Igrzyska olimpijskie w Polsce? Minister zdradza szczegóły i wskazuje cel tej inicjatywy
Letnie igrzyska olimpijskie w Polsce to realna perspektywa? Na pewno jest to inicjatywa polityczna ponad podziałami, co widać po zaangażowaniu w tę sprawę zarówno premiera Donalda Tuska, jak i prezydenta Karola Nawrockiego. Jak duża jest szansa, by nasz kraj zorganizował w 2036, 2040 lub 2044 roku najważniejszą imprezę sportową na świecie? O tym w rozmowie z RadioZET.pl mówił minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie korzyści przyniosłaby organizacja igrzysk olimpijskich w Polsce.
- Dlaczego Warszawa ma być głównym miastem kandydatury olimpijskiej.
- Co minister sportu mówi o gotowości Polski do organizacji igrzysk.
- Które lata są brane pod uwagę przy ubieganiu się o igrzyska w Polsce.
Czy Polska może w przyszłości zorganizować letnie igrzyska olimpijskie? Temat co kilka miesięcy wraca na medialną agendę, ostatnio przy okazji zimowych igrzysk Mediolan-Cortina d’Ampezzo. Wiadomo, że taki pomysł popierają przedstawiciele polskich władz – zarówno rządu, jak i prezydenta. Więcej informacji na ten temat zdradza w rozmowie z RadioZET.pl minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki. Potwierdził m.in., że przygotowania, jeśli chodzi o polską kandydaturę, trwają absolutnie na poważnie, a stosowna informacja została już oficjalnie, ze strony polskiego rządu przekazana do Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego.
- To poważny projekt, który ma nas doprowadzić do najważniejszej imprezy. Czasem jako społeczeństwo jesteśmy sceptyczni, ale wzorem dla nas powinno być piłkarskie Euro 2012, dzięki któremu mamy fantastyczne stadiony, mieliśmy niesamowitą atmosferę i była to naprawdę duża promocja dla Polski – tłumaczy, dodając trwają przygotowania o charakterze koncepcyjnym, rząd współpracuje z samorządami. W resorcie powołano odpowiednie grupy robocze.
Igrzyska olimpijskie w Polsce? Minister sportu tłumaczy
Minister zdradził, że oczywiście miastem-lokomotywą całej kandydatury będzie Warszawa. - To nie podlega dyskusji. Mamy przepiękną stolicę, Stadion Narodowy, który chcemy przebudować. Jesteśmy w tej chwili na etapie przygotowania koncepcji zagospodarowania całej przestrzeni wokół tego obiektu, to też jest wielki handicap, który posiadamy. To przestrzeń, którą możemy zaadaptować na potrzeby igrzysk – przekonuje, dodając, że także w innych częściach kraju znajduje się potrzebna i nowoczesna, przydatna pod kątem takiego wydarzenia infrastruktura.
Rutnicki przyznaje też, że „w ciągu najbliższych tygodni czy miesięcy” rząd oczekuje na informację zwrotną ze strony MKOl. - Chodzi o jasne wytyczne odnośnie tego, jaka będzie procedura wyboru kandydatów oraz związane z tym terminy. Czy w jednym momencie będzie ogłoszony tylko gospodarz igrzysk w 2036 roku czy to będzie wspólnie z organizatorami 2040 i 2044? Oczekujemy na konkretne informacje w tej sprawie – stwierdza.
Zapewnia, że spotyka się ministrami sportu z innych państw Europy i przekonuje, że Polska jest „bardzo dobrze oceniana”, ostatnio m.in. w kontekście organizacji halowych mistrzostw świata w lekkiej atletyce, które odbyły się w Toruniu. - Jesteśmy postrzegani jako niesamowicie dynamicznie rozwijający się kraj z wielkim potencjałem, ale także jako kraj bardzo bezpieczny. Igrzyska mogą być wielką szansą kolejnej promocji naszej kochanej ojczyzny, ale też pokazania tego, że potrafimy.
Podkreślił jednocześnie, że cała impreza ma też inny niż stricte gospodarczo-promocyjny cel. - Przede wszystkim dzięki igrzyskom chcemy doprowadzić do powrotu wielkiej mody na sport. To właśnie igrzyska mają być takim ukoronowaniem tego, co w tej chwili robimy, czyli wprowadzania nowej strategii polskiego sportu. Chcemy aktywizować dzieciaki, by ruch był receptą na zdrowe życie – mówi minister.
Nawrocki również rozmawiał o igrzyskach z szefową MKOl
Karol Nawrocki, który na początku lutego uczestniczył w ceremonii otwarcia zimowych igrzysk we Włoszech, rozmawiał wówczas w tej sprawie z przewodniczącą Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego Kirsty Coventry. - Za szybko, by mówić, że igrzyska będą w Polsce, ale z całą pewnością wyraziłem naszą gotowość, do tego, żeby zorganizować je w roku 2036 - powiedział wtedy prezydent do dziennikarzy, zgromadzonych przed jednym z mediolańskich hoteli, zaznaczając, że "w grze" są także lata 2040 i 2044.
Dodał, że w czasie rozmów z szefową MKOL przypomniał o polskim doświadczeniu przy okazji organizacji (wspólnie z Ukrainą) piłkarskich mistrzostw Europy w 2012 roku. - Wskazałem na to, że jest to wspólne stanowisko i prezydenta, i polskiego rządu. To rzecz, która łączy, a nie dzieli. Jesteśmy dwudziestą gospodarką na świecie, należymy do G20, to też podkreśliłem – tłumaczył. Nie był to pierwszy raz, gdy przedstawiciel polskich władz deklaruje walkę o igrzyska w naszym kraju. Już w sierpniu 2024 roku zapowiadał to premier Donald Tusk, który wspominał jednak przede wszystkim o 2040 i 2044 roku.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET