Sikorski ocenił „reset konstytucyjny” autorstwa PSL. „Naprawdę sporo wycierpieli”
Wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski skomentował wynik wyborów do Kongresu USA. Jego zdaniem Amerykanie „bezprecedensowo ukarali” partię rządzącą. Sikorski zapewnił, że rząd nie zaniedbywał kontaktów z Demokratami. W dodatku minister ocenił propozycję PSL dotyczącą Trybunału Konstytucyjnego.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były wyniki wyborów połówkowych w USA według Sikorskiego.
- Dlaczego badania opinii publicznej budzą wątpliwości.
- Jak Polska zamierza utrzymać relacje z USA i Demokratami.
- Co Sikorski sądzi o projekcie ustawy PSL dotyczącej TK.
Szef MSZ o wynikach wyborów w USA
Wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski był gościem TVP Info. W wywiadzie został zapytany o to, czy „cieszy go” wynik wyborów połówkowych w Stanach Zjednoczonych. Wicepremier odparł, że nie wolno mu mówić takich rzeczy. - Natomiast Amerykanie rzeczywiście bezprecedensowo ukarali partię rządzącą - skomentował Sikorski. Według nadal niepełnych wyników, w Kongresie Partia Republikańska poniosła porażkę i utraciła na rzecz Partii Demokratycznej większość w obu izbach. Szef MSZ został też zapytany, czy spodziewał się takiej skali zwycięstwa Demokratów. Zdaniem wicepremiera wynikało to z badań opinii publicznej, jednak nie było pewności co do ich trafności.
- Mamy w ogóle na całym świecie problem z dużym marginesem błędów w sondażach. Ludzie, zdaje się, nie zawsze są szczerzy, więc nie było jasne, czy ten margines nie może czasami być przesadzony - powiedział szef polskiej dyplomacji. Sikorski zapewnił, że polski rząd nigdy nie zaniedbywał relacji z Demokratami. – Nie byliśmy takimi zideologizowanymi fanatykami jak nasza prawica i Pałac Prezydencki, którzy uważali, że populiści będą rządzić w Stanach Zjednoczonych wiecznie. Polska chce być dobrym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych niezależnie od tego, kto rządzi, czy to w Polsce, czy w Stanach. Oni o tym zapomnieli i mam nadzieję, że się czegoś nauczą - stwierdził Radosław Sikorski.
Dodał, że utrzymuje kontakty przede wszystkim z potencjalnymi kandydatami Demokratów w wyborach prezydenckich. Minister zwrócił też uwagę na zmiany np. w przypadku przewodniczącego komisji spraw zagranicznych Izby Reprezentantów. - Nie powiem, że jestem z nim zaprzyjaźniony, ale w każdym razie znamy się już bardzo dobrze – powiedział - Trzeba myśleć dalej niż do końca własnego nosa - skwitował Sikorski.
Sikorski skomentował pomysł PSL
Wicepremier był również pytany o propozycję PSL w sprawie projektu ustawy o zmianie konstytucji, który nazywany jest „resetem konstytucyjnym”. Powiedział, że „nie przyjmuje do wiadomości, że może być taki scenariusz, w którym obecnie legalnie wybrani sędziowie musieliby zakończyć misję”. - Oni tam naprawdę sporo wycierpieli i to oni swoją odwagą przywrócili działanie Trybunału - ocenił szef MSZ.
Jak przypomniał wicepremier, wcześniej już była „ustawa naprawcza, która wychodziła naprzeciw opozycji”. Przewidywała ona wybór sędziów większością trzech piątych głosów. - Ja się zgadzam z tym, że w niektórych instytucjach powinna być taka superwiększość do powołania niektórych osób po to, żeby te instytucje nie stawały się łupem partyjnym - powiedział Radosław Sikorski. Dodał, że takie rozwiązanie przydałoby się również w KRRiT, „żeby zachęcać ludzi do umiarkowania, a nie do polaryzacji”. Sikorski zapytany, czy podpisze się pod projektem PSL, odpowiedział, że „za mało jeszcze wie”, gdyż to „dzisiejsza inicjatywa”. Ponadto podkreślił, że partie koalicyjne mają prawo, by zgłaszać własne propozycje.
W ich założeniach uznano, że Zgromadzenie Narodowe na wniosek KRS mogłoby przy pomocy większości trzech piątych głosów uznać trwałą niezdolność Trybunału Konstytucyjnego do wykonywania zadań. Później w jednym głosowaniu mógłby nastąpić wybór nowego 15-osobowego składu Trybunału. Po wygaśnięciu kadencji obecnych sędziów, marszałek Sejmu wskazywałby kandydatów na ich miejsce za zgodą prezydenta.
Źródło: Radio ZET/PAP