"To jest wyjątkowy kretyn". Przydacz ostro w Radiu ZET. Tak nazwał posła z Łodzi

2 min. czytania
14.01.2026 19:08
Obserwuj nas na Google

Szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta Marcin Przydacz ostro skomentował w Radiu ZET przerabianie w internecie zdjęć prezydenta Karola Nawrockiego i jego rodziny, podkreślając, że choć głowa państwa musi liczyć się z krytyką, to ataki na jej bliskich są niedopuszczalne. - Skandalem jest to, że jacyś średnio inteligentni posłowie wychodzą z jakimiś wydrukami i pokazują takie rzeczy – mówił. Jednego z posłów nazwał "wyjątkowym kretynem".

przydacz
fot. Radio ZET

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak Marcin Przydacz ocenia przerabianie zdjęć prezydenta Nawrockiego?
  • Co Marcin Przydacz mówi o granicach krytyki wobec rodziny prezydenta?
  • Które zachowania polskich parlamentarzystów krytykuje Marcin Przydacz?

Przydacz: prezydent ma bardzo grubą skórę

Szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta Marcin Przydacz był gościem programu „Trzy pytania na koniec dnia” w Radiu ZET, gdzie odniósł się m.in. do sprawy przerabiania w internecie zdjęć prezydenta Karola Nawrockiego i jego małżonki. Pytany, czy takie działania powinny podlegać karze i czy możliwe są pozwy w związku z tego typu incydentami, podkreślił, że kwestie te powinny być oceniane przez organy ścigania.

– Karol Nawrocki ma „bardzo grubą skórę” i musi czasami „przecierpieć pewne sytuacje, nawet jeśli nie są one zawsze komfortowe” – mówił Przydacz. Dodał, że istnieją odpowiednie przepisy prawa i to „niezależni prokuratorzy” powinni oceniać, czy w danym przypadku doszło do ich naruszenia.

Redakcja poleca

"To jest wyjątkowy kretyn, przepraszam"

Jednocześnie wyraźnie zaznaczył, że granicą krytyki nie powinna być rodzina prezydenta. – Z całą pewnością nie pozwoli pan prezydent, aby obrażać jego rodzinę, bo to nie są politycy zaangażowani w życie polityczne. To są jego decyzje, że został prezydentem Polski. W żaden sposób rodzina nie powinna być atakowana w tego typu sytuacji.

Oglądaj

Marcin Przydacz skrytykował również zachowanie części parlamentarzystów, którzy – jak mówił – upowszechniają takie materiały. – Skandalem jest to, że jacyś średnio inteligentni posłowie wychodzą z jakimiś wydrukami i pokazują takie rzeczy. Poziom polskiego parlamentaryzmu padł bardzo nisko, ale są jeszcze tacy, którzy kopią dołki, a nawet pukają od spodu – stwierdził.

W dalszej części wypowiedzi dodał: – Ten pan, zdaje się on jest z Łodzi, to jest wyjątkowy kretyn, przepraszam. Na pytanie prowadzącej Beaty Lubeckiej: „O kim pan mówi?”, odpowiedział krótko: – Wszyscy wiedzą, kto to jest.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET