`

Zdjęcie z krakowskiego wydarzenia wywołało burzę. "Dokonano manipulacji moim wizerunkiem"

2 min. czytania
22.12.2025 14:47
Obserwuj nas na Google

W sieci wybuchła burza po publikacji zdjęcia z lekcji śpiewania na placu Szczepańskim w Krakowie. Obok Rafała Trzaskowskiego i Aleksandra Miszalskiego pojawiła się na nim radna KO Magdalena Mazurkiewicz, choć – jak się okazało – w wydarzeniu w ogóle nie uczestniczyła. Fotografia została przerobiona.

fot. Marek Lasyk/REPORTER/LoveKrakow.pl-X

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak doszło do manipulacji zdjęciem przedstawiającym radną Mazurkiewicz
  • Dlaczego zdjęcie z radną Mazurkiewicz wzbudziło zainteresowanie internautów
  • Co o incydencie powiedziała radna Magdalena Mazurkiewicz
  • Który współpracownik radnej przyznał się do przerobienia fotografii

Zdjęcie z Trzaskowskim i Miszalskim. Radnej na miejscu nie było

W niedzielę na placu Szczepańskim odbyła się kolejna edycja lekcji śpiewania, która przyciągnęła tłumy mieszkańców. W wydarzeniu wzięli udział m.in. prezydent Krakowa Aleksander Miszalski, przewodniczący rady miasta Jakub Kosek oraz prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

Do sieci trafiło wiele zdjęć z wydarzenia. Jedno z nich zwróciło szczególną uwagę internautów. Obok Trzaskowskiego i Miszalskiego widoczna była na nim Magdalena Mazurkiewicz, choć – jak potwierdzono – radnej na placu nie było.

Redakcja poleca

Manipulacja zdjęciem. Twarz radnej wklejona w inne miejsce

Jak ustalono, fotografia została przerobiona, a twarz radnej wklejono w miejsce jednego z uczestników, mężczyzny ubranego w tradycyjny strój krakowski. Radna KO odniosła się do sprawy we wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych.

"Szanowni państwo, wczoraj dokonano manipulacji moim wizerunkiem, zdjęciem, bez mojej wiedzy i autoryzacji. Nie pochwalam takich działań i manipulacji wizerunkiem i nie będzie na to mojej zgody. Osoby, które poczuły się zmanipulowane, przede wszystkim pana ze zdjęcia, które podmieniono z moim, przepraszam" – napisała.

W rozmowie z portalem LoveKraków Mazurkiewicz przyznała, że współpracuje z kilkoma osobami odpowiedzialnymi za jej materiały multimedialne. To jedna z nich miała przerobić zdjęcie z niedzielnego wydarzenia.

Źródło: Radio ZET/Onet

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET