14-osobowa rodzina zatruta marihuaną. Już wiadomo, co się stało przed Wigilią
Policja potwierdza, co stało się w domu pod Zambrowem, z którego 14-osobowa rodzina została przewieziona do szpitala. Ktoś z domowników, najpewniej przez pomyłkę, użył oleju spożywczego z dodatkiem oleju z konopi do smażenia wigilijnych potraw.
- W Wigilię 14-osobowa rodzina spod Zambrowa trafiła do szpitala z objawami zatrucia. Wszyscy mieli w organizmie ślady marihuany
- Któryś z domowników usmażył część potraw na oleju konopnym zmieszanym ze zwykłym olejem spożywczym
- Okazuje się, że cała sytuacja była nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności
14-osobowa rodzina zatruła się marihuaną
W Wigilię 14-osobowa rodzina z miejscowości pod Zambrowem (woj. podlaskie) trafiła do szpitala z ostrym zatruciem. Po spożyciu świątecznych potraw wszyscy bardzo źle się poczuliu, mieli zawroty głowy i zaburzenia równowagi, a u dzieci pojawiły się też bóle brzucha i nudności.
Początkowo myślano, że doszło do zatrucia czadem. Domownicy wezwali więc straż pożarną, która nie stwierdziła obecności tlenku węgla. Skłoniono się więc ku stwierdzeniu, że może chodzić o zatrucie pokarmowe. Wezwano pogotowie. Karetki przewiozły członków rodziny do szpitala, gdzie okazało się, że wszyscy - 10 dorosłych oraz czwórka dzieci, w tym trzyletnie - mieli w organizmie ślady marihuany.
Olej konopny został użyty do smażenia
Onet ustalił w środę, że przyczyną zatrucia był prawdopodobnie olejek konopny, który w celach leczniczych używała zmarła babcia. Ktoś z rodziny przez pomyłkę miał użyć go podczas gotowania. Policja potwierdziła ustalenia portalu.
- Rzeczywiście przyczyną całej sprawy jest prawdopodobnie olejek konopny, którego używała do leczenia ich babcia. Kupowała go na receptę. W związku z tym, że był bardzo intensywny, kobieta mieszała go ze zwykłym olejem spożywczym i dopiero wtedy go przyjmowała - przekazał Onetowi rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku mł. insp. Tomasz Krupa.
Rodzina opuściła już szpital
Olej konopny zmieszany ze spożywczym miał znajdować się w butelce po zwykłym oleju. Któryś z domowników użył go więc - najpewniej omyłkowo - do smażenia niektórych wigilijnych potraw. Dom został przeszukany z wykorzystaniem psa wyszkolonego do szukania narkotyków, ale nie zaleziono żadnej marihuany. Funkcjonariusze stwierdzili, że olej spożywczy z domieszką oleju konopnego stał na półce wraz z innymi olejami.
Czynności policji prowadzone były wstępnie w kierunku art. 160 kodeksu karnego, czyli narażenia człowieka na niebezpieczeństwo. Kwalifikacja ta może jednak zostać zmieniona, bo najprawdopodobniej nie było to działanie celowe. Cała 14-osobowa rodzina opuściła już szpital, życiu żadnej z tych osób nie zagraża niebezpieczeństwo.
Źródło: Radio ZET/Onet
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET