"Ślady prowadzą do sąsiada ze wschodu". Nowe informacje ws. zatrzymanego pracownika MON
Minister-koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak powiedział w czwartek, że zatrzymany niedawno długoletni pracownik Ministerstwa Obrony Narodowej pracował na rzecz wywiadu wschodniego sąsiada Polski.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zarzuty postawiono zatrzymanemu pracownikowi MON.
- Co wskazuje na współpracę zatrzymanego z wschodnim wywiadem.
- Które służby uczestniczyły w zatrzymaniu podejrzanego o szpiegostwo.
- Czy zatrzymany miał dostęp do tajnych informacji MON.
Siemoniak o zatrzymanym pracowniku MON. Trop prowadzi na wschód?
Tomasz Siemoniak pytany w czwartek w TVN24 o kraj, z którego wywiadem miał współpracować zatrzymany we wtorek pracownik MON, powiedział, że "tu wszystkie ślady prowadzą do naszego wschodniego sąsiada, wschodniego w ścisłym znaczeniu tego słowa". Dopytywany czy chodzi o Rosję, czy Białoruś odparł, że każdy, kto spojrzy na mapę, zrozumie, kto graniczy z Polską od wschodu, a kto od północy.
Minister-koordynator służb specjalnych zaznaczył, że ocenia działania Służby Kontrwywiadu Wojskowego w tej sprawie jako "absolutnie perfekcyjne" i "optymalnie gwarantujące zdobycie bardzo mocnych dowodów i uniknięcie strat po polskiej stronie". - Dziwię się bardzo takim komentarzom, które się pojawiają, jakby ujęcie osoby podejrzanej o szpiegostwo było ujęciem kieszonkowca. Przecież to jest tak, że służby, gdy taką wiedzę powezmą, przez dłuższy czas obserwują i próbują prowadzić jakąś grę w tym wszystkim - powiedział.
Przypomniał, że nawet zgłoszenie gotowości do współpracy z obcym wywiadem według kodeksu karnego jest przestępstwem, "natomiast w sensie tego, jakie informacje mógł przekazać i jaką szkodę to wyrządziło za wcześnie jest żeby o tym mówić". Potwierdził jedynie, że zatrzymany przeszedł procedurę sprawdzającą w 2021 roku. - Trzeba wyjaśnić czy oficerowie, którzy prowadzili te procedury, czy im coś umknęło, czy popełnili jakieś błędy, czy też jakieś kwestie się wydarzyły już po roku 2021 - stwierdził. Dodał, że za wcześnie, by w tym momencie mówić o ewentualnych postępowaniach wobec dopuszczających go do tajemnic oficerów albo członków służb specjalnych.
O zatrzymaniu wieloletniego cywilnego pracownika departamentu strategii i planowania obronnego MON przez Żandarmerię Wojskową i podejrzewanego o współpracę z obcym wywiadem na podstawie materiałów zebranych przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego resort obrony poinformował we wtorek. Zatrzymanie miało być efektem wielomiesięcznej współpracy SKW, która prowadziła postępowanie, z departamentem ds. wojskowych Prokuratury Krajowej. Wówczas nie podano na rzecz jakiego obcego wywiadu miał szpiegować zatrzymany.
Czy zatrzymany mógł mieć dostęp do informacji ściśle tajnych?
Zgodnie z decyzją wydziału wojskowego Prokuratury Okręgowej w Warszawie, gdzie przedstawiono mu zarzut działania na rzecz obcego wywiadu i udzielania mu wiadomości, których przekazanie może wyrządzić szkodę Polski, sprawę dalej prowadzi Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Mężczyzna, decyzją Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy, trafił na trzy miesiące do aresztu.
Departament strategii i planowania obronnego zajmuje się m.in. opracowywaniem projektów strategicznych dokumentów planistycznych - w tym Strategii Bezpieczeństwa Narodowego RP, Dyrektywy Obronnej, Planu Reagowania Obronnego, czy głównych kierunków rozwoju Sił Zbrojnych RP oraz ich przygotowań do obrony państwa. Według resortu podejrzewany o szpiegostwo miał wykonywać tam proste czynności administracyjne, raczej nie miał dostępu do ściśle tajnych informacji planistycznych, ale być może mógł się o nie otrzeć.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET