Zaskakujące słowa Tuska po decyzji Zełenskiego. Mówi o „niepotrzebnej eskalacji”
Premier Donald Tusk, pytany o to, że w Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy w Gdańsku weźmie udział premier Julia Swyrydenko, a nie Wołodymyr Zełenski, odparł, że traktuje to jako „gest na rzecz deeskalacji napięcia”. Dodał, że może to oznaczać „sprawniejsze przeprowadzenie konferencji, bez niepotrzebnych napięć”.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kto będzie reprezentować Ukrainę na konferencji w Gdańsku.
- Jak Donald Tusk komentuje napięcia między Nawrockim a Zełenskim.
- Co premier Tusk sądzi o obecności Julii Swyrydenko na konferencji.
- Jakie aspekty dotyczące organizacji konferencji podkreśla Tusk.
Tusk reaguje na nieobecność Zełenskiego w Gdańsku
Premier Ukrainy Julia Swyrydenko ogłosiła we wtorek, że stanie na czele delegacji, która weźmie w tym tygodniu udział w Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy (URC 2026) w czwartek i piątek w Gdańsku. Wcześniej oczekiwano, że Kijów będzie reprezentowany przez prezydenta tego kraju Wołodymyra Zełenskiego.
Podczas konferencji prasowej na Węgrzech o sprawę tę był pytany premier Donald Tusk. Stwierdził, że doszło do „napięcia” między prezydentem Karolem Nawrockim a Wołodymyrem Zełenskim i „nieadekwatnych reakcji po obu stronach”. W jego ocenie chodzi o „niepotrzebną eskalację emocjonalnego napięcia”.
Premier zapewnił, że jest w stałym kontakcie z Julią Swyrydenko, która stanie na czele delegacji. Podkreślił, że nie jest rozczarowany. - Z mojego punktu widzenia oznacza to być może nawet sprawniejsze przeprowadzenie konferencji, bez niepotrzebnych napięć i traktuję to jako gest na rzecz deeskalacji napięcia - powiedział.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET