"Z dala od światopoglądowej wojenki". Co dalej z ustawą o statusie osoby najbliższej?
Polityczny kompromis między Lewicą a PSL otwiera drogę do uchwalenia ustawy o statusie osoby najbliższej. Choć projekt zawiera liczne ustępstwa, które część posłów Lewicy przyjmuje z niedosytem, prace legislacyjne mają ruszyć z pełną siłą już w styczniu. Krzysztof Paszyk z PSL mówi o społecznym oczekiwaniu i twierdzi, że prezydentowi Karolowi Nawrockiemu trudno będzie zawetować przepisy, o których sam wspominał w kampanii wyborczej.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie emocje wywołuje projekt ustawy o statusie osoby najbliższej
- Dlaczego projekt ma dużą szansę na uchwalenie w Sejmie
- Co zawierają ustępstwa w projekcie ustawy
- Które partie były zaangażowane w negocjacje nad ustawą
Ustawa o statusie osoby najbliższej. Efekt niełatwych negocjacji
Rządowy projekt ustawy o statusie osoby najbliższej, mimo że budzi sporo politycznych emocji, to ma niemal pewną szansę na uchwalenie w Sejmie. Długo wyczekiwany dokument to efekt niełatwych negocjacji między Lewicą a sceptycznym w tej sprawie PSL-em. Prace nad nowymi przepisami mają ruszyć już na początku stycznia.
Dorota Łoboda z Koalicji Obywatelskiej wprost mówi, że rząd "będzie się starał, aby ten projekt jak najszybciej wyszedł z Sejmu". - Choć to nie oznacza oczywiście, że pominiemy normalny proces legislacyjny, w którym strona społeczna będzie mogła ponownie zabrać głos - dodała.
Czarzasty: Społeczeństwo musi wszystko zrozumieć
W środę marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty uruchomił wszystkie procedury, niezbędne do procedowania nowych przepisów. Polityk stwierdził przy tym, że ustawa o statusie osoby najbliższej to "bardzo dobry krok we właściwą stronę".
- Myślę, że koalicja przeprowadzi tę ustawę przez Sejm [...] Ustawa jest przygotowana, uważam, że to jest bardzo dobry krok we właściwą stronę. Absolutnie polemizuję z takimi sprawami jak stwierdzenia, że to jest ogryzek czy jakaś zastępcza historia - powiedział.
Marszałek Sejmu ocenił, że "w wielu krajach ta sprawa przez wiele lat dojrzewała". - Społeczeństwo musi wszystko zrozumieć, zobaczyć, że nie ma zagrożeń, zobaczyć, że ludzie mają do tego prawo i mogą żyć tak, jak chcą - powiedział maszałek Sejmu.
Co zrobi Karol Nawrocki? "Ciężko mu będzie się wycofać"
W projekcie zawarto wiele ustępstw, które umożliwiły polityczną zgodę w obozie rządzącym. Pojawia się jednak pytanie o decyzję prezydenta. - Sam Karol Nawrocki, jeszcze w kampanii wyborczej, mówił o statusie osoby najbliższej - powiedział Krzysztof Paszyk z PSL.
- Jest bardzo duże oczekiwanie wielu Polaków, żeby z dala od jakiejś wojenki światopoglądowej rozwiązać po prostu wielki problem dla wielu osób. Trzeba będzie to zrobić. Panu prezydentowi będzie ciężko się tu w jakiś sposób wycofać - dodaje Krzysztof Paszyk.
Wspomniane ustępstwa nie zostały przyjęte bezkrytycznie w obozie władzy. Daria Gosek-Popiołek z Lewicy wprost mówi, że "liczyła na to, że ta propozycja będzie szersza". - Na pewno na tym się sprawa nie zakończy. Dla wielu posłów i posłanek kwestie równości małżeńskiej są ważne i będziemy o to walczyć. Na razie jest tak, jak jest - dodaje.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET