Zaprzysiężenie Karola Nawrockiego. "Obawiałbym się zamieszek"
- Gdyby nie doszło do zaprzysiężenia Karola Nawrockiego na prezydenta, obawiałbym się zamieszek w Polsce - powiedział w rozmowie PAP poseł Sławomir Ćwik z Polski 2050. Pytany o przyszłe relacje między prezydentem a rządem przekonywał, że uda znaleźć "wspólny język” w sprawach ważnych dla Polski.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są obawy Sławomira Ćwika związane z zaprzysiężeniem Karola Nawrockiego.
- Co poseł Polski 2050 sądzi o inicjatywach ustawodawczych związanych z sądownictwem.
- Które ustawy dotyczące sądownictwa nie zostały przygotowane przez rząd.
Poseł Polski 2050: jeśli nie dojdzie do zaprzysiężenia Nawrockiego, obawiałbym się zamieszek
Podczas poniedziałkowej rozmowy w Studiu Polskiej Agencji Prasowej poseł Polski 2050 Sławomir Ćwik był pytany o zaprzysiężenie Karola Nawrockiego na prezydenta, które odbędzie się podczas Zgromadzenia Narodowego w środę, 6 sierpnia. - Zakładam, że dojdzie do zaprzysiężenia prezydenta elekta - powiedział, zauważając, że "de facto od 2 czerwca mamy w społeczeństwie dużo zamieszania z tym związanego".
- Są grupy, które mówią, że z różnych powodów nie należy uznawać wyniku wyborów. Druga grupa z kolei zamierza się mobilizować, zaprasza do Warszawy na zaprzysiężenie. Gdyby do niego nie doszło, ja autentycznie obawiałbym się zamieszek w Polsce - powiedział Ćwik. Przyznał jednocześnie, że obawia się tego, jakie będą relacje obecnego rządu z przyszłym prezydentem. Jego zdaniem uda się jednak znaleźć "wspólny język" w sprawach ważnych dla Polski.
Tusk Nawrocki
Polityk Polski 2050 został zapytany m.in. o inicjatywy ustawodawcze związane z sądownictwem, które jest jedną z osi niezgody pomiędzy obecnie rządzącą koalicją a opozycją. – Żałuję trochę, że nie było więcej inicjatywy ze strony rządu w zakresie projektów ustaw tzw. sądowych - odparł. Wymienił w tym kontekście ustawę o Sądzie Najwyższym, ustawy o prokuraturze oraz rozdzielenie funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego.
"W koalicji czekano na zmianę prezydenta"
Ćwik zwrócił uwagę, że w obozie rządzącym "czekano na zmianę prezydenta", bo zakładano, że prezydent Andrzej Duda nie podpisze ustaw związanych z funkcjonowaniem sądów. Jak dodał, stało się to "po tym, kiedy nie podpisał ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa lub też skierował ustawę o Trybunale Konstytucyjnym do rozpatrzenia przez Trybunał Konstytucyjny".
- Ale mimo to myślę, że parlament powinien był procedować te ustawy po to, byśmy mieli je przygotowane, gdyby wybory wygrał kandydat ze strony obozu koalicji 15 października. Czy też nawet może i prezydent Andrzej Duda by podpisał, ewentualnie ktoś inny, ale byśmy te ustawy mieli. Dzisiaj będziemy musieli nad nimi pracować od nowa, bo takie projekty nie wpłynęły - zauważył Ćwik.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET