`

Szokujące słowa Hołowni. "Proponowano mi zamach stanu. Ujawnię nazwiska"

2 min. czytania
25.07.2025 20:01
Obserwuj nas na Google

Szymon Hołownia ujawnił, że wielokrotnie sugerowano mu powstrzymanie zaprzysiężenia Karola Nawrockiego. — Zamachu stanu się ze mną nie zrobi — stwierdził w rozmowie z Polsat News. Marszałek Sejmu potwierdził, że 6 sierpnia odbędzie się Zgromadzenie Narodowe.

fot. Andrzej Iwanczuk/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie propozycje zamachu stanu otrzymał Hołownia.
  • Dlaczego Hołownia nie kwestionuje wyniku wyborów.
  • Co było omawiane podczas spotkania Hołowni z Tuskiem i liderami koalicji.
  • Jakie jest stanowisko Hołowni wobec złożenia przysięgi przez Karola Nawrockiego.

"Proponowano mi zamach stanu". Hołownia nie owija w bawełnę

— Wielokrotnie proponowano, czy sugerowano mi, czy byłbym gotowy przeprowadzić zamach stanu. Ale zamachu stanu się ze mną nie zrobi — powiedział Hołownia. Dodał, że jako marszałek Sejmu musi uszanować wolę większości wyborców i nie widzi podstaw do kwestionowania wyniku wyborów.

W rozmowie z Polsat News przyznał, że nie wskaże dziś osób, które miały go do tego namawiać. — Przyjdzie czas, że i o tym będziemy rozmawiać — dodał.

Redakcja poleca

Spotkanie z Tuskiem i liderami koalicji

Hołownia zdradził, że temat możliwego zablokowania zaprzysiężenia był poruszany w gronie liderów koalicji rządzącej. Jak relacjonował, premier Donald Tusk miał zadać wprost pytanie: "Co robimy?". Marszałek Sejmu miał w tej sprawie jednoznaczne stanowisko, zgodne z opinią Władysława Kosiniaka-Kamysza i Włodzimierza Czarzastego. Tusk — jak relacjonuje Hołownia — "nie ciągnął tematu".

Choć polityk posługuje się pojęciem "zamachu stanu", zastrzega, że sytuacja "prawdopodobnie nie wypełnia jego prawnych znamion".

"Chcę deeskalować tę wojnę polityczną"

W dalszej części rozmowy Hołownia bronił swojej decyzji o zwołaniu Zgromadzenia Narodowego na 6 sierpnia, podczas którego Karol Nawrocki ma złożyć przysięgę prezydencką. — Sprawa jest jasna: Karol Nawrocki wygrał te wybory. Czy były wypaczenia? Tak. Ale nie miały one wpływu na ostateczny wynik — ocenił.

Marszałek zapewnił, że będzie rozmawiał zarówno z premierem Tuskiem, jak i z prezydentem elektem Nawrockim, mimo różnic politycznych. — Chcę tę wojnę polityczną deeskalować, bo ona niczemu nie służy — powiedział.

Źródło: Radio ZET/Polsat News

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET