`

Rosja zaatakuje NATO? „Jeśli premier wie więcej, nie powinien się tym dzielić"

2 min. czytania
15.05.2026 06:30
Obserwuj nas na Google

– Jeśli premier czy szef MON wiedzą więcej na temat ewentualnej konfrontacji Rosji z NATO, to nie powinni się tym dzielić z opinią publiczną. Większa wiedza w społeczeństwie nie doprowadziłaby wcale do tego, że poziom bezpieczeństwa by wzrósł. To, co by wzrosło, to poziom niepewności i ryzyka wśród ludzi – mówił były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego ppłk Jacek Siewiera, który był gościem podcastu Radia ZET „Machina Władzy”.

Siewiera
fot. IMAGO/Sergey Bobylev/Imago Stock and People/East News, Radio ZET (screen)

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Jacek Siewiera zgadza się z uwagami premiera o możliwym konflikcie.
  • Jak utrzymanie powściągliwości wpływa na poziom bezpieczeństwa publicznego.
  • Które czynniki geopolityczne wpłyną na napięcia między Rosją a NATO.

Jacek Siewiera: „Nie powinien się tym dzielić"

Jacek Siewiera był gościem najnowszego odcinka podcastu „Machina Władzy”. W rozmowie Radiem ZET skomentował m.in. niedawną wypowiedź Donalda Tuska dla „Financial Times”. Polski premier przestrzegał, że do konfrontacji Rosji z NATO może dojść „raczej w perspektywie miesięcy niż lat”. Były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego zgodził się z tą tezą, przypominając, że on sam był jedną z pierwszych osób w polskiej sferze publicznej, które kreśliły horyzont czasowy ok. 2027 roku jako moment, w którym może dojść do starcia Sojuszu z Kremlem.

Oglądaj

Siewiera przyznał również, że dobrze, iż szef rządu ani nikt z polski władz nie ujawnił opinii publicznej więcej szczegółowych danych na ten temat. – Nie powinien się tym dzielić. Absolutnie nie czyniłbym z tego zarzutu względem premiera czy ministra obrony narodowej, że zachowują powściągliwość w informowaniu o szczegółach. Większa wiedza w społeczeństwie nie doprowadziłaby wcale do tego, że poziom bezpieczeństwa by wzrósł – powiedział.

„Poziom niepewności jedynie by wzrastał"

Jego zdaniem nie zmniejszyłoby również prawdopodobieństwa testowania przez Rosję artykułu 5. Traktatu Północnoatlantyckiego oraz zdolności przeciwhybrydowych państw europejskich. – Jednocześnie sprawiłoby, że poziom niepewności, ryzyka oraz zarządzania tym ryzykiem w społeczeństwie jedynie by wzrastał – ocenił. Odnosząc się do swoich przewidywań sprzed kilku lat, były szef BBN przyznał, że „nawet trzy lata temu nie trzeba było być wybitnym strategiem, by zrozumieć, co się może zdarzyć”.

Redakcja poleca

– Koincydencja wyborów, procesów politycznych w Europie i USA, a nawet konwergencja symbolicznych dat dla Chińczyków, okrągłych rocznic w 2027 roku i pewien wzrost determinacji do odbudowy przemysłu obronnego na przełomie 2026 i 2027 roku miały spowodować, że Rosja stanie przed wyborem: czekać, aż Europa się obudzi i odzyska samoświadomość już jako bardziej przygotowany podmiot na arenie międzynarodowej, np. dozbrajając się, czy jednak przetestować zachodnie kraje Sojuszu wcześniej – podsumował ten wątek gość podcastu.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET