Szymon Hołownia się tłumaczy. W tle nocne spotkanie z człowiekiem Kaczyńskiego
Marszałek Sejmu Szymon Hołownia skomentował doniesienia dziennikarza Radia ZET Mariusza Gierszewskiego, zgodnie z którymi pod osłoną nocy odwiedził on europosła PiS Adama Bielana w jego prywatnym mieszkaniu. "Ekscytacja związana z moim wczorajszym spotkaniem nie jest ani uzasadniona, ani wskazana" - napisał.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są ustalenia dziennikarza Radia ZET na temat nocnego spotkania marszałka Sejmu z Adamem Bielanem.
- Których polityków PiS Szymon Hołownia wymienił w swoim oświadczeniu.
- Jak uzasadniał porę, w której doszło do spotkania.
Nocne spotkanie Hołowni. Wydał oświadczenie
Marszałek Sejmu Szymon Hołownia spotkał się w nocy z wysłannikiem Jarosława Kaczyńskiego - przekazał w piątek dziennikarz Radia ZET Mariusz Gierszewski. Jak wynika z jego ustaleń, do wizyty doszło w nocy z czwartku na piątek w Warszawie, kiedy to Hołownia zjawił się w prywatnym mieszkaniu europosła PiS Adama Bielana. Ponadto fotoreporter "Faktu" widział na miejscu także samochód, którym zwykle porusza się prezes PiS Jarosław Kaczyński.
"Pół godziny później z budynku, gdzie mieszka Adam Bielan, wyszedł mężczyzna o kulach, z nogą w gipsie i wsiadł do służbowego samochodu z kierowcą. Był to wicemarszałek Senatu z PSL Michał Kamiński" - poinformował Gierszewski.
Po kilku godzinach głos w sprawie zabrał sam marszałek Sejmu. "Wzmożenie i ekscytacja związana z moim wczorajszym spotkaniem nie jest ani uzasadniona, ani wskazana" - stwierdził na wstępie Szymon Hołownia.
Hołownia spotkał się w nocy z wysłannikiem Kaczyńskiego.
"Jestem jednym z niewielu polityków w Polsce, który - podkreślam - regularnie spotyka się z przedstawicielami obu śmiertelnie skłóconych obozów" - czytamy w oświadczeniu Szymona Hołowni. Wymienił on przy tym polityków związanych z obozem Zjednoczonej Prawicy, z którymi spotkał się ostatnio. "W ostatnich miesiącach rozmawiałem i z Jarosławem Kaczyńskim, i z Mariuszem Błaszczakiem, i Markiem Suskim, i Adamem Bielanem, i Michałem Wójcikiem oraz wieloma innymi politykami PiS" - poinformował.
Hołownia stwierdził także, że pora spotkania nie jest niczym nadzwyczajnym. "To nic nadzwyczajnego, że dzień pracy kończę koło północy. Wczoraj o 21.30 wylądowałem w Warszawie po dniu wypełnionym obowiązkami marszałkowskimi w Gdańsku i Grudziądzu, a to był mój jedyny tego dnia «slot» na spotkanie i rozmowę" - napisał.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET