgową w lutym ub.r. Sprawa związana jest z niedoszłymi planami wybudowania dwóch wieżowców na należącej do powiązanej z PiS spółki Srebrna, działce w Warszawie. Dotyczy ono doprowadzenia austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera do niekorzystnego rozporządzenia mieniem wielkiej wartości poprzez wprowadzenie pokrzywdzonego w błąd.
Rzecznik prokuratury prok. Piotr Antoni Skiba przekazał, że przesłuchanie przebiegało w „dobrej atmosferze”. - Aczkolwiek nie będę ukrywał, że jak w dobrym dramacie sądowym pojawiły się w pewnym momencie pewne zgrzyty, niemające większego wpływu na dalszy tok przesłuchania - dodał.
Prok. Skiba podkreślił, że na początku przesłuchania świadek złożył oświadczenie, że uznaje przesłuchującą go prokurator „za osobę nielegalną, aczkolwiek wyraża zgodę na przesłuchanie, gdyż będzie ten protokół dowodem w dalszej walce o przywrócenie praworządności”. - Następnie przesłuchanie odbywało się w sposób bardzo zdyscyplinowany - dodał prok. Skiba.
Wiadomo, o co zawnioskował Kaczyński
Rzecznik zaznaczył, że świadek udzielił odpowiedzi na wszystkie pytania, które mu zadano i ani razu nie skorzystał z przysługującego mu prawa do odmowy, w przypadku gdyby odpowiedź mogła narazić go na odpowiedzialność karną.
Na początku przesłuchania - jak relacjonował rzecznik - świadek i jego pełnomocnicy zawnioskowali też o niedopuszczenie w przesłuchaniu pełnomocnika pokrzywdzonego mecenasa Romana Giertycha. Jednak prokurator prowadząca sprawę tego wniosku nie uwzględniła.
Prok. Skiba dodał, że w trakcie przesłuchania zarządzono kilka przerw. Protokół z przesłuchania liczy 40 stron, a także, że prokurator prowadząca czynności poinformowała go, że na ten moment nie będą planowane „inne czynności procesowe w tym postępowaniu”.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET