3-letnia Zuzia nie żyje. Dziewczynka brutalnie pobita. Jest decyzja sądu
Sąd Apelacyjny w Gdańsku zdecydował w sprawie śmierci 3-letniej Zuzi z Torunia. Dziewczynka zmarła w czerwcu 2021 roku po tym, jak dwa tygodnie wcześniej trafiła do szpitala z objawami ciężkiego pobicia. Na ławie oskarżonych zasiedli rodzice, 27-letnia Sylwia M. i 36-letni Przemysław O.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jaką decyzję podjął sąd w sprawie rodziców 3-letniej Zuzi?
- Jakie były okoliczności śmierci dziewczynki?
- Co w sprawie ustalił sąd?
Śmierć 3-letniej Zuzi z Torunia
3-letnia Zuzia z Torunia trafiła do szpitala pod koniec maja 2021 roku z objawami ciężkiego pobicia, m.in. z poważnym urazem głowy. Mimo wysiłków lekarzy dziewczynki nie udało się uratować. Zmarła po dwóch tygodniach. Według ustaleń prokuratury 3-latka była bita przez matkę, o czym miał wiedzieć ojciec. Oboje rodziców zasiadło na ławie oskarżonych.
Sąd Okręgowy w Toruniu skazał 27-letnią Sylwię M. i 36-letniego Przemysława O. na kolejno 15 i 6 lat więzienia. W pierwszej oboje rodziców zostało uznanych za winnych znęcania się nad dzieckiem ze szczególnym okrucieństwem, a matka dodatkowo także spowodowania ciężkich obrażeń, które w czerwcu 2021 roku doprowadziły do śmierci dziecka.
Prokuratura już na początku śledztwa podkreślała, że rodzice "znęcali się fizycznie nad małoletnią córką". "Zadawali jej uderzenia przedmiotami, otwartą dłonią po całym ciele, w tym w szyję oraz twarz" - informował wtedy rzecznik prasowy prokuratury okręgowej w Toruniu prok. Andrzej Kukawski. 3-latka miała też nie otrzymać pomocy przy złamaniu kości w prawym ramieniu.
Sąd Apelacyjny w Gdańsku wydał wyrok
Kobieta, zgodnie z ustaleniami sądu, miała bić swoją córkę pod nieobecności jej ojca. Rodzice nie zostali skazani za zabójstwo. Obrońcy Sylwii M. i Przemysława O. odwołali się od decyzji sądu, podobnie jak prokuratura, która domagała się 25 lat więzienia. Sprawa trafiła do Sądu Apelacyjnego w Gdańsku, który właśnie podjął decyzję. Wyrok sądu pierwszej instancji - 15 lat więzienia dla matki i 6 lat dla ojca - został utrzymany.
Sylwia M. na co dzień zajmowała się wychowywaniem trójki dzieci. Z czwartym była w ciąży i urodziła je już będąc w areszcie. Dzieci obecnie przebywają w rodzinie zastępczej.
Źródło: Radio ZET / PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET