`

PiS uderza w członków komisji ds. Pegasusa. Prokuratura mówi "nie"

3 min. czytania
12.11.2024 16:32
Obserwuj nas na Google

Prokuratura w Warszawie odmówiła śledztwa ws. członków sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa. Zawiadomienie to skierowało PiS, które twierdziło, że komisja pracuje wbrew orzeczeniu TK. Wyrok TK dotychczas nie został ogłoszony, a zatem przepis o komisji śledczej nadal obowiązuje - uznała prokuratura.

Sejmowa komisja ds. Pegasusa
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Prokuratura odmawia śledztwa ws. członków komisji ds. Pegasusa

We wtorek rzecznik prasowy warszawskiej prokuratury okręgowej prok. Piotr Skiba przekazał, że "w  ramach czynności sprawdzających ustalono, że członkowie komisji ds. Pegasusa nie przekroczyli swoich uprawień z uwagi na to, że wyrok TK dotychczas nie został ogłoszony w Monitorze Polskim, a zatem niekonstytucyjny przepis uchwały Sejmu określający zakres działania komisji nadal obowiązuje". - Dopiero po ogłoszeniu wyroku w Monitorze Polskim niekonstytucyjny przepis traci moc obowiązującą - wyjaśnił rzecznik. 

Prok. Skiba przekazał też, że zawiadomienie w imieniu Klubu Parlamentarnego PiS złożyli do Prokuratury Okręgowej w Warszawie 9 października br. posłowie PiS Mariusz Błaszczak, Marcin Warchoł i Paweł Szrot. Zawiadomienie dotyczyło dziewięciu posłów biorących po 8 maja udział w pracach tej komisji śledczej.

Sejmowa uchwała "dotknięta wadą prawną"?

10 września 2024 roku Trybunał Konstytucyjny po skardze posłów PiS orzekł, że zakres działania komisji śledczej ds. Pegasusa jest niezgodny z konstytucją. Sędzia Stanisław Piotrowicz, uzasadniając decyzję Trybunału mówił wtedy, że sejmowa uchwała o powołaniu komisji śledczej ws. Pegasusa została "dotknięta wadą prawną". Według TK Sejm podejmował uchwałę, obradując "w niewłaściwym składzie", poprzez uniemożliwienie sprawowania mandatów poselskich Mariuszowi Kamińskiemu i Maciejowi Wąsikowi (którzy zostali skazani prawomocnym wyrokiem).

Wcześniej, bo w maju, TK wydał postanowienie zabezpieczające. To zobowiązuje komisję śledczą ds. Pegasusa do "powstrzymania się od dokonywania jakichkolwiek czynności faktycznych lub prawnych" do czasu wydania orzeczenia w tej sprawie. Posłowie PiS, którzy złożyli zawiadomienie twierdzą z kolei, że obecna większość rządząca "całkowicie ignoruje" zabezpieczenie i późniejszy wyrok TK, a "tym samym działa w sposób bezprawny". Według nich posiedzenia komisji śledczej ds. Pegasusa są nielegalne.

Zgłaszającym nie przysługuje zażalenie na decyzje prokuratury

Prok. Skiba przekazał we wtorek, ze w ramach czynności sprawdzających prokurator z urzędu uzyskał uwierzytelnioną kopię akt TK w tej sprawie oraz dokumentację z komisji śledczej, w tym dwie opinie prawne sporządzone na potrzeby tej komisji w związku z postanowieniem zabezpieczającym i późniejszym wyrokiem Trybunału. Dodał też, że w ocenie prokuratury także postanowienie zabezpieczające TK z 8 maja, zakazujące dalszych prac komisji śledczej, "zostało wydane przez TK z naruszeniem prawa". "TK nie miał ustawowych uprawnień, aby takie postanowienie wydać, i nie miał uprawnień, by je kierować do komisji, która nie była stroną postępowania przed TK, więc komisja mogła nie czuć się związana tym postanowieniem i dalej prowadzić prace" - uznała prokuratura.

Redakcja poleca

- Ponadto członkom komisji nie można było przypisać ani umyślnego, ani nieumyślnego działania, bowiem dysponowali oni opiniami prawnymi wydanymi przez profesjonalną komórkę prawną Sejmu wskazującymi na ich uprawnienie do prowadzenia dalszych prac, stąd mogli się oni oprzeć na tych opiniach - powiedział. Dodał też, że "w oparciu o powyższe ustalenia wydano postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa" i postanowienie to jest prawomocne - nie przysługuje na nie zażalenie osobom zawiadamiającym.

Komisja śledcza ds. Pegasusa. Zeznawali m.in. Kaczyński, Brejza i Wrzosek

Komisja śledcza ds. Pegasusa bada legalność, prawidłowość i celowość czynności podejmowanych z wykorzystaniem tego oprogramowania m.in. przez rząd, służby specjalne i policję od listopada 2015 r. do listopada 2023 r. Komisja ma też ustalić, kto był odpowiedzialny za zakup Pegasusa i podobnych narzędzi dla polskich władz.

Dotychczas komisja przesłuchała m.in.: byłego wicepremiera, prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, byłego wiceszefa MS, posła PiS Michała Wosia, byłego dyrektora Departamentu Spraw Rodzinnych i Nieletnich w Ministerstwie Sprawiedliwości Mikołaja Pawlaka oraz innych pracowników resortu sprawiedliwości. Przed komisją zeznawali też podsłuchiwani Pegasusem: prokurator Ewa Wrzosek, b. prezydent Sopotu Jacek Karnowski, europoseł KO Krzysztof Brejza.

Pegasus to system, który został stworzony przez izraelską firmę NSO Group do walki z terroryzmem i zorganizowaną przestępczością. Przy pomocy Pegasusa można nie tylko podsłuchiwać rozmowy z zainfekowanego smartfona, ale też uzyskać dostęp do przechowywanych w nim innych danych, np. e-maili, zdjęć czy nagrań wideo oraz kamer i mikrofonów.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET