`

„Salonik VIP” to nowe „ośmiorniczki”? „Ludzi bardziej oburza 1,5 mln i Porsche tego lekarza”

3 min. czytania
18.06.2026 14:33
Obserwuj nas na Google

Afera w Szpitalu Południowym z młodym lekarzem i radnym związanym dotychczas z KO może być druzgocąca w skutkach dla największej partii koalicji rządzącej? I czy ludzi bardziej oburza „salonik dla VIP-ów” i obsługa polityków bez kolejki, czy jednak gigantyczne zarobki młodego medyka bez specjalizacji. O tym, jak ta sprawa rezonuje politycznie, mówi w rozmowie z RadioZET.pl dr Anna Materska-Sosnowska z UW. 

Szpital
fot. Anita Walczewska/East News, Wojciech Stróżyk/REPORTER
  • Jakie działania podjęto wobec Dawida Kacprzyka po ujawnieniu afery.
  • Dlaczego afera z lekarzem wzbudziła publiczne oburzenie.
  • Jakie systemowe problemy ujawnia ta sytuacja w ochronie zdrowia.
  • Jakie mogą być potencjalne skutki polityczne tej afery.

Nie milkną echa afery z Dawidem Kacprzykiem w roli głównej. Młody lekarz bez specjalizacji, zatrudniony jako koordynator SOR w warszawskim Szpitalu Południowym, zarobił w ciągu roku 1,6 miliona złotych, jednocześnie często opuszczając dyżury. Kacprzyk jest radnym dzielnicy Ursus, występował też w mediach jako ekspert. Jak ustalił portal Zero.pl, 28-latek miał też stworzyć w swojej placówce system szybkiej ścieżki przyjęć i badań dla polityków Koalicji Obywatelskiej i ich bliskich. Lekarze zajmowali się nimi poza kolejnością – pacjenci VIP trafiali do gabinetów nawet 10 minut po rejestracji i mieli również do dyspozycji wydzielone pomieszczenie z kanapami i telewizorem, podczas gdy zwyczajni pacjenci musieli czekać nawet po kilka godzin. 

Sprawa wywołała powszechne oburzenie w mediach społecznościowych, komentowali ją także politycy koalicji rządzącej, a Kacprzyk złożył rezygnację z członkostwa w KO, zrzekł się mandatu dzielnicowego radnego oraz złożył wniosek o zawieszenie w prawach członka Okręgowej Rady Lekarskiej. Wiadomo również, że audyt w Szpitalu Południowym (i w pozostałych miejskich placówkach) zlecił prezydent Rafał Trzaskowski. Opinia publiczna może się jednak domagać dalszych konsekwencji. Czy takowe będą i jakie skutki polityczne może przynieść ta afera? O tym w rozmowie z RadioZET.pl mówi dr Anna Materska-Sosnowska w Wydziału Nauk Politycznych i Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego.

Redakcja poleca

Afera z lekarzem-milionerem i "salonik VIP". Jakie będą konsekwencje polityczne?

- Pytanie, czy to jednostkowa, choć wielowymiarowa patologia, czy jest to jednak problem systemowy? Nie tylko w kontekście zarobków lekarzy, tylko takiej uzurpacji, rozrostu władzy – stwierdza badaczka. Przypomniała, że za rządów PiS również były przypadki prywatnej obsługi polityków czy „zamknięcie szpitala dla członków poprzedniej władzy i to nie wywróciło jakoś ich w sondaży”. - Natomiast to, co w tej sprawie ludzi boli najbardziej, to zarobki tego młodego doktora, Porsche za milion u 28-latka bez specjalizacji. Zauważmy: do ludzi zawsze przemawiają liczby, ale nie abstrakcyjne miliardy, tylko nieco niższe, ale wciąż wysokie, konkretne – dodaje.

Jej zdaniem problemem jest m.in. brak ograniczeń pracy na kontraktach, co pozwala medykom na pracę w wielu miejscach. - To nie jest normalne, że lekarz pracuje jakby na trzech etatach i wychodzi z tego 96 godzin. Muszą istnieć jakieś limity – ocenia ekspertka. Zwraca uwagę, że dziennikarze skupiają się na „saloniku VIP” o obsłudze polityków poza kolejką, nazywając go „ośmiorniczkami 2.0” [to nawiązanie do afery podsłuchowej z 2014 roku, gdzie nagrano w prywatnych rozmowach w ekskluzywnych restauracjach polityków PO – red.]. 

- Niemniej, jak czytam i słucham, wydaje się, że jednak mocniej rezonuje w odbiorze te 1,5 miliona złotych i Porsche dla lekarza bez specjalizacji. Że to bardziej ludzi oburza – przekonuje, pytając przy tym retorycznie: „Czy gdyby ten lekarz nie był radnym, związanym z konkretną partią polityczną, to oburzałoby nas to bardziej czy mniej?”. Trzymałabym proporcje i umiar w tej sprawie – podsumowała, dodając, że spodziewa się również konsekwencji politycznych, choć one na ten moment są trudne do przewidzenia. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET