Spadek notowań Hołowni to "wina Tuska"? Premier odpowiada
- Nie przyjmuję argumentu, że spadek notowań Szymona Hołowni to "wina Tuska" - ocenił w środę podczas spotkania w Piotrkowie Trybunalskim premier Donald Tusk. Szef rządu podkreślił, że wolałby, aby wszyscy, którzy tworzą rząd, byli w dobrej kondycji. - Ale za wszystkich wszystkiego nie ogarnę, jeśli chodzi o partie polityczne - zaznaczył.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak Donald Tusk skomentował spadek notowań Szymona Hołowni.
- Dlaczego Tusk podkreśla pozytywne wyniki Koalicji Obywatelskiej.
- Co Tusk uważa za największą nagrodę ze strony społeczeństwa.
- Które działania w zakresie bezpieczeństwa militarnego wyróżnia Tusk.
Donald Tusk na spotkaniu w Piotrkowie Trybunalskim
Donald Tusk w środę pojawił się na spotkaniu z mieszkańcami Piotrkowa Trybunalskiego. Premier przyznał, że ostatnie dwa lata nie były proste. - Po dwóch ciężkich latach - wojna, walka z drożyzną, polityczna wojna domowa jaką PiS i Konfederacja wypowiadają nie tylko rządowi, ale całemu społeczeństwu - mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że mniej więcej tyle ludzi, a może nawet z małym plusikiem, ilu zdecydowało się głosować na nas 15 października, nadal wierzy w Koalicję Obywatelską. I za to chciałem wam bardzo podziękować - powiedział Tusk.
Premier zaznaczył, że nie wszyscy członkowie rządzącej koalicji mogą to samo powiedzieć o sobie. - Nie przyjmuję argumentu (...), że to jest wina Tuska, że Szymonowi Hołowni spadło. Każdemu spada na własne życzenie - stwierdził Donald Tusk.
Szef rządu dodał, że wolałby, aby wszyscy, którzy tworzą rząd i "byli w dobrej kondycji". - Ale za wszystkich wszystkiego nie ogarnę jeśli chodzi o partie polityczne - powiedział.
Tusk w Piotrkowie: robimy to dwa razy szybciej i dwa razy intensywniej
- Blisko 70 proc. Polaków myśli o swojej sytuacji osobistej, jako dobrej sytuacji, to dla mnie jest naprawdę największa nagroda - powiedział w Piotrkowie Trybunalskim premier. Tusk zwrócił uwagę, że "w 2026 r. Polska wyda na bezpieczeństwo militarne 200 mld zł".
- W ostatnim roku rządu naszych poprzedników to było 114 mld zł. Oczywiście oni mieli gęby pełne frazesów. My robimy to dwa razy szybciej i dwa razy intensywniej. I tak jak to widać na przykład na wschodniej granicy, robimy to o niebo skuteczniej - powiedział. Przypomniał, że Centra Integracji Cudzoziemców (CIC), wobec których PiS teraz protestuje miały "powstawać w wielu miejscach za pieniądze europejskie, we współpracy z samorządami" za ich czasów. Jak zaznaczył, wszystkie główne narracje jego oponentów politycznych "zbudowane są na kłamstwie".
- Dokładnie 20 lat temu Jacek Kurski po wywołaniu sprawy "dziadka z Wehrmachtu" miał powiedzieć do swojego kręgu przyjaciół: "Z tym Wehrmachtem to lipa, ale ciemny lud to kupi" - przypomniał Tusk. Jak zaznaczył, "każda sytuacja jest dla nich dobra, żeby budować takie fundamentalne kłamstwo jako polityczną maczugę na przeciwnika".
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET