`

2-letni chłopiec w oknie życia we Wrocławiu. Sprawą zajęła się prokuratura

2 min. czytania
11.04.2025 10:20
Obserwuj nas na Google

Prokuratura wyjaśnia sprawę zostawienia 2-latka w oknie życia we Wrocławiu. Jak podaje reporterka Radia ZET Grażyna Wiatr, zwykle zostawienie noworodka lub niemowlęcia w takiej instytucji nie ma efektu w postaci policyjnego śledztwa, w tym wypadku jest jednak inaczej.

Okno życia
fot. Lidia Mukhamadeeva/REPORTER
  • Policja i prokuratura wyjaśnia sprawę zostawienia 2-letniego chłopca we wrocławskim oknie życia 
  • Zwykle zostawienie noworodka lub niemowlęcia w takiej instytucji nie ma efektu w postaci policyjnego śledztwa, chyba że byłyby ślady przestępstwa
  • Prokuratura przekonuje, że to standardowa procedura, ale wcześniej policja określała tę sprawę jako bezprecedensową

2-latek w oknie życia we Wrocławiu. Sprawą zajmuje się prokuratura

W środę rano we wrocławskim Oknie Życia pojawiło się dziecko. Nie był to jednak noworodek. Chłopiec ma około 2 lata.- Chłopiec był zadbany, rezolutny i inteligentny. Mówił pełnymi zdaniami. Dziękował na każdym kroku. Dobrze wychowany - opowiadała siostra Ewa Jędrzejak SMCB z fundacji Evangelium Vitae w rozmowie z "Gościem Niedzielnym". - Niestety, w jego przypadku procedura nie będzie taka, jak zawsze. Trudno o zachowanie anonimowości takiego  dziecka, które ma już swoją historię - dodała.

Teraz prokuratura wyjaśnia sprawę zostawienia 2-latka w oknie życia we Wrocławiu. Zwykle zostawienie noworodka lub niemowlęcia w takiej instytucji nie ma efektu w postaci policyjnego śledztwa, chyba że byłyby ślady przestępstwa. W tym przypadku dziecko jest starsze, ale zdrowe i zadbane. - Prokuratura przekonuje, że to standardowa procedura, ale wcześniej policja określała tę sprawę jako bezprecedensową. Ze względu na dobro dziecka śledczy nie zdradzają więcej informacji, ale wiem, że chcą ustalić dokładne dane chłopca - przekazała reporterka Radia ZET.

To nie pierwszy taki przypadek we Wrocławiu

Dziecko zdradziło swoje imię, a teraz funkcjonariusze szukają śladów jego tożsamości. Będą chcieli porozmawiać z jego rodzicami, dlaczego zdecydowali się na taki krok i wyjaśnić całą sprawę dogłębnie. To nie pierwszy przypadek zostawienia starszego dziecka w oknie życia - we Wrocławiu w 2016 roku siostry boromeuszki znalazły zostawioną 1,5 letnią dziewczynkę. Przypomnijmy, że okno życia to bezpieczne miejsce, w którym matka może pozostawić anonimowo swoje nowo narodzone dziecko. "Okno otwiera się od zewnątrz, jest w nim zamontowane ogrzewanie i wentylacja. Po otwarciu włącza się alarm, który wzywa opiekujące się oknem osoby - najczęściej są to zakonnice. Potem niezwłocznie uruchamiane są procedury medyczno-administracyjne, to znaczy powiadomione zostają pogotowie ratunkowe i sąd rodzinny" - czytamy na stronie Caritas. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET