`

17-latek z wirusem gorączki zachodniego Nilu? Niedawno wrócił z Egiptu

2 min. czytania
27.10.2024 21:36
Obserwuj nas na Google

Trwają badania weryfikujące prawdopodobny drugi przypadek zakażenia wirusem gorączki zachodniego Nilu w Polsce - informuje reporter Radia ZET Krzysztof Grządzielski. Na wyniki badań czeka nastolatek, który wrócił z Egiptu.

szpital w krakowie
fot. JOANNA URBANIEC / POLSKAPRESS /Polska Press /East News

Drugi przypadek zakażenia wirusem gorączki zachodniego Nilu w Polsce

Nastolatek do szpitala im. Stefana Żeromskiego w Krakowie zgłosił się już kilka dni temu. Wiadomo, że wrócił z Egiptu. Dlaczego lekarze dopiero teraz stawiają diagnozę o kontakcie pacjenta z wirusem?

- Medycy ustalili, że chory cierpi na zapalenie mózgu. Po badaniach wykluczono jednak wszystkie przyczyny, które w Polsce mogły doprowadzić do choroby. 17-latka wysłano na badania w kierunku gorączki zachodniego Nilu, po czym otrzymano wynik dodatni - informuje reporter Radia ZET Krzysztof Grządzielski.

Redakcja poleca

Objawy występują tylko u ok. 20 proc. zakażonych 

- Wykonywane są testy, kilka rodzajów. Są one potem weryfikowane w innych ośrodkach, żebyśmy mieli pewność, że jest to akurat takie zakażenie, a nie inne - powiedział nam Marek Waszczewski z Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Ostateczne wyniki mają być znane za kilka dni.

U większości ludzi (80 proc.) zakażenie wirusem gorączki zachodniego Nilu ma przebieg bezobjawowy. Objawy występują tylko u ok. 20 proc. zakażonych pacjentów, w tym u jednej na ok. 150 osób zakażonych. Choroba przebiega pod postacią neuroinfekcji z zajęciem centralnego układu nerwowego. Śmiertelność w tej postaci zakażenia wynosi około 10 proc.

Nie można zakazić się przez kaszel, kichanie, dotyk

Wirus gorączki zachodniego Nilu nie przenosi się między ludźmi. Nie można zakazić się przez kaszel, kichanie, dotyk. Główną rolę w przenoszeniu wirusa odgrywają komary, choć przenoszą go też meszki, rzadko kleszcze. Głównym siedliskiem wirusa są ptaki.

Paweł Grzesiowski w środę 23 października informował, że wszystko wskazuje na to, że w Polsce doszło do zakażenia wirusem gorączki zachodniego Nilu. Podkreślił, że w związku z tym istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że osoba ta zakaziła się w Polsce od komara, który wcześniej wypił krew chorego ptaka.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET