`

"Świadek koronny" pogrąży PiS? Komisja ds. Pegasusa zapowiada przełom

2 min. czytania
22.01.2025 12:59
Obserwuj nas na Google

We wtorek na niejawnym posiedzeniu komisja śledcza ds. Pegasusa powołała świadka ściśle związanego z CBA, który ma pełnić rolę ważnego informatora - powiedział w Studiu PAP członek komisji Witold Zembaczyński (KO). Ocenił, że ta osoba, pełniąc rolę "świadka koronnego", prawdopodobnie doprowadzi do przełomu.

Posiedzenie komisji
fot. Pawel Wodzynski/East News
  • "Świadka koronnego", który ma "pełnić rolę ważnego informatora" powołała na niejawnym posiedzeniu komisja śledcza ds. Pegasusa
  • Witold Zembaczyński powiedział, że jest to osoba związana z CBA
  • Polityk zapowiedział też "prawdopodobny przełom" w sprawie Pegasusa

Niejawne posiedzenie komisji ds. Pegasusa. Powołano "świadka koronnego"

Na niejawnym posiedzeniu komisji śledczej ds. Pegasusa powołano świadka, który ma "pełnić rolę ważnego informatora". Witold Zembaczyński zapewnił, że jego dane nie zostaną upublicznione. Jak dodał, jest to "osoba pełniąca istotną funkcję" w ramach użytkowania systemu Pegasus.

- To człowiek ściśle związany z Centralnym Biurem Antykorupcyjnym, czyli ma informacje z pierwszej ręki, ze środka. To osoba, która zajmowała się figurantami. Nie mogę podać jej danych. One będą już do końca niejawne, ale to jest człowiek, który w końcu chce przerwać tę omertę, tę zmowę milczenia i chce powiedzieć prawdę. To jest bezcenne - powiedział Zembaczyński. 

Zembaczyński zapowiada "prawdopodobny przełom"

Polityk stwierdził, że "świadek koronny" ma najpewniej doprowadzić do oczekiwanego przełomy. - On chce powiedzieć więcej, chce się otworzyć - stwierdził Zembaczyński. Powiedział też, że podczas niejawnego posiedzenia komisji dzięki zeznaniom "jednego z agentów" komisja pozyskała również wiedzę, jak wyglądał proces, w którym wychodząc "od idei jednego z polityków byłego rządu", krok po kroku dochodziło do uzyskania zgody, zainstalowania oprogramowania szpiegującego w telefonie i wyciągnięcia informacji.

Redakcja poleca

- To było bardzo przemyślane z ich strony, że ówczesny rząd i członkowie Rady Ministrów, którzy decydowali o zakupie Pegasusa i o tym, że chcieliby mieć wgląd w telefony poszczególnych osób, mieli określoną metodologię, która była złożona z różnych warstw działań dążących do tego, że funkcjonariusze, którzy "robili" mówiąc językiem służb figuranta, zasysając treść jego telefonu, tak naprawdę nie widzieli, o co chodzi, a ta informacja przychodziła kolejne poziomy wtajemniczenia, aby w formie pewnej syntezy trafić właśnie do tych najbardziej zainteresowanych - komentował. Teraz, zdaniem Zembaczyńskiego, komisja, znając metodologię tych działań potrzebuje zeznań powołanego we wtorek "świadka koronnego".

Komisja ds. Pegasusa

Komisja śledcza ds. Pegasusa bada legalność, prawidłowość i celowość czynności podejmowanych z wykorzystaniem tego oprogramowania m.in. przez rząd, służby specjalne i policję od listopada 2015 r. do listopada 2023 r. Komisja ma też ustalić, kto był odpowiedzialny za zakup Pegasusa i podobnych narzędzi dla polskich władz.

Pegasus to system, który został stworzony przez izraelską firmę NSO Group do walki z terroryzmem i zorganizowaną przestępczością. Przy pomocy Pegasusa można nie tylko podsłuchiwać rozmowy z zainfekowanego smartfona, ale też uzyskać dostęp do przechowywanych w nim innych danych, np. e-maili, zdjęć czy nagrań wideo oraz kamer i mikrofonów.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET