Żurek reaguje na decyzję Nawrockiego. "Czekamy na listę". Minister ma rozwiązanie dla sędziów

3 min. czytania
12.11.2025 17:40
Obserwuj nas na Google

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, odnosząc się do decyzji Karola Nawrockiego ws. odmowy nominacji sędziów ocenił, że jeśli te 46 osób przeszło przez "neoKRS", a prezydent odmówił, dlatego że była wadliwie ukształtowana Krajowa Rada Sądownictwa, to może tylko "przyklasnąć". Szef MS ma również rozwiązanie dla sędziów, którym głowa państwa odmówiła awansu. 

Żurek Nawrocki
fot. Tomasz Jastrzębowski/REPORTER, Anita Walczewska/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak Karol Nawrocki uzasadnia odmowę nominacji 46 sędziom.
  • Dlaczego minister Waldemar Żurek kwestionuje decyzję prezydenta.
  • Co to jest "neoKRS" i jak wpływa na nominacje sędziowskie.
  • Która droga sądowa pozostaje dla odrzuconych kandydatów.

Nawrocki podjął decyzję ws. 46 sędziów. Żurek reaguje

Prezydent Karol Nawrocki w środę wygłosił oświadczenie, w którym poinformował, że odmówił nominacji 46 sędziom. Zapowiedział również, że "przez najbliższe pięć lat" nie będzie dawał awansów sędziom, którzy "kwestionują porządek konstytucyjno-prawny Rzeczypospolitej”.  - Jestem uczciwy w wypełnianiu tej deklaracji. 6 sierpnia dałem słowny komunikat w odniesieniu do tego, jak będę postępował w tych sprawach - powiedział, krytykując jednocześnie w swojej wypowiedzi ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka. Ten ostatni odniósł się jeszcze tego samego dnia do decyzji głowy państwa. 

- Cały czas czekamy na informację z Kancelarii Prezydenta i listę 46 osób. Z moich informacji wynika, że w tzw. zamrażarce, jeszcze u prezydenta Andrzeja Dudy, a teraz Karola Nawrockiego, czekało ok. stu potencjalnych kandydatów do objęcia stanowiska sędziego i z informacji, które posiadam, były to osoby, które przeszły konkurs przed tzw. neoKRS - mówił Żurek podczas konferencji prasowej. Podkreślił, że w związku z tym chciałby zobaczyć imienną listę tych 46 osób. - Wypowiedzi przedstawicieli KPRP wskazują na pozamerytoryczne przesłanki do takiej odmowy - zaznaczył. 

Redakcja poleca

- Jeśli te 46 osób przeszło przez "neoKRS", a prezydent odmówił im, dlatego że była wadliwie ukształtowana Krajowa Rada Sądownictwa, to mogę tylko przyklasnąć. Jeśli natomiast są jakieś inne, pozakonstytucyjne, przesłanki, a z komunikatów KPRP i wypowiedzi szefa Kancelarii wynika, że prezydent ma decydować, kto z sędziów, jego zdaniem, łamał konstytucję, to by zupełnie przesuwało punkt ciężkości na głowę państwa i było - moim zdaniem - działaniem sprzecznym z naszą konstytucją - stwierdził minister. 

"Prezydent w Polsce nie ma takiej władzy"

Żurek został też zapytany, co w sytuacji, w której uzasadnienie prezydenta dotyczące odmowy nominacji zostanie uznane za niewystarczające i czy wtedy można spodziewać się oddania tej sprawy Sądowi Najwyższemu. - Moim zdaniem, po odmowie prezydenta przysługuje tylko droga do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. I tutaj te osoby, którym odmówiono nominacji, będą mogły z takiej drogi skorzystać - przekonywał. 

Oglądaj

- Będziemy sprawdzali, kto na tej liście jest. Czy są to osoby, które chciały awansować na wyższe stanowisko, czy też osoby, które pierwszy raz ubiegały się z innych zawodów o to, żeby zostać sędzią - przyznał szef MS. Jak dodał, on sam chciałby poznać uzasadnienie decyzji Nawrockiego. Według Żurka decyzja ta "powinna być traktowana jako akt administracyjny, powinna podlegać kontroli sądowej". 

- Prezydent w Polsce nie ma takiej władzy, by powiedział, że Kowalskiego nominuje a Nowaka nie. Prezydent powinien taką decyzję uzasadnić tak, by osoba, która ubiegała się w konkursie wiedziała, jakie były przesłanki odmowy, żeby miała jakąś drogę prawną [...]. Każdy, kto ubiega się o urząd publiczny, musi wiedzieć, na jakiej podstawie prawnej odmówiono mu dostęp do tego urzędu - ocenił minister. Podkreślił również, że współpraca władz konstytucyjnych i organów konstytucyjnych jest "niezbędna", by ktoś został sędzią. 

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET