Rząd planuje kolejną rekonstrukcję? Tusk reaguje na doniesienia
Premier Donald Tusk zapewnił w piątek, że nie ma w tej chwili planów przeprowadzenia rekonstrukcji rządu. - Nie wiem, skąd się wzięła ta plotka - dodał. Jednocześnie zauważył, że w wyniku wojny na Bliskim Wschodzie Europa może mieć problem z nową falą nielegalnej migracji. - UE nie popełni błędu z 2015 roku - podkreśił.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak Donald Tusk odniósł się do plotek o rekonstrukcji rządu.
- Które resorty były wymieniane w kontekście możliwej rekonstrukcji rządu.
- Dlaczego UE nie chce popełnić błędu z 2015 roku w sprawie migracji.
- Co Tusk podkreślił na temat obrony granic UE przed migracją.
Tusk reaguje na doniesienia o rekonstrukcji rządu
- Nie wiem, skąd się wzięła ta plotka. Niektóre media zaczęły się rozpisywać o moich ambitnych planach kolejnej rekonstrukcji rządu, ale nie, nie mam w tej chwili takich planów - powiedział premier Donald Tusk, pytany o sprawę przez dziennikarzy na briefingu po szczycie Unii Europejskiej w Brukseli.
Część mediów informowała wcześniej, że premier Donald Tusk szykuje "małą rekonstrukcję rządu", która miałaby objąć kierownictwo resortów: zdrowia, kultury oraz edukacji.
Tusk zabrał głos ws. nielegalnej migracji do Europy. "Błędu z 2015 roku UE już nie popełni"
Podczas briefingu przed powrotem do Polski ze szczytu UE premier powiedział też, że wraz z premier Danii Mette Frederiksen oraz premier Włoch Giorgią Meloni przekonywał innych europejskich partnerów do jednoznacznej deklaracji, że "Unia Europejska w związku z wojną na Bliskim Wschodzie i generalnie kryzysem geopolitycznym nie będzie otwarta dla wszystkich, którzy chcą migrować".
- Udało się także przekonać Komisję Europejską i innych partnerów, żeby jednoznacznie powiedzieć, że błędu z 2015 roku Unia już nie popełni - podkreślił. - Unia Europejska musi w sposób twardy, jednoznaczny bronić swojego terytorium i swoich granic przed nielegalną migracją - dodał Tusk.
Zaznaczył, że na ten moment nie są znane konsekwencje trwającej wojny na Bliskim Wschodzie i nie wiadomo, jaki wpływ będzie miał ten konflikt na ruchy migracyjne. - Dlatego ta deklaracja o tym, że Europa będzie zamknięta, nie będzie dostępna dla nielegalnej migracji, wydawała się nie tylko mi czymś bardzo istotnym - powiedział szef rządu.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET